Pożar samochodu elektrycznego niemal zawsze przyciąga uwagę, szczególnie gdy ogień obejmie akumulator trakcyjny, a działania straży pożarnej trwają wiele godzin. Najnowsze dane Państwowej Straży Pożarnej pokazują jednak, że takie zdarzenia nadal pozostają w Polsce rzadkie.
Od stycznia do końca czerwca 2026 r. odnotowano 26 pożarów samochodów całkowicie elektrycznych. W tym samym czasie spłonęło 4935 pojazdów spalinowych, 61 hybryd oraz dwa samochody wodorowe.
Same liczby nie pozwalają jednak uczciwie porównać napędów, ponieważ po polskich drogach jeździ wielokrotnie więcej samochodów benzynowych i wysokoprężnych niż elektryków. Dlatego autorzy „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV” przeliczyli zdarzenia na 1000 zarejestrowanych pojazdów.
Czytaj więcej
Pracownicy Hyundaia w Korei Południowej rozpoczęli strajk. Domagają się podwyżek, większego udziału w zyskach oraz gwarancji, że humanoidalne robot...
Elektryki paliły się rzadziej niż auta spalinowe
Dla samochodów całkowicie elektrycznych wskaźnik wyniósł 0,168 pożaru na 1000 pojazdów. W przypadku aut spalinowych było to 0,201. Najniższy rezultat osiągnęły hybrydy – 0,038.
Co istotne, wynik elektryków poprawił się w ciągu roku. W pierwszym półroczu 2025 r. wskaźnik wynosił 0,230, mimo że po polskich drogach jeździło wtedy znacznie mniej takich samochodów.
W ciągu 12 miesięcy park aut całkowicie elektrycznych zwiększył się o blisko 57 proc. – z 98 813 do 154 947 egzemplarzy. Liczba pożarów wzrosła natomiast tylko z 23 do 26. Nie potwierdziły się więc obawy, że szybki rozwój elektromobilności przyniesie równie gwałtowny wzrost liczby takich zdarzeń.
Od 2020 r. PSP zarejestrowała łącznie 132 pożary samochodów elektrycznych oraz 60 647 pożarów pojazdów spalinowych.
Czytaj więcej
Klienci w Australii zapłacili za samochody wyprodukowane w 2026 roku, ale otrzymali egzemplarze z 2025 roku. BYD zapewnia, że auta nie różnią się t...
Nie każdy pożar obejmuje akumulator
Pożar auta elektrycznego nie oznacza automatycznie zapłonu baterii trakcyjnej. W 46,2 proc. zdarzeń z pierwszej połowy 2026 r. akumulator nie został objęty ogniem. Doszło do tego w 26,9 proc. przypadków, a przy pozostałych 26,9 proc. nie udało się jednoznacznie ustalić zakresu uszkodzeń.
W ponad połowie zdarzeń – dokładnie 53,9 proc. – przyczyna pożaru pozostała nieznana. Awarie i usterki odpowiadały za 34,6 proc., podpalenia lub przeniesienie ognia z innego obiektu za 7,7 proc., a wypadki drogowe za 3,8 proc..
Także dwa samochody wodorowe, które spłonęły w kwietniu w Dąbrowie Górniczej, nie zapaliły się z powodu swojej instalacji napędowej. Według ustaleń straży ogień najprawdopodobniej przeniósł się na nie z płonącego obok auta spalinowego.
Czytaj więcej
Tak na autostradach, jak i na drogach ekspresowych w Polsce, wyprzedzanie z prawej strony jest zgodne z przepisami, ale ze względów bezpieczeństwa...
Rzadziej nie znaczy łatwiej
Niewielka liczba zdarzeń nie zmienia faktu, że pożar elektryka może być trudniejszy dla strażaków. Jeżeli dojdzie do uszkodzenia i rozgrzania ogniw, akumulator wymaga długotrwałego chłodzenia. Istnieje również ryzyko ponownego zapłonu.
Średni czas działań przy pożarach samochodów elektrycznych w pierwszym półroczu wyniósł 3 godziny i 41 minut. Wynik podniosła między innymi akcja przy elektrycznym pickupie, która trwała ponad 15 godzin. Jeszcze dłużej, bo 19 godzin, strażacy pracowali przy pożarze hybrydy plug-in.
Raport pokazuje więc dwa różne zjawiska. Samochody elektryczne nie palą się w Polsce częściej niż spalinowe, a wraz ze wzrostem ich liczby wskaźnik pożarów nawet spada. Nie zmienia to faktu, że średnia wieku aut elektrycznych jest zdecydowanie niższa niż samochodów spalinowych, a co za tym idzie, EV są mniej narażone na awarie. Wraz z upływem czasu ryzyko się zwiększy.
Jednocześnie pożar elektryka, mimo że bywa bardzo niebezpieczny i gwałtowny, nie powinien być przedstawiany jako sytuacja, z którą strażacy nie potrafią sobie poradzić. Długie działania często wynikają z konieczności chłodzenia baterii i kontrolowania jej temperatury, a nie z wielogodzinnej walki z nieopanowanym ogniem. Państwowa Straż Pożarna ma już opracowane procedury dla takich zdarzeń, a wraz ze wzrostem liczby elektryków rośnie również doświadczenie ratowników.
Czytaj więcej
Volkswagen chce ograniczyć liczbę modeli o połowę i liczbę konfiguracji o 75 proc., ale nie wygasi współpracy z Chinami. W ten sposób koncern chce...