Teza o wyjątkowo wysokim odsetku Tesli, które nie przechodzą obowiązkowych badań technicznych, nie jest opinią „elektrosceptyków” z internetowych grup. Opiera się na oficjalnych danych z instytucji odpowiedzialnych za przeglądy w Niemczech, Norwegii i Danii. To statystyki obejmujące tysiące samochodów, publikowane przez urzędy i organizacje nadzoru technicznego.
Tesla Model 3
Norweskie dane: ponad 44 proc. Tesli z negatywnym wynikiem przeglądu
Najmocniejsze liczby pochodzą z Norwegii, gdzie Tesla od lat należy do najpopularniejszych marek nowych samochodów. Dane opublikowane przez norweską administrację drogową (Statens vegvesen) dotyczą aut zarejestrowanych w 2021 r., które w 2025 r. po raz pierwszy trafiły na obowiązkowy przegląd techniczny. Spośród blisko 19,5 tys. przebadanych egzemplarzy Tesli negatywny wynik uzyskało ponad 8,6 tys., co daje odsetek przekraczający 44 proc. To najwyższy wynik wśród analizowanych marek w tej grupie wiekowej. Najczęściej wskazywane usterki dotyczyły układu hamulcowego, zawieszenia, elementów kierowniczych oraz ogumienia.
Podobny obraz wyłania się z danych duńskich. Statystyki publikowane przez Færdselsstyrelsen, czyli duński urząd transportu, pokazują, że w przypadku Tesli Model Y z rocznika 2021, badanych po raz pierwszy w 2025 r., negatywny wynik przeglądu otrzymało około 45 proc. egzemplarzy. Dla porównania średni odsetek niezaliczonych pierwszych badań technicznych dla wszystkich samochodów elektrycznych w Danii był wielokrotnie niższy i oscylował wokół kilku proc. Różnica jest na tyle wyraźna, że trudno ją uznać za statystyczny przypadek.
Czytaj więcej
Tesla wygasza produkcję modeli S i X, zamykając symboliczny rozdział swojej historii. Decyzja Elona Muska pokazuje, że marka przesuwa nacisk na rze...