SsangYong Korando: Nowe rozdanie

Korando nie jest nowością na polskim rynku. Czwarta generacja SUV-a koreańskiej marki SsangYong jest najbardziej dopracowanym modelem oferowanym w Europie.

Publikacja: 30.01.2020 00:06

SsangYong Korando: Nowe rozdanie

Foto: moto.rp.pl

Przez wiele lat koreański koncern nie mógł przebić się choćby do pierwszej dwudziestki najpopularniejszych marek w Polsce. Teraz sytuacja może się zmienić. SsangYong mocno odświeża swoją gamę. Kilkanaście miesięcy temu pojawił się Rexton konkurujący między innymi z Jeepem Grand Cherokee, a teraz kompaktowe Korando. Pierwsze wcielenie tego modelu zadebiutowało w połowie lat 80. Technologicznie bazowało na podzespołach Jeepa. Pod koniec lat 90., Koreańczycy doszli do porozumienia z Mercedesem i zaczęli wykorzystywać niemieckie układy jezdne i napędowe. Możecie pamiętać Chairmana będącego wierną kopią Klasy S W140. Obecnie, dalekowschodni koncern wdraża własne technologie. W Korando znajdziemy tylko manualne skrzynie biegów pochodzące z magazynów Hyundaia.

""

SsangYong Korando.

moto.rp.pl

Korando ma 445 centymetrów długości, 187 szerokości i 162 wysokości. Prześwit wersji benzynowej wynosi przyzwoite 18,2 cm. Dodatkowo, w karoserię można wzbogacić w pełni LED-owymi reflektorami, elektrycznie unoszoną pokrywą bagażnika, a także 19-calowymi obręczami ze stopów lekkich. Zestaw uzupełniają chromowane elementy, przyciemnione szyby boczne, a także ciekawe tylne klosze z efektem trójwymiarowości. Na tle Forda Kuga, Renault Kadjara, czy Opla Grandlanda X, Korando jest przestronne. Oferuje sporo przestrzeni w dwóch rzędach. Kanapa jest wygodna, a przednie fotele nieźle wyprofilowane. Siedzisko kierowcy umieszczono znacznie niżej względem pasażera. Dodatkowo, oba miejsca można doposażyć w podgrzewanie z trzystopniową regulacją. Po otwarciu pokrywy bagażnika, przed użytkownikiem rozpościera się 551-litrowy przedział ładunkowy. Ma ciut za wysoko umieszczony próg załadunkowy, ale okazuje się praktyczny i foremny.

""

moto.rp.pl

Jakość materiałów wykończeniowych jest niezła. Całość solidnie spasowana i przyjemna dla oka. Widać, że ktoś przyłożył się do projektu i wzorował na bardziej doświadczonych producentach. Dodatkowo, możemy liczyć na wiele udogodnień elektronicznych. Standardowy wyświetlacz centralny ma 8 cali. Warto jednak postawić na topowy model dysponujący ekranem o przekątnej 9 cali. Jest kamera cofania i oparta na oprogramowaniu TomTom nawigacja. Na plus zasługuje fakt możliwości połączenia systemu z urządzeniami z Androidem i Apple. Wyświetlacz umieszczony przed oczami kierowcy ma 10,25 cala i wpisuje się w modny obecnie trend wirtualnych wskaźników. Możemy personalizować wygląd i w sposób czytelny przyjmować informacje przekazywane przez komputer pokładowy. Pośród dodatków, warto też wspomnieć o niewielkim oknie dachowym i dekoracyjnych panelach z podświetleniem z efektem 3D. Takich detali raczej nikt nie spodziewałby się w SsangYongu.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Najnowszy kompaktowy SUV z Korei pozytywnie zaskakuje swoimi właściwościami jezdnymi. Jest niezłe zawieszenie – sprężyste z precyzyjnym układem kierowniczym. SsangYongiem jeździ się komfortowo. Auto w kulturalny sposób filtruje nierówności i tylko delikatnie wychyla się w szybciej pokonywanych zakrętach. Jeśli wybierzecie wersję z napędem na obie osie, czwarta generacja koreańskiego auta pozwoli zjechać z asfaltu i z powodzeniem zapuszczać się w koleiny wypełnione błotem, czy piaszczyste szlaki. W mieście przydaje się prześwit przekraczający 18 centymetrów. Dodatkowo, auto zasilane olejem napędowym może ciągnąć przyczepę o masie 2 ton. Odmiana benzynowa o 500 kilogramów lżejszą.

""

moto.rp.pl

Korando oferuje dwie jednostki napędowej. Pierwsza z nich to 136-konny diesel o pojemności 1.6 litra o mocy 136 KM i 324 Nm. Może być sprzężony z manualną lub automatyczną skrzynią. Drugi z silników to benzynowe 1.5 T-GDI. Silnik pracuje dość aksamitnie i płynnie rozwija moc. Autorska konstrukcja ma 163 KM i 280 Nm, co pozwala rozpędzić się do setki w 10,1 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 193 km/h. Motor dość żwawo przyspiesza do 100 km/h i wigor traci w okolicach 130 km/h. Zużywa też akceptowalne ilości paliwa. Trasa testowa obejmująca głównie tereny niezabudowane owocowała konsumpcją na poziomie 7,5 litra.

""

moto.rp.pl

Auta w ostatnich kilkunastu miesiącach mocno podrożały, a SsangYong zamierza powalczyć o klienta właśnie ceną. Za podstawową wersję życzy sobie 79 900 złotych. W zamian dostajemy napęd na jedną oś, automatyczną, dwustrefową klimatyzację, manualną skrzynię biegów i aluminiowe felgi. Nieźle, jak na kompaktowego crossovera. Diesel wymaga dopłaty w wysokości 12 500 zł, a dobrze wyposażona wersja wiąże się z wydatkiem na poziomie 125 tysięcy zł. Korando przekonuje przestrzenią, niezłymi silnikami i bogatym wyposażeniem w standardzie. Ma też kilka systemów wsparcia kierowcy i przyzwoite multimedia.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: SsangYong Tivoli: Wielkie zmiany w małym Koreańczyku

SsangYong z zupełnie nowym Korando wprowadził na rynek ciekawą alternatywę w ofercie SUV. Koreańczycy zafundowali sobie nowe rozdanie i zaskoczą tym modelem niejednego klienta i konkurenta. To jest samochód, który trzeba zobaczyć, dotknąć i się nim przejechać. Nie ma co zrażać się dziwnie brzmiąca nazwą marki czy wręcz jej nieznajomością.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

""

Ssang Young Korando.

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Przez wiele lat koreański koncern nie mógł przebić się choćby do pierwszej dwudziestki najpopularniejszych marek w Polsce. Teraz sytuacja może się zmienić. SsangYong mocno odświeża swoją gamę. Kilkanaście miesięcy temu pojawił się Rexton konkurujący między innymi z Jeepem Grand Cherokee, a teraz kompaktowe Korando. Pierwsze wcielenie tego modelu zadebiutowało w połowie lat 80. Technologicznie bazowało na podzespołach Jeepa. Pod koniec lat 90., Koreańczycy doszli do porozumienia z Mercedesem i zaczęli wykorzystywać niemieckie układy jezdne i napędowe. Możecie pamiętać Chairmana będącego wierną kopią Klasy S W140. Obecnie, dalekowschodni koncern wdraża własne technologie. W Korando znajdziemy tylko manualne skrzynie biegów pochodzące z magazynów Hyundaia.

Pozostało 85% artykułu
Za Kierownicą
Nissan e-4ORCE: Coś więcej niż napęd na cztery koła
Za Kierownicą
Defender Experience: Coś więcej niż terenowa przygoda
Za Kierownicą
Porsche 911 Dakar RED58 Special: Uszanowanie, panie Sobiesławie
Za Kierownicą
Ford Transit Trail: Dostawczak z twarzą Raptora
Za Kierownicą
Volkswagen ID. Buzz: Wyjątkowość całości