""

moto.rp.pl

W 2020 roku James Bond uratuje świat po raz 25. I znowu siądzie za kierownicą Aston Martina. W filmie pod roboczym tytułem „Shatterhand” pojawi się Aston Martin Valhalla. Auto jest napędzane trzylitrowym, podwójnie doładowanym silnikiem V6, wspomaganym jednostką elektryczną. Sumaryczna moc obydwu agregatów to 1000 KM. Silnik elektryczny napędza przednią oś, a silnik spalinowy tylną. Przyspieszenie od zera do 100 km/h ma trwać zaledwie 2,5 sekundy, maksymalna prędkość według producenta wynosi 354 km/h. Dzięki karbonowemu nadwoziu masa własna Astona Martina Valhalla wynosi tylko 1350 kilogramów.

""

moto.rp.pl

Oficjalnej ceny jeszcze nie podano, ale rynek podejrzewa, że model nie przekroczy miliona euro. Kto jest zainteresowany zakupem musi wpłacić depozyt. Klienci z USA wpłacają 300 tys. dolarów, klienci z Europy muszą zdeponować 250 000 tys. euro, australijscy nabywcy 450 tys. dolarów australijskich.

""

moto.rp.pl

Aston Martin ogłosił na swoim Twitterze, że Valhalla będzie musiała dzielić się motoryzacyjną chwałą z klasycznym modelem: James Bond alias Daniel Craig w nowym filmie ma nadal używać także swojego Astona Martina DB5 z 1964 roku. Pojawienie się hybrydowego auta sportowego powinno spodobać się reżyserowi Bonda, Joji Fukunadze, który uważany jest za oddanego działacza na rzecz ochrony środowiska. Zdjęcia do 25-tej przygody agenta 007 rozpoczęły się w kwietniu 2019 roku. Film powinien pojawić się w kinach latem 2020 roku.

ZOBACZ TAKŻE: Aston Martin Valkyrie: Najbardziej ekstremalny supersamochód, jaki powstanie

""

Aston Martin DB5.

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl