Poważne uszkodzenie zawieszenia tylnego koła nie pozwoliło dojechać do mety. Załoga wyszła bez szwanku, ale niestety nie została uwzględniona w klasyfikacji generalnej. Do kolizji doszło na ostatnim odcinku specjalnym Hell’s Gate 2 o długości 10,6 km. Po pierwszym przejeździe tego odcinka już zapowiadało się, że przy następnym nawierzchnia będzie tak zniszczona przez jadące wcześniej auta WRC, że kolejnego przejazdu nie wytrzymają inne samochody. Tomasz Borysławski, pilot Zasady, sugerował organizatorom nierozgrywanie tego odcinka dla samochodów spoza WRC.

CZYTAJ TAKŻE: 50 lat Toyoty Celica: Legenda rajdów, prekursor technicznych nowinek

""

moto.rp.pl

– Byliśmy pewni, że zawiesimy się na podwoziu, koleiny miały już ponad pół metra głębokości i żaden samochód spoza WRC nie mógł tego fragmentu pokonać. Zatrzymaliśmy się, włączyliśmy system GPS powiadamiający organizatora, że trasa jest nieprzejezdna. W tym momencie rajd powinien być zgodnie z przepisami FIA natychmiast zatrzymany. Jednak nasz sygnał GPS został przez organizatora zlekceważony, na trasę wypuszczono kolejne, startujące po nas załogi. Dostaliśmy dwa uderzenia, pierwsze lżejsze, drugie na tyle silne, że samochód już nie nadawał się do jazdy. Mam żal do organizatorów – powiedział Borysławski.

""

moto.rp.pl

Podczas pierwszych dwóch dni Rajdu załoga jechała konsekwentnie i skutecznie, a podczas niedzielnego etapu poprawiła swoją pozycje w klasyfikacji generalnej z 29. na 25. miejsce, jednak utknęła na trasie ostatniej próby. Przejechana trasa stanowiła 99 proc. całej długości rajdu. Straszny pech, ale takie rzeczy w rajdach się zdarzają. Wiele aut na tym odcinku miało bardzo duże problemy. Koleiny były tak głębokie, że szorowaliśmy płytą silnika. Długo tak by się nie dało jechać – powiedział nestor światowych rajdów. Ale może znów wystartuję w Safari w 2030 roku jako stulatek” – dodał z uśmiechem.

""

moto.rp.pl

Druga polska załoga Daniel Chwist/Kamil Heller na poszczególnych odcinkach regularnie plasowała się na miejscach 9 lub 12 klasyfikacji generalnej. Po wczorajszym uszkodzeniu zawieszenia spadli na 19. pozycję w swoim debiucie w rajdzie rangi WRC i zajęli ostatecznie 4. miejsce w kategorii WRC3 i 17. w klasyfikacji generalnej. Pozostali uczestnicy rajdu oraz tysiące fanów wyrażało podziw nad dokonaniem Zasady, który wystartował w rajdzie jako najstarszy zawodnik WRC w historii i gdyby nie pech na ostatnim odcinku przekroczyłby linę mety. Zapytany wczoraj o start Zasady, Hiszpan Dani Sordo (siódmy w klasyfikacji WRC) powiedział: Sam jego start to już jest zwycięstwo. Zasada już nie musi niczego udowadniać, bo udowodnił w przeszłości jak świetnym jest kierowcą. Niedzielny etap zakończył Rajd Safari (o całkowitym dystansie 1133,94 km), który wrócił po 19 latach do kalendarza WRC. W klasyfikacji generalnej zwyciężył Sebastien Ogier i Julien Ingrassia.

CZYTAJ TAKŻE: Singer ACS: Rajdowe Porsche 911 w stylu retro

""

moto.rp.pl