Volkswagen rozpoczyna walkę w segmencie, w którym przez lata niemal synonimem hybrydy była Toyota. Do polskiej oferty trafia Golf z pełnym napędem hybrydowym, który ma konkurować przede wszystkim z Corollą. Problem w tym, że pojedynek dwóch motoryzacyjnych gigantów nie odbywa się już w próżni. Coraz mocniej przy stole rozpychają się łokciami marki z Chin. W tle cenowej rywalizacji kompaktowych modeli Toyoty i Volkswagena znajduje się bowiem konkurencja, która zdobywa polski rynek w tempie, jakiego jeszcze kilka lat temu trudno było się spodziewać. Szczególnie mocno widać to w segmencie samochodów zelektryfikowanych.
Golf po raz pierwszy jako pełna hybryda
Volkswagen rozszerza gamę Golfa o pełną hybrydę, która może poruszać się wyłącznie przy użyciu silnika elektrycznego i nie wymaga podłączania do ładowarki. Układ rozwija 136 KM i jest dostępny w hatchbacku w dwóch wersjach wyposażenia: Life oraz Life Plus. Sercem napędu jest turbodoładowany silnik benzynowy 1.5 TSI evo2 współpracujący z dwoma silnikami elektrycznymi. Energię magazynuje litowo-jonowy akumulator o pojemności 1,6 kWh brutto, umieszczony pod podłogą w tylnej części samochodu. Przy niewielkich prędkościach Golf może poruszać się wyłącznie na napędzie elektrycznym. Od około 60 km/h główną rolę przejmuje jednostka benzynowa, natomiast część elektryczna wspiera ją m.in. podczas przyspieszania.
Ceny zaczynają się od 139 890 zł. Hybrydowy Golf jest już dostępny w polskich salonach. W praktyce oznacza to najtańszy sposób wejścia do świata pełnych hybryd Volkswagena. Na Golfie jednak się nie skończy – ten sam układ o mocy 136 KM ma później trafić również do T-Roca.
Toyota Corolla
Toyota odpowiada ceną
Toyota uprzedziła ruch Volkswagena. Na początku września obniżyła ceny swoich kompaktowych hybryd. Corolla z roku produkcji 2026 kosztuje obecnie od 114 100 zł w wersji sedan. Hatchback wyceniono od 118 000 zł, a kombi od 122 000 zł. Corolla Sedan Style kosztuje od 124 400 zł, natomiast GR SPORT – od 135 200 zł.
Podstawowym napędem pozostaje układ 1.8 Hybrid piątej generacji o mocy 140 KM, współpracujący z bezstopniową przekładnią e-CVT. W hatchbacku i kombi dostępna jest również mocniejsza odmiana 2.0 Hybrid Dynamic Force o mocy 178 KM.
Chińczycy przestają być tłem
Kluczowe znaczenie w cenowej wojnie Toyoty i Volkswagena ma jednak błyskawicznie rosnąca konkurencja z Chin. Chińskie marki osiągają już około 15 proc. udziału w polskim rynku, a szczególnie mocną pozycję zbudowały w segmencie hybryd plug-in.
Jeszcze w pierwszym kwartale 2026 r. Omoda miała 12,3 proc. udziału w polskim rynku PHEV i była jego liderem. Chery Automobile, do którego należy Omoda, zakończyło pierwszy kwartał z wynikiem 3081 zarejestrowanych hybryd plug-in. Oznaczało to 26,75 proc. udziału w rynku. Obecnie jeszcze mocniej rozpycha się BYD, który zdobył pozycję lidera w segmencie PHEV. Od stycznia do sierpnia 2026 r. marka sprzedała w Polsce 6368 samochodów PHEV, co odpowiada 17,58 proc. całego segmentu. Aż cztery modele BYD znalazły się w pierwszej dziesiątce najczęściej rejestrowanych hybryd plug-in w Polsce.
Jednym z najbardziej interesujących przykładów tej ofensywy jest BYD Seal 6 DM-i Boost, czyli konkurent Toyoty Corolli i Volkswagena Golfa. Samochód z roku produkcji 2025, wyposażony w napęd hybrydowy plug-in, został przeceniony ze 152 600 zł do 127 700 zł. Egzemplarze z 2026 r. kosztują od 139 630 zł.
To pokazuje, jak bardzo zmienił się układ sił. Jeszcze niedawno Toyota mogła porównywać swoje hybrydy głównie z modelami europejskimi i koreańskimi. Dziś musi zerkać również na samochody z Chin, które często oferują więcej wyposażenia i mocniejsze zelektryfikowane napędy za podobne pieniądze.
Czytaj więcej
Dacia Sandero przez lata udowadniała, że do zdobycia Europy nie potrzeba skomplikowanej technologii. Teraz Sandero dostaje napęd hybrydowy. Ma 155...
Chińskie marki pukają do pierwszej dziesiątki
Skalę zmian w polskim rynku motoryzacyjnym pokazują dane z sierpnia. W tym miesiącu zarejestrowano w Polsce 45 909 nowych samochodów osobowych. Według danych IBRM Samar oznaczało to wzrost o niemal 8,1 proc. rok do roku. Ranking marek otworzyła Toyota z wynikiem 6523 rejestracji. Drugie miejsce zajął Volkswagen, którego dealerzy wydali 4081 nowych samochodów osobowych, aż o 44,6 proc. więcej niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku. Najpopularniejszymi modelami marki były T-Roc z wynikiem 795 rejestracji, Golf z 655 rejestracjami oraz Taigo z wynikiem 526 sztuk. Trzecie miejsce zajęła Škoda, która zakończyła miesiąc z wynikiem 3996 samochodów, o 2,54 proc. lepszym niż rok wcześniej.
BYD Seal 6
Znacznie ciekawiej robi się jednak nieco niżej w tabeli. BYD sprzedał w sierpniu w Polsce 1452 nowe samochody, zajmując jedenaste miejsce w rankingu importerów i wyprzedzając swojego głównego chińskiego rywala, czyli należącą do koncernu SAIC Motor markę MG. Chery uplasowało się natomiast na czternastej pozycji z wynikiem 1106 rejestracji. Tym samym BYD został numerem 1 wśród chińskich marek w Polsce. W porównaniu z sierpniem ubiegłego roku liczba rejestracji wzrosła o 157 proc..
Chińskie marki są więc już bardzo blisko pierwszej dziesiątki najpopularniejszych producentów w Polsce. I właśnie ta presja może być dziś jednym z najważniejszych czynników zmuszających europejskie i japońskie koncerny do ostrzejszej walki cenowej.
Na razie największym wygranym tej hybrydowej wojny jest więc klient. Toyota obniża ceny, Volkswagen rozszerza ofertę, a Chińczycy pilnują, żeby nikomu nie przyszło do głowy zbyt długo odpoczywać na zdobytych pozycjach.
Czytaj więcej
Klienci w Australii zapłacili za samochody wyprodukowane w 2026 roku, ale otrzymali egzemplarze z 2025 roku. BYD zapewnia, że auta nie różnią się t...