fot. mat.pras.

O powrocie produkcji Fiata Pandy do fabryki FCA w Tychach mówiło się od trzech lat. Taki scenariusz został napisany przez zmarłego latem szefa FCA, Sergio Marchionne. Ale plan się zmienił.

Mike Manley, który zastąpił Marchionne, ma inny pomysł – chce przede wszystkim wykorzystać moce włoskich fabryk. Takie informacje przekaże w środę związkowcom z Fiata Pietro Gorlier, szef FCA na Europę. Złych wiadomości dla polskiej fabryki jest jednak znacznie więcej. Nie w Tychach, ale również we Włoszech będzie produkowany Fiat 500 Giardiniera. A to polska fabryka miała być ośrodkiem „wariacji modelowych” wokół kultowej 500. Nie będzie więc także obiecanego nieoficjalnie modelu elektrycznej „500”. Ten, podobnie jak Giardiniera, wyjedzie z turyńskiej fabryki Mirafiori. Zakład Mirafiori produkuje już Maserati Levante, ale to auto kiepsko się sprzedaje, głównie z powodu słabnącego popytu na rynku chińskim. Nie jest wykluczone, że platforma, na której zostało skonstruowane Levante zostanie teraz wykorzystana do produkcji nowego SUV-a Alfy Romeo, który byłby większy niż Stelvio. Nieoficjalne źródła Reutersa zastrzegają jednak, że te plany nie są jeszcze zatwierdzone. Samo FCA nie odnosi się do tych informacji tłumacząc tylko, że wszystko zostanie przedstawione w środę, 28 listopada.

Mike Manley zmienia strategię przygotowaną przez zmarłego szefa FCA Sergio Marchionne / fot. Mark Kauzlarich/Bloomberg

W strategii Marchionne Włochy miały być głównym ośrodkiem produkcji aut spod znaku Jeepa, Maserati i Alfa Romeo. Mniejsze samochody miały być produkowane m.in. w Polsce. Generalnie wszystkie fabryki FCA w Europie miały otrzymać nowe modele do końca tego roku, potem jednak ta data została przesunięta na 2022. Teraz wiadomo, że zakład Melfi w południowych Włoszech, skąd już wyjeżdżają Jeepy Renegade, będzie produkował również Jeepa Compassa. Ten model zastąpi Fiata Punto, którego produkcja została zakończona w sierpniu 2018. Fabryka w Pomigliano d’Arco pod Neapolem, dokąd została przeniesiona produkcja Fiata Pandy, bestsellera na włoskim rynku, pozostanie w tym zakładzie. -Nie ma takiej opcji, żeby Panda wróciła do polskiej fabryki — mówi nieoficjalne źródło „Automotive News Europe”. Ten zakład dostanie jeszcze jeden model, nazywany dziś „baby” Jeep, przygotowany specjalnie na rynek europejski.

CZYTAJ TAKŻE: Fiat bez konkretów co do polskich fabryk

FCA ma w Europie postawić na produkcję SUV-ów oraz aut z napędem hybrydowym i elektrycznym i zainwestować w ich produkcję 9 mld euro. Taka strategia z kolei ma zwiększyć marżę operacyjną FCA w Europie z obecnych 3,2 proc do 5-7 proc. w roku 2022. Dla porównania PSA, największy konkurent FCA na rynku europejskim ma w tej chwili marżę operacyjną na poziomie 7,3 proc.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Miliony na nowe fotoradary

Główny Inspektorat Transportu Drogowego wyda ponad 160 mln zł na nowe urządzenia rejestrujące. Pierwszy ...

Marcin Gortat ambasadorem Porsche

Marcin Gortat to jedyny polski koszykarz w lidze NBA. Już od kilku lat jest ...

Używane hybrydy: czy jest się czego bać?

Rosnąca popularność aut hybrydowych jest faktem. Dlaczego? Bo zapewniają – wedle producentów – niskie ...

Pierwszy oficjalny teaser produkcyjnego modelu Kia ProCeed

Nowa Kia ProCeed: Odkrywanie tajemnicy

Nowa Kia ProCeed, której pierwszy szkic został właśnie ujawniony, łączy dynamiczne, pięciodrzwiowe nadwozie typu ...

Chiny są liderem elektromobilności. Na zdjęciu Baojun E100, produkt spółki joint venture utworzonej przez SAIC Motor Corp., General Motors Co. i Liuzhou Wuling Automobile Industry Co.

Rynek aut elektrycznych rośnie jak szalony

Na świecie jeździ dzisiaj ponad 3 mln aut z doładowaniem elektrycznym. To o 54 ...

Nissan Leaf Open Car: Uczcić sukces

Elektryczny Nissan Leaf to rynkowy sukces. W samej tylko Japonii sprzedano 100 000 egzemplarzy ...