Wymęczony wzrost sprzedaży nowych aut. Toyota w Polsce poza konkurencją

Na polskim rynku motoryzacyjnym z lekka powiało optymizmem. We wrześniu sprzedaż nowych samochodów wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem. Po raz pierwszy od czternastu miesięcy.

Publikacja: 05.10.2022 08:49

Wymęczony wzrost sprzedaży nowych aut. Toyota w Polsce poza konkurencją

Foto: mat. prasowe

Jak podał Instytut Samar, rejestracje nowych samochodów osobowych i lekkich dostawczych wzrosły w ubiegłym miesiącu o 5,8 proc. w ujęciu rok do roku do poziomu 40,8 tys. W porównaniu do sierpnia tego roku wzrost wyniósł 6,1 proc. W liczbie pojazdów to więcej o odpowiednio 2,2 oraz 2,3 tys. sztuk. Ale powodów do radości branża raczej nie ma. Jak twierdza eksperci Samaru, wrześniowy wzrost to głównie efekt realizacji zamówień złożonych pół roku, a nawet rok temu. - Nie oznacza on rzeczywistej poprawy sytuacji na polskim rynku motoryzacyjnym. Ta nadal nie wygląda najlepiej, a liczba nowych zamówień nie jest imponująca – komentuje Samar. Potwierdzają to prognozy podsumowujące bieżący rok: zakładają rejestrację 430 tys. samochodów osobowych, co byłoby wynikiem o 3,7 proc. słabszym od ubiegłorocznego, a także 63 tys. aut dostawczych, ze spadkiem r/r 14,7-procentowym.

W słupkach obrazujących wyniki sprzedaży poszczególnych marek dominuje czerwony kolor. W pierwszej piętnastce najbardziej popularnych marek zaledwie cztery w okresie od stycznia do końca września zdołały poprawić wyniki: Kia, Hyundai, Mercedes oraz Dacia. Sześć marek odnotowało dwucyfrowe spadki. Nieco lepiej prezentuje się statystyka sierpnia, w której na plusie znalazło się siedem marek. Od początku roku z salonów wyjechało w sumie 316,7 samochodów osobowych, o 8,8 proc. mniej niż w tym samym czasie ub. roku.

Czytaj więcej

Citroen ma nowy logotyp. Teraz znów w owalu

Liderem rynku pozostaje Toyota. W ciągu dziewięciu miesięcy wypracowała w nim 17,5-procentowy udział, więcej pozycja japońskiej marki jest niezagrożona. Do października sprzedała prawie 55,4 tys. aut. Na drugim miejscu znajduje się Skoda, która w tym roku znalazła nabywców na prawie 30,1 tys. samochodów, ale w porównaniu r/r zaliczyła niemal 20-procentowy spadek. Trzecia jest KIA, wyprzedzająca Volkswagena i Hyundaia. W markach premium najlepsze okazało się BMW (6. miejsce), za którym uplasował się Mercedes.

Toyota Corolla w wersji sedan

Toyota Corolla w wersji sedan

mat. prasowe

Najczęściej kupowanym modelem osobowym w tym roku jest Toyota Corolla, za którą uplasowała się Toyota Yaris oraz KIA Sportage. Dalej znalazła się Toyota RAV4, a za nią Dacia Duster. Ta ostatnia jest najpopularniejszym modelem w grupie klientów indywidualnych. Firmy najczęściej kupują Toyotę Corollę. Wrześniowy wzrost sprzedaży może być dla rynku dobrym sygnałem, ale problemem sprzedających samochody będą ich ceny. A te – jak prognozuje Exact Systems – mają w najbliższych 12 miesiącach jeszcze wzrosnąć – nawet o 20 proc. Trudno sobie to wyobrazić, bo wydawało się, że już teraz kwoty widniejące w cennikach dealerów doszły do ściany.

Czytaj więcej

Bugatti Chiron L'Ébé: Ostatnie wyprodukowane Bugatti

Według danych Samaru, średnia cena nowego samochodu wyniosła w sierpniu 2022 r. 153,6 tys. zł i była o 13,9 proc. większa niż przed rokiem. Wynika z tego, że nowe auta zdrożały w rok średnio o 18,7 tys. Ale według platformy sprzedażowej Carsmile, wzrost może być znacznie większy. Jeśli uwzględnić, że w ciągu roku 3-miesięczny WIBOR wzrósł z 0,24 proc. do 7,15 proc., to koszt zakupu auta z finansowaniem (leasing, kredyt) zwiększył się o 47,5 tys. zł, a nie o 18,7 tys. zł, jak wynikałoby z porównania cen katalogowych (obliczenia dla 5-letniego kredytowania bez wkładu własnego). – W takim podejściu do kosztów zakupu auta, w skali roku mamy wzrost o 35 proc., bo koszt finansowania tu bardzo istotnie waży – wylicza Carsmile.

Dacia Duster

Dacia Duster

mat. prasowe

Jak podał Instytut Samar, rejestracje nowych samochodów osobowych i lekkich dostawczych wzrosły w ubiegłym miesiącu o 5,8 proc. w ujęciu rok do roku do poziomu 40,8 tys. W porównaniu do sierpnia tego roku wzrost wyniósł 6,1 proc. W liczbie pojazdów to więcej o odpowiednio 2,2 oraz 2,3 tys. sztuk. Ale powodów do radości branża raczej nie ma. Jak twierdza eksperci Samaru, wrześniowy wzrost to głównie efekt realizacji zamówień złożonych pół roku, a nawet rok temu. - Nie oznacza on rzeczywistej poprawy sytuacji na polskim rynku motoryzacyjnym. Ta nadal nie wygląda najlepiej, a liczba nowych zamówień nie jest imponująca – komentuje Samar. Potwierdzają to prognozy podsumowujące bieżący rok: zakładają rejestrację 430 tys. samochodów osobowych, co byłoby wynikiem o 3,7 proc. słabszym od ubiegłorocznego, a także 63 tys. aut dostawczych, ze spadkiem r/r 14,7-procentowym.

Tu i Teraz
Volkswagen przesunie miliardy z budżetu aut elektrycznych na rozwój silników spalinowych
Tu i Teraz
Szef Toyoty dachował Yarisem podczas otwarcia ośrodka badawczego. Film z wypadku
Tu i Teraz
Wojna celna UE z Chinami? Są cła na elektryki z Chin. Na liście partner Izery
Tu i Teraz
Wyprzedzający ruch Volvo. Produkcja ma zostać przeniesiona z Chin do Belgii
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Tu i Teraz
Pierwszy odbył się w 1905 r. Teraz oficjalnie to koniec salonu samochodowego w Genewie
Tu i Teraz
Policyjny radiowóz uszkodził śmigłowiec LPR, który wylądował do wypadku na A2