Tydzień po zarejestrowaniu przez Elona Muska firmy w Indiach, Nitin Gadkari, Minister Transportu Indii, w wywiadzie z Reutersem zapewnił, że „Indie są gotowe zaoferować zachęty, aby zapewnić Tesli Inc. koszty produkcji mniejsze niż w Chinach”. Warunkiem takiego działania jest zobowiązanie się do produkcji samochodów amerykańskiego producenta w południowoazjatyckim kraju. Minister dodał również, że „Zamiast montować samochody w Indiach, Tesla powinna budować tam całe auta, zatrudniając lokalnych dostawców. Wtedy można pomyśleć nad dodatkowymi przywilejami”. Nie padły jednak szczegóły o jakich zachętach mowa. Nitin Gadkari powiedział natomiast, iż „Gdy Tesla zacznie produkować swoje samochody w Indiach rząd upewni się, że koszt produkcji dla Tesli będzie najniższy w porównaniu z resztą świata, nawet Chinami”.

CZYTAJ TAKŻE: Tesla Cybertruck: Elektryczny pickup z zasięgiem do 800 km

""

moto.rp.pl

Próby pozyskania przez Indie dużego gracza z rynku pojazdów elektrycznych nie są przypadkowe. Zwiększenie lokalnej produkcji aut bateryjnych, akumulatorów oraz innych niezbędnych komponentów, pozwoliłoby ograniczyć koszty importu takich pojazdów, a to przełożyłoby się na mniejszą cenę ich zakupu. Dla rynku indyjskiego obniżenie cen mogłoby być furtką do wyjścia ze złej jakości powietrza. Według ostatniego raportu IQAir Indie są na końcu stawki pod względem emisji pyłu zawieszonego o średnicy 2,5 mikrometra (PM2.5). Problem stanowi też dwutlenek węgla. Kraje świata tworzą strategię, która wpłynie na obniżenie emisji tego składnika wpływającego na efekt cieplarniany. Jedną z dróg do tego ma być elektromobilność. Indie w porównaniu do reszty świata mają o wiele większe wyzwanie. Przekonanie Tesli do rozpoczęcia produkcji w kraju może być trudne, ale nie niemożliwe. Tesla do zachęt Ministra Transportu, póki co nie odniosła się – Reuters nadal czeka na odpowiedź w tej sprawie.

""

Tesla Model X.

moto.rp.pl

Dla firmy Elona Muska problemem może być skala. Na rynku indyjskim samochody elektryczne stanowiły jedynie 5 tysięcy sztuk z 2,4 miliona sprzedanych aut w 2020 roku. Tak słaby wynik jest efektem wysokich cen samochodów BEV oraz znikomej infrastruktury ładowania. Dla porównania w Chinach, sprzedaż Tesli stanowiła ponad 1/3 globalnej sprzedaży amerykańskiej marki. Kolejną kwestią jest brak kompleksowej polityki EV w Indiach, na wzór choćby tej z Chin, gdzie jest państwowy nakaz dla firm inwestowania w tym sektorze. To nie odstrasza Ministra Transportu. Gadkari powiedział, że Indie mogą być centrum eksportu, zwłaszcza że około 80 procent komponentów do baterii litowo-jonowych jest wykonane lokalnie. „Myślę, że jest to sytuacja korzystna dla obu stron” – podkreślił, dodając, że chciałby zaangażować Teslę w budowę ultraszybkiego hyperloopa między Delhi a Bombajem.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Tesla idzie na rekord

Indie opracowują system zachęt powiązanych z produkcją dla producentów aut i części samochodowych, jak również dla tworzenia zaawansowanych jednostek produkujących baterie. Na chwilę obecną szczegóły nie są jednak znane. Intensywne działania Indii w stronę elektromobilności są ważne, gdyż bez tego nie uda się jej spełnić zobowiązań klimatycznych wynikających z porozumienia paryskiego. Warto przypomnieć, że w zeszłym roku Indie wprowadziły surowsze przepisy dotyczące emisji dla producentów pojazdów. Ma to być krok w stronę dostosowania ich do standardów międzynarodowych. Obecnie rozważa się zaostrzenie przepisów dotyczących efektywności paliwowej od kwietnia 2022 r. Według ekspertów ten ruch mógłby wymusić na producentach konieczność wprowadzenia do oferty na rynku indyjskim aut elektrycznych i hybrydowych.