BMW znów sięga po nazwę i3, ale tym razem nie chodzi o futurystycznego mieszczucha z włóknem węglowym i drzwiami wyglądającymi jak pomysł projektanta wnętrz po trzecim espresso. Nowe BMW i3 to w pełni elektryczna interpretacja Serii 3, drugi model z rodziny Neue Klasse i jeden z najważniejszych samochodów marki na najbliższe lata. Zamówienia na BMW i3 50 xDrive First Edition ruszyły 18 czerwca, jeszcze przed oficjalną premierą rynkową zaplanowaną na jesień 2026 r..
Neue Klasse, czyli technologiczny reset BMW
Mieliśmy już okazję sprawdzić, jakich wrażeń dostarcza pierwszy model Neue Klasse, BMW iX3, i wciąż jesteśmy pod wrażeniem. Elektryczny SUV potrafi przejechać ponad 450 km po autostradzie na jednym ładowaniu, uzupełnia energię do 80 proc. w 20 minut i świetnie się prowadzi. To pierwszy samochód elektryczny, który potrafi do siebie przekonać nawet sceptyków.
Nic dziwnego, że jeszcze większe oczekiwania mamy wobec i3. Nowy sedan korzysta z tej samej technologii napędowej, ale jest niższy i stawia mniejszy opór powietrzu przy wysokich prędkościach niż SUV. W teorii oznacza to, że jeszcze lepiej poradzi sobie na autostradzie i będzie jeszcze zwinniejszy.
Tu entuzjazm spotyka się z cennikiem, czyli z tym miejscem, w którym elektromobilność zdejmuje białe rękawiczki. BMW i3 50 xDrive First Edition kosztuje od 331 900 zł. Podstawowa wersja BMW i3 50 xDrive, która pojawi się wraz z regularnym debiutem modelu, ma startować od 290 000 zł. Dla porównania BMW iX3 50 xDrive kosztuje 315 tys. zł, a iX3 40 – 275 tys. zł. Oznacza to, że i3 będzie tańsze od porównywalnego iX3 jedynie o 25 tys. zł.
Jeszcze mocniej widać to na tle odchodzącej spalinowej Serii 3. Benzynowa odmiana kosztuje obecnie w podstawie około 195 tys. zł. Różnica jest więc ogromna i dobrze pokazuje, gdzie leży największy koszt samochodu elektrycznego. W aucie na prąd najdroższym elementem pozostaje akumulator. Nawet jeśli nadwozie jest mniejsze, a do budowy samochodu potrzeba mniej materiałów, duża bateria nadal stanowi kosztowy fundament. W wypadku i3 akumulator jest ogromny.
Dlatego różnice cenowe między elektrycznym sedanem a elektrycznym SUV-em są mniejsze niż w przypadku ich spalinowych odpowiedników. BMW i3 nie stało się tanim biletem do Neue Klasse.
BMW i3
469 KM, xDrive i komputer „Heart of Joy”
BMW i3 50 xDrive First Edition ma dwa silniki elektryczne – po jednym na każdej osi. Łączna moc układu wynosi 345 kW, czyli 469 KM, a maksymalny moment obrotowy to 645 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,7 s.
Sercem układu jezdnego jest system „Heart of Joy”, czyli centralny komputer odpowiadający za sterowanie napędem i dynamiką jazdy. BMW podkreśla, że reaguje on dziesięć razy szybciej niż poprzednie rozwiązania.
Czytaj więcej
Norweski test NAF El Prix EV zweryfikował w letnich warunkach realny zasięg samochodów elektrycznych. Wiele modeli pokonało większy dystans niż dek...
Najmocniejszym argumentem nowego i3 może być jednak nie sprint, lecz ładowanie. BMW i3 50 xDrive First Edition korzysta z akumulatora o pojemności 108,7 kWh z cylindrycznymi ogniwami. Bateria jest elementem strukturalnym nadwozia, co wpisuje się w najnowszą szkołę projektowania samochodów elektrycznych.
Zasięg według WLTP wynosi od 758 do 906 km, w zależności od konfiguracji. Dzięki architekturze 800 V samochód obsługuje ładowanie prądem stałym z mocą do 400 kW. BMW deklaruje, że 10 minut przy szybkiej ładowarce może dodać do 423 km zasięgu WLTP. Oczywiście w realnym świecie wynik będzie zależał od temperatury, stanu akumulatora, mocy ładowarki i stylu jazdy, ale sama liczba robi wrażenie. Można się spodziewać, że w praktyce wystarczy poczekać 20 minut przy ładowarce o mocy 200 kW, by uzupełnić energię do 80 proc. To pozwoli realnie pokonać w trasie ok. 500 km. To rewelacyjny wynik.
W standardzie First Edition znajduje się także ładowanie AC Professional z mocą do 22 kW oraz funkcja V2L. Samochód ma również obsługiwać ładowanie dwukierunkowe DC w rozwiązaniach Vehicle-to-Home i Vehicle-to-Grid, przy wykorzystaniu odpowiedniej stacji BMW Wallbox Professional.
BMW i3
Wnętrze bez klasycznych zegarów, ale z panoramą informacji
W kabinie najważniejszą nowością jest BMW Panoramic iDrive z systemem operacyjnym BMW Operating System X. Zamiast klasycznego zestawu wskaźników pojawia się BMW Panoramic Vision, czyli wyświetlacz prezentujący informacje na całej szerokości dolnej części przedniej szyby. Do tego dochodzi centralny ekran o formie „Free-Cut”, wielofunkcyjna kierownica i obsługa dotykowa, głosowa oraz haptyczna.
W First Edition standardowo dostępny jest również BMW 3D Head-Up Display, który pokazuje wybrane informacje bezpośrednio w polu widzenia kierowcy. BMW chce więc przenieść kierowcę z epoki „patrzę na zegary” do epoki „samochód wyświetla mi drogę jak dobrze zaprojektowany interfejs w grze”. Różnica polega na tym, że tu stawką nie jest ranking online, lecz prawdziwy zakręt.
BMW i3
First Edition: M Sport, Iconic Glow i Harman Kardon
BMW i3 50 xDrive First Edition ma być bogatszą wersją startową. W standardzie otrzymuje m.in. pakiet M Sport, pakiet zewnętrzny BMW Iconic Glow z podświetlanymi nerkami, automatyczne sterowanie klapą bagażnika, szyby chroniące przed nagrzewaniem, podgrzewaną kierownicę, przednie fotele wielofunkcyjne, trójstrefową klimatyzację, system BMW 3D Head-Up Display oraz zestaw audio Harman Kardon z obsługą Dolby Atmos.
Do wyboru będzie sześć kolorów nadwozia, w tym lakier M Le Castellet Blue. Klienci będą mogli zamówić 19- lub 20-calowe obręcze, różne warianty wykończenia wnętrza, panoramiczny dach szklany, podgrzewane tylne siedzenia czy hak holowniczy z elektrycznie obracaną głowicą.
BMW i3
Samochód pomaga, ale odpowiedzialności nie bierze
Nowe BMW i3 korzysta z systemu BMW Symbiotic Drive. Ma on płynniej łączyć działania kierowcy i układów wspomagających. Przy włączonym asystencie kierowca może przyspieszać, hamować lub korygować tor jazdy bez wyłączania całego systemu. Opcjonalny asystent autostradowy pozwoli na jazdę bez użycia rąk do 130 km/h oraz automatyczną zmianę pasa po potwierdzeniu spojrzeniem.
W mieście opcjonalny asystent ma wspierać hamowanie i ruszanie na światłach, nawet jeśli przed autem nie stoi inny pojazd. Wszystko pozostaje w granicach automatyzacji poziomu 2 według klasyfikacji SAE, więc kierowca nadal musi być gotowy do przejęcia kontroli. Innymi słowy: samochód może pomagać, ale nie przejmuje odpowiedzialności za życie, mandat i kontakt z barierką.