Polski rynek motocykli zaczął mocno hamować

Najbardziej spadł popyt na tanie maszyny ze słabymi silnikami. Za to rośnie sprzedaż luksusowych motocykli BMW i Harley-Davidson.

Publikacja: 12.10.2017 06:13

Polski rynek motocykli zaczął mocno hamować

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

Po boomie wywołanym trzy lata temu dopuszczeniem posiadaczy praw jazdy kat. B do prowadzenia maszyn z silnikami do 125 cm. sześc., polski rynek motocykli przeżywa okres mocnego schłodzenia popytu. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) we wrześniu dealerzy sprzedali tylko 853 nowe motocykle. Spadek w ujęciu r./r. okazał się najgłębszy od stycznia i sięgnął 48,1 proc. Nieco mniejsze, choć i tak dotkliwe. jest tąpnięcie widoczne w skumulowanych wynikach sprzedaży za trzy kwartały: zarejestrowano 12 763 nowe maszyny, o jedną trzecią mniej (o prawie 6,6 tys. sztuk) w porównaniu z dziewięcioma miesiącami przed rokiem.

Wrzesień oznacza nieuchronny koniec sezonu, ale w ubiegłym roku nie wyglądał aż tak źle. Co się dzieje? Otóż przede wszystkim rynek nasycił się „125″. To one po liberalizacji przepisów windowały wyniki. Wcześniej zainteresowanie tym segmentem było daleko mniejsze. Poza tym porównanie z ubiegłym rokiem odnosi się do wysokiej bazy. – Na rynku nastąpiło uspokojenie po gwałtownym wzroście rejestracji w grudniu ub.r., spowodowanym perspektywą wejścia w życie wyższych wymogów normy Euro 4 przy rejestracji – wyjaśnia PZPM. Wreszcie ubiegły miesiąc wyjątkowo nie sprzyjał zakupom motocykli z powodu złej pogody.

Tanie dostają lanie

W pierwszych trzech kwartałach sprzedaż zmniejszyło osiem na dziesięć najpopularniejszych marek. Największe pogorszenie wyników odnotowały ZIPP (spadek rejestracji o 70 proc.) i Junak (spadek o 60,3 proc.). Mocno tracił także lider całego polskiego rynku jednośladów – Romet Motors. Jeśli w pierwszych dziewięciu miesiącach ubiegłego roku ta marka sprzedała 3679 maszyn, to teraz tylko 2178. W rezultacie jej rynkowy udział zmniejszył się do 17,06 proc. z 18,5 we wrześniu ubiegłego roku. O jedną czwartą zmniejszyła sprzedaż firma Yamaha, będąca wiceliderem rynku, o 12,3 proc. zaś stopniała sprzedaż zajmującej trzecie miejsce Hondy. Mocne dwucyfrowe spadki zaliczyły także Suzuki i KTM.

Na tym tle znakomicie wyglądają rezultaty BMW. Bawarski producent sprzedał w trzech kwartałach tego roku 1261 motocykli, o przeszło jedną piątą więcej niż rok temu. Dzięki temu bardzo mocno poprawił rynkowy udział: z 5,38 do 9,88 proc. Jego największy konkurent – legendarny Harley-Davidson także zakończył pierwsze dziewięć miesięcy roku na plusie: wzrost sprzedaży był co prawda znacznie mniejszy niż w przypadku BMW – tylko 5,5-procentowy, ale przy mocnym spadku całego rynku jest to i tak znaczący sukces. Harley także poprawił udział w rynku: z 2,74 proc. w ub. roku do 4,39 obecnie.

Kupują na firmę

Rosnąca sprzedaż BMW i Harleya-Davidsona potwierdza zmianę trendu na polskim rynku motocyklowym. Coraz słabiej sprzedają się maszyny niedrogie, z małymi silnikami, a coraz lepiej te z pojemnościami powyżej 750 cm sześc. Według PZPM „125″ mają 55,2-procentowy udział w rynku, o blisko 15 pkt proc. mniejszy niż rok temu. Z kolei udział największych motocykli zwiększył się z 16,5 do 26,2 proc. Ta sytuacja zarysowała się już w połowie ub. roku, a więc w szczycie motocyklowego sezonu. W całym 2016 roku sprzedaż „125″ zwiększyła się o 8,3 proc., podczas gdy największych maszyn z silnikami powyżej 750 cm podskoczyła o 11,6 proc.

Wysoka dynamika sprzedaży drogich motocykli przypomina sytuację na rynku samochodów osobowych. Tu także wzrost sprzedaży marek premium jest po trzech kwartałach znacznie wyższy niż marek popularnych. I tu również duże znaczenie mają firmy: bardzo duża część prestiżowych, drogich motocykli kupowana jest (oczywiście na własny użytek) przez przedsiębiorców w leasingu.

Można przypuszczać, że mniej zamożni klienci indywidualni wybierają tańsze motocykle używane. Przy spadku całego rynku motocykli nowych we wrześniu poprawiła się bowiem sytuacja na rynku wtórnym. Jak podaje PZPM, rejestracje używanych motocykli zwiększyły się o 16,8 proc., do 3546 sztuk. Jednak od stycznia ten segment także zanotował spadek, choć niewielki: zarejestrowano przeszło 49,6 tys. sztuk, o 1,6 proc. mniej w porównaniu z ub. rokiem. Tu dominowały marki japońskie: najpopularniejsza była Honda, następnie Yamaha i Suzuki. PZPM podkreśla, że używanych motocykli sprowadzono 3,9 razy więcej niż sprzedano w tym samym czasie nowych.

Po boomie wywołanym trzy lata temu dopuszczeniem posiadaczy praw jazdy kat. B do prowadzenia maszyn z silnikami do 125 cm. sześc., polski rynek motocykli przeżywa okres mocnego schłodzenia popytu. Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) we wrześniu dealerzy sprzedali tylko 853 nowe motocykle. Spadek w ujęciu r./r. okazał się najgłębszy od stycznia i sięgnął 48,1 proc. Nieco mniejsze, choć i tak dotkliwe. jest tąpnięcie widoczne w skumulowanych wynikach sprzedaży za trzy kwartały: zarejestrowano 12 763 nowe maszyny, o jedną trzecią mniej (o prawie 6,6 tys. sztuk) w porównaniu z dziewięcioma miesiącami przed rokiem.

Pozostało 85% artykułu
Dwa Kółka
To jest chyba najdziwniejszy pojazd BMW. Coś między skuterem a motocyklem
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Dwa Kółka
Ten motocykl zbudowano w Rzeszowie. Wygrał na największym festiwalu motocyklowym
Dwa Kółka
Skąd i jakie motocykle sprowadzają Polacy?
Dwa Kółka
Suzuki Hayabusa obchodzi swoje 25-lecie. Specjalna wersja na urodziny
Dwa Kółka
Co dziesiąty rower wyprodukowany w Europie powstał w Polsce