Izerę, polski samochód elektryczny zbudują nam Chińczycy

Chińska grupa motoryzacyjna Geely Holding dostarczy platformę do elektrycznej Izery. Spółka ElectroMobility Poland (EMP), realizująca państwowe przedsięwzięcie zmierzające do wybudowania fabryki i rozpoczęcia produkcji polskiego e-auta, podpisała z Chińczykami umowę licencyjną.

Publikacja: 17.11.2022 10:01

Izerę, polski samochód elektryczny zbudują nam Chińczycy

Foto: mat. prasowe

Czytaj więcej

Tak ma wyglądać fabryka polskiego auta elektrycznego w Jaworznie

Założona w 1986 r. Geely Holding działa w branży motoryzacyjnej od 25 lat i zarządza wieloma markami: obok mało znanych w Polsce jak Geely Auto, Zeekr czy Geometry, należy do niej także Volvo Cars czy Lotus. W ubiegłym roku zatrudniający 120 tys. osób koncern sprzedał na całym świecie ponad 2,2 mln pojazdów. EMP liczy, że oparcie się na Chińczykach pozwoli popchnąć Izerę, która jak na razie – przez brak konkretów – okazuje się przedsięwzięciem mało realnym. - Platforma SEA idealnie wpisuje się w koncepcję Izery jako produktu. Współpraca z Geely zapewnia EMP najwyższej klasy know-how w branży, a także dodatkowe możliwości biznesowe – twierdzi Piotr Zaremba, prezes EMP.

mat. prasowe

Dla polskiej spółki ważne mają być wynegocjowane z Chińczykami ramy współpracy, mające zbudować długoterminową relację biznesową m.in. opartą o wspólne łańcuchy dostaw komponentów. Na razie jednak przedsięwzięcie wyhamowały problemy znacznie bardziej banalne od wyboru partnera do produkcji auta – jak przejęcie gruntu pod fabrykę w Jaworznie. W rezultacie zaplanowane na ten rok wbicie łopaty na placu budowy mocno się opóźni. W dodatku najważniejsza kwestia – zapewnienie finansowania inwestycji – pozostaje niejasna. Zwłaszcza wobec pogarszającej się sytuacji gospodarczej kraju i pojawiających się sugestii odnoście konieczności ograniczania niektórych realizowanych przez państwo przedsięwzięć z powodu braku pieniędzy. W EMP prawie 83 proc. udziałów ma Skarb Państwa, a resztę – należące do niego spółki energetyczne. Tymczasem nie ulega wątpliwości, że zakładany wcześniej poziom wydatków na uruchomienie produkcji Izery w wysokości 5 mld zł musiałby być znacznie wyższy.

Jak informuje EMP, Izera ma mieć tylny napęd, silnik o mocy 272 KM i baterie o pojemnościach 51 lub 69 kW. Przewidywany zasięg to odpowiednio 340 i 450 kilometrów. Przednie zawieszenie ma być klasyczną konstrukcją McPhersona, tylne – wielowahaczowe. Długość samochodu ma wynosić 4500-4750 mm, szerokość bez lusterek 1820-1850 mm, wysokość 1500-1600 mm. Zaplanowano hamulce tarczowe wentylowane na obu osiach z elektrycznym wspomaganiem. Droga hamowania ma wynieść 37 m.

Na konferencji EMP zabrakło konkretnych informacji w sprawie finansowania inwestycji. Podano natomiast, że obecny szacunek kosztów koniecznych do rozpoczęcia seryjnej produkcji to 6 mld zł. Umowy z inwestorami miałyby zostać podpisane do końca 2023 r. Produkcja samochodów powinna się rozpocząć pod koniec 2025 r., a więc z rocznym poślizgiem. Planowane zdolności fabryki to 100 tys. aut rocznie, co ma być warunkiem opłacalności przedsięwzięcia. Z wypowiedzi przedstawicieli EMP wynika jednak, że w fabryce nie będzie tłoczni, więc blachy karoseryjne dostarczane byłyby z zewnątrz. Zapowiedziano natomiast, że 60 proc. komponentów niezbędnych do produkcji będzie pochodziło od lokalnych dostawców.

Czytaj więcej

Fiat 126 ma 50 lat: Samochód, który zmotoryzował Polskę
Na prąd
Volvo doczeka się vana. Skonstruuje go wspólnie z Renault
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Na prąd
AFIR - to może być jedno z większych motoryzacyjnych wyzwań dla Polski
Na prąd
Chiny dotują 99 proc. swoich spółek giełdowych. Marki motoryzacyjne na czele
Na prąd
Xiaomi SU7 stał się hitem, ale na każdym egzemplarzu firma traci ok. 40 tys. zł
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Na prąd
Taniej Tesli nie będzie. Elon Musk chce skupić się na Robotaxi