fot. Chris Ratcliffe/Bloomberg

Honda i Mazda spodziewają się zmniejszenia zysku operacyjnego z powodu wzrostu wartości jena. To kolejne firmy, na których wynikach odbiją się wahania kursowe.

Zapowiedzi obu firm świadczą o obawach, że rosnący kurs jena może przeszkodzić odradzanie się gospodarki Japonii, dla której kluczowy jest eksport. W przypadku sektora motoryzacji zagrożenie jest dwojakie: poza wahaniami kursowymi firmy mają do czynienia z rosnącą konkurencją na najważniejszych rynkach: w Chinach i w Stanach Zjednoczonych. Jeśli waluta się wzmacnia, spadają zyski z eksportu, a jednocześnie podnosi to koszty zagranicznej sprzedaży.

CZYTAJ TEŻ: Silne euro zaszkodzi Daimlerowi

Honda, trzeci producent samochodów w Japonii przewiduje zysk operacyjny na poziomie 700 mld jenów (5,3 mld euro) wobec 833,5 mld rok wcześniej, mimo zakładanego zwiększenia sprzedaży samochodów i jednośladów. To spadek o 16 proc.  – W minionym roku średni kurs do dolara wynosił 111 jenów, w tym roku spodziewamy się 105, więc odczujemy duży wpływ tej zmiany w wynikach eksportu części i samochodów — mówi dyrektor Kohei Takeuchi z kierownictwa Hondy.

Fabryka Hondy w Marysville, w amerykańskim stanie Ohio / fot. Ty Wright/Bloomberg

Analitycy zakładają, że w najbliższych miesiącach japońska waluta będzie się dalej wzmacniać, nawet do poziomu 100 jenów za dolara (obecnie ok. 109), bo ograniczenia w handlu zakładane w USA zwiększą nerwowość inwestorów wobec jena uważanego za tradycyjnie bezpieczną lokatę kapitału. To będzie problem wszystkich japońskich eksporterów. Sony jako pierwsza ogłosiła, że jej roczny zysk zmaleje, także z tego powodu, o 8,8 proc.

Mazda, piąty producent w tym kraju, oczekuje rocznego zysku w wysokości 105 mld jenów (795 mln euro) po 146,6 mld rok temu (analitycy liczą na 136,9 mld). Ta firma jest szczególnie narażona na wahania kursowe, bo Ameryka Północna jest dla niej najważniejszym rynkiem eksportowym, a sama nie produkuje w Stanach. Dopiero buduje wspólnie z Toyotą swój pierwszy zakład w Alabamie, w którym uruchomi produkcję nowego SUV-a. To pozwoli jej zwiększyć sprzedaż o 2 proc., do 1,66 mln samochodów. Będzie to siódmy kolejny rok wzrostu sprzedaży na świecie. — Obecnie produkujemy ok miliona aut w zakładach w Japonii, ale chcąc lepiej radzić sobie z kursami walut zamierzamy podobną ilość wytwarzać za granicą — tłumaczy prezes Masamichi Kogai.

Nowa Mazda CX-3 na tegorocznych targach samochodowych w Nowym Jorku / fot. Michael Noble Jr./Bloomberg

Obie firmy są zdecydowane zwiększyć swoją obecność na mocno konkurencyjnym rynku Ameryki Północnej. Gorsze prognozy zysków kontrastują ze spodziewaną rekordową sprzedażą, która ma wzrosnąć w regionie o 5 proc., głównie dzięki nowym crossoverom — Honda stawia na CR-V, Mazda na CX-5 i CX-9

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Range Rover Velar SVAutobiography Dynamic Edition

Za przesadnie długą nazwą Range Rover Velar SVAutobiography Dynamic Edition ukrywa się nowy, topowy ...

Volvo XC60 to jedno z wymarzonych aut polskich internautów

Wynajem zmienia myślenie Polaków o samochodach

Nowe oferty finansowania, przede wszystkim wynajem długoterminowy, sprawiają, że Polacy zaczynają myśleć o lepszych ...

Dacia Sandero: Nie tylko niska cena

Zobaczysz, co to jest prawdziwe życie – tak stwierdził szef parku prasowego zapisując dla ...

Wirtualne manekiny Toyoty dla wszystkich

Toyota chce podzielić się swoimi rozwiązaniami technicznymi. Japończycy bezpłatnie udostępnią zaawansowane oprogramowanie do wirtualnych ...

W tym roku w Genewie zadebiutuje marka Piech z elektrycznym coupe Mark Zero

Genewa 2019 | Elektryki w natarciu, ale benzyna i diesle się bronią

Wielka parada modeli z napędem elektrycznym, które wyraźnie przechodzą z rynku ekskluzywnego do masowego. ...

Daimler i Uber walczą na hulajnogi

Koncern, znany z produkcji Mercedesów, chce rozjechać rywali e-hulajnogami. Należąca do niemieckiego giganta spółka ...