Koncerny motoryzacyjne postawiły sobie wyraźne priorytety. Producenci kierują brakujące pozyskane komponenty w pierwszej kolejności do produkcji samochodów elektrycznych i niskoemisyjnych. To nie jest działanie przypadkowe. Dzieje się tak bo w Europie koncerny muszą spełnić cele emisyjne (związane z CO2), by uniknąć płacenia wysokich kar.
Czytaj więcej
Najbogatszy człowiek świata Elon Musk, człowiek, który wymyślił Teslę, nie chce niemieckich miliardów. Poinformował już niemieckie władze, że nie s...
Firmy odkryły też inne sposoby radzenia sobie z problemem półprzewodników. Do tej pory producenci polegali na dostawcach, teraz zwracają się bezpośrednio do producentów półprzewodników. Inżynierowie Volkswagena zaczęli pracować nad modyfikacją oprogramowania jednostek sterujących w samochodach użytkowych. W efekcie ma to pozwolić na obsługę tych samych funkcji przy pomocy mniejszej liczby układów elektronicznych. Inny pomysł ma Mercedes i General Motors. Informatycy i elektronicy dążą do tego by możliwa była praca jednostki centralnej bez użycia określonego procesora, ale z poprzez inne podzespoły.