To miał być materiał drogi. Podróży z A do B. Nowym Bentleyem Continental GT przez pół Polski. Z Warszawy do Katowic. Trasa pomiędzy jedynymi dwoma dilerami angielskiej marki w Polsce. Jako pomysł brzmi dobrze, gorzej jednak poszło z wykonaniem.

Pojawił się w 2003 roku i zaskoczył konkurentów i klientów. Może niektórzy tego nie pamiętają, ale do tego momentu Bentley był marką z modelami o barokowej, kanciastej stylistce. Marka, która miała swój image i styl, ale technologicznie odstawała od Mercedesów czy Audi. Continetal GT zdystansował się od tych tradycji i zacofania. To auto zachwycało podczas premiery i pierwszych jazd. Tak oto Volkswagen rozpoczął swój udział w historycznej marce samochodowej. Lepszego nowego rozdanie nie można sobie wyobrazić. Continental GT stał się najchętniej kupowanym modelem Bentleya. Od rozpoczęcia produkcji sprzedano ponad 66 000 egzemplarzy. Aktualnie w sprzedaży znajduje się druga generacja tego modelu. Budowany przez 15 lat poprzednik doczekał się (w 2011 roku) modernizacji i szeregu pochodnych odmian (Speed, Supersport). Teraz nowy GT poprawiony jest tak, żeby wszystko poprawić, a niczego nie popsuć.

Zdjęcie otwierające pod salonem w Warszawie, zamykające pod salonem w Katowicach, po drodze kilka innych ujęć z polskimi klimatami. Tak miało to wyglądać, ale tak się jednak nie zdarzyło. Podczas odbioru lał deszcz, jak zwykle byłem spóźniony, po drodze nie było fajnych miejsc, a po dojechaniu na Śląsk zrobiło się ciemno. Zamiast sesji z trasy skończyło się na zdjęciach  pod budynkiem Narodowej Orkiestry Symfonicznej w Katowicach. Tylko to wina Bentleya, a nie moja. To auto wciąga w jazdę klimatem wnętrza, komfortem, detalami wykończenia i samym prowadzeniem. Jak już się wsiądzie to jakoś szkoda z niego wysiadać. 

Harmonia i moc
To auto jest jedym z tych ostatnich swojego gatunku. Samochodów z 12 cylindrowym silnikiem nie zostało już wiele, a za moment jeden za drugim będzie znikać. BMW już ogłosiło koniec produkcji V12. Przy obecnych regulacjach normy spalin takie jednostki napędowe są skazane na wymarcie. Być może w takich markach jak Bentley silnik W12 jako hybryda w przyszłości ma szansę przeżycia. Kto to wie. Jednak póki co jest tu i teraz i pod maską nadal pracuje cichym i równym rytmem sześciolitrowy W12. Jednostka napędowa wspomagana jest przez dwa turbodoładowania i generuje 635 KM mocy. To trwały, cichy, gładko pracujący i wspaniały silnik. Nigdy nie drażni cię swoim dźwiękiem. Bardziej szepce i cicho mruczy. To taki poziom dźwięku, który każdy lubi. Ma olbrzymie zapasy mocy, znakomitą kulturę pracy i wyjątkowy. W każdym momencie możesz liczyć na zastrzyk mocy. Na dowód wystarczy popatrzeć na osiągi. Lepszych w Continentalu jeszcze nigdy nie było. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 3,6 sekundy (w poprzedniku 4,2 s). Prędkość maksymalna wynosi 333 km/h (poprzednio 331 km/h). Bentley GT zawsze był szybki i piekielnie stabilny przy dużych prędkościach. Rozpędzić się nim do 300 km/h nie jest żadnym wyczynem. Kiedy strzałka prędkościomierza mija cyfrę 300, w Porsche 911, Astonie Martinie czy Ferrari zaczynają ci się pocić ręce. W Bentleyu możesz spokojnie dalej gaworzyć z pasażerem. To gentleman wśród modeli Gran Turismo i najlepsze auto tego typu na świecie.

Prawdziwe GT
Zawieszenie z poduszkami powietrznymi i adaptacyjnymi amortyzatorami wspomagane jest w swojej pracy przez 48-voltową instalację elektryczną. To nowość, która znalazła się w aktualnej generacji Bentleya. I to działa. Część „Gierkówki” prowadzącej na Śląsk jest nadal w opłakanym stanie z podoklejanymi łatami asfaltu i koleinami. I tu objawia się kolejna przewaga Continentala GT nad resztą świata. Jadąc po takiej nawierzchni nie czujesz się jak w większości supersamochodów, w których zwalniasz i jeździsz zygzakiem omijając nierówności. Tu zawieszenie pracuje tak, że spokojnie możesz jechać obranym wcześnie kursem i nie martwić się o jakość i stan drogi. Kolejny plus to stały napęd na cztery koła. Coupe Bentleya jest jednym z nielicznych ponad 600 konnych aut, które bezstresowo można poprowadzić w deszczu. Napęd został dopieszczony w swym działaniu, a układ wspomagania kierownicy jest jeszcze bardziej precyzyjny. Warto wspomnieć o aluminiowej karoserii, która jest teraz nie tylko lżejsza, ale i dużo sztywniejsza. Wszystko to razem daje idealny dla auta tego typu miks komfortu i sportu. To jest właśnie magia prawdziwego Gran Tourismo. Coupe zbudowane nie tylko po to żeby w nim się pokazywać, ale jeździć w eleganckim stylu i komfortowo w trasę.

ZOBACZ TAKŻE: Bentley Bentayga Speed: Najszybszy SUV na świecie

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prawo jazdy: Na egzaminie z czujnikami i kamerą cofania

Ministerstwo Infrastruktury pod koniec czerwca dopuściło zastosowanie w autach egzaminacyjnych m.in. czujników parkowania czy ...

4 aplikacje przydatne podczas podróży kamperem

Podróżowanie kamperem kojarzy się z kontaktem z przyrodą i ucieczką od wszechobecnej technologii, jednak ...

Na załamaniu unijnego rynku samochodów korzystają e-auta

Coraz gwałtowniej kurczy się europejski rynek nowych aut. W kwietniu rejestracje zmalały w porównaniu ...

Raport Transport & Environment: Trujące diesle masowo jadą nad Wisłę

Zachodnioeuropejskie miasta wypychają ze swoich ulic najbardziej trujące samochody. Kupują je kierowcy z Polski. ...

Tuning po Japońsku: Suzuki zbudowane w hołdzie modelom z przeszłości

Dzięki nowym dodatkom nadwozia dla Suzuki Jimny japońska firma tuningowa DAMD uhonorowała amerykańską ikonę ...

Lexus napędzany wodorem już za dwa lata

W ubiegłym roku Lexus ogłosił długofalowy plan dotyczący dalszej elektryfikacji swoich aut. W strategii ...