Byli pracownicy Ferrari zostali szefami w Astonie Martinie i McLarenie

Nowym CEO Astona Martina został Amadeo Felisa, były menadżer i w latach 2008-2016 dyrektor generalny Ferrari. Natomiast kierowanie McLarenem objął Michael Leiters, który przez siedem lat w Maranello sprawował funkcję dyrektora ds. technologii.

Publikacja: 06.05.2022 09:01

Byli pracownicy Ferrari zostali szefami w Astonie Martinie i McLarenie

Foto: mat. prasowe

Dotychczasowy szef Astona Martina, Tobias Moers rozstał się z marką po niecałych dwóch latach. Jako powód podano różnicę zdań z kanadyjskim miliarderem Lawerncem Storollem, nowym udziałowcem marki. Wizja tych dwóch panów musiała rozbiegać się w dość znacznym stopniu, bo Moers, były szef AMG miał niezłe wyniki i w krótkim czasie zrewolucjonizował Astona. Był to efekt zdecydowanych i bezkompromisowych działań, które pozytywnie wpłynęły również na finanse firmy. Jeszcze dwa lata temu zbudowanie jednego samochodu wymagało zaliczenia 70 stacji roboczych, teraz ta liczba została zredukowana do 23. Aston Martin powili zaczął wychodzić na prostą. Kolejnym krokiem Moersa było zaprzestanie pracy nad hybrydowym silnikiem V6, który miał trafić do supersportowego modelu Valhalla, a później do innych Astonów. Na to miejsce wprowadzono silniki V8 od Mercedesa-AMG, czyli marki, z którą Moers był związany od 1994 roku, a rolę dyrektora pełnił w latach 2013-2020 roku.

Czytaj więcej

Tobias Moers, CEO Mercedes-AMG: Pierwszy samochód, który stworzyłem był elektryczny

Stanowisko, które pozostawił Moers zajmie Amadeo Felisa, były szef Ferrari. To nie najmłodszy, bo 76-letni Włoch, który w latach 2008-2016 prowadził włoską markę Ferrari. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, Felisa ma się skupiać na strategicznych celach marki, rozwoju elektryfikacji oraz osiągnięciu założeń finansowych. Ponadto w Atonie ma zostać wprowadzony nowy podział, który ułatwi rozwój nowych modeli. Marka planuje zatrudnić również ekspertów zewnętrznych pracujących nad nadchodzącymi modelami oraz zainwestować w dział technologiczny.

Amadeo Felisa, nowy szef Astona Martina

Amadeo Felisa, nowy szef Astona Martina

mat. prasowe

Zupełnie inna sytuacja była w McLarenie, który po odejściu ostatniego szefa na emeryturę (Mike Flewitt), przez pół roku szukał nowego dyrektora generalnego. Teraz Brytyjczycy w końcu go znaleźli i został nim Michael Leiters, który obejmie stanowisko od 1 lipca 2022 r. Ten 50-latek pracował wcześniej również w Ferrari.

Michael Leiters, posiada tytuł doktora inżynierii mechanicznej i pracował wcześniej przez siedem lat w Ferrari. Leiters odszedł od włoskiego producenta samochodów sportowych w zeszłym roku w ramach restrukturyzacji. Teraz 50-letni Niemiec będzie kierował ścisłym rywalem modeli z Maranello i kierował pracą około 3 000 pracowników.

mat. prasowe

Czytaj więcej

McLaren razy dwa. Czyli co wybrać, gdyby…

Dotychczasowy szef Astona Martina, Tobias Moers rozstał się z marką po niecałych dwóch latach. Jako powód podano różnicę zdań z kanadyjskim miliarderem Lawerncem Storollem, nowym udziałowcem marki. Wizja tych dwóch panów musiała rozbiegać się w dość znacznym stopniu, bo Moers, były szef AMG miał niezłe wyniki i w krótkim czasie zrewolucjonizował Astona. Był to efekt zdecydowanych i bezkompromisowych działań, które pozytywnie wpłynęły również na finanse firmy. Jeszcze dwa lata temu zbudowanie jednego samochodu wymagało zaliczenia 70 stacji roboczych, teraz ta liczba została zredukowana do 23. Aston Martin powili zaczął wychodzić na prostą. Kolejnym krokiem Moersa było zaprzestanie pracy nad hybrydowym silnikiem V6, który miał trafić do supersportowego modelu Valhalla, a później do innych Astonów. Na to miejsce wprowadzono silniki V8 od Mercedesa-AMG, czyli marki, z którą Moers był związany od 1994 roku, a rolę dyrektora pełnił w latach 2013-2020 roku.

Tu i Teraz
Przejazd autostradą A4 będzie darmowy. Umowa z zarządcą nie będzie przedłużona
Tu i Teraz
Mercedes-AMG zmienia zdanie. Nowy silnik V8 zamiast czterocylindrowego PHEV
Tu i Teraz
Volkswagen wraca do korzeni. Powrót dobrze znanych symboli
Tu i Teraz
94-letni Sobiesław Zasada wyruszył "Maluchem" do Monte Cassino
Tu i Teraz
Po podwyżce opłat za przejazd autostradą A4 Stalexport ma imponujące zyski