Reklama

Nowe znaki na szybkich drogach

Drogi ekspresowe mają być lepiej oznakowane. Dzięki temu prowadzenie samochodu ma być nie tylko wygodniejsze, ale także bardziej bezpieczne.
Nowe znaki na szybkich drogach

Foto: fot. GDDKiA

Zapamiętywanie zjazdów mają ułatwić numery i nazwy węzłów, natomiast strzałki umieszczone nad tablicami kierunkowymi znajdującymi się bezpośrednio nad pasami ruchu usprawnią właściwy ich wybór. W ramach nowego projektu oznakowania wprowadzanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zostały m.in. wyznaczone i oznakowane na stałe objazdy prowadzące kierowcę od jednego do kolejnego węzła. Przewidziano ujednolicenie zasad korzystania z bram, wyjazdów i przejazdów awaryjnych na trasach szybkiego ruchu, co pomoże w szybszym podejmowaniu decyzji podczas akcji ratowniczych, m.in. dotyczących działań dla rozładowywania zatorów spowodowanych wypadkami. GDDKiA przygotowała także „księgę objazdów” – zestawienie stałych objazdów dla wszystkich dróg ekspresowych i autostrad. Ma ułatwić opuszczenie miejsc, w których z powodu niespodziewanych wydarzeń utworzyły się korki.

Naukowcy badają znaki

Projekt zmian w oznakowaniu mający nie tylko ułatwić jazdę kierowcom, ale także zwiększyć bezpieczeństwo ruchu, przygotowało konsorcjum firm pod kierownictwem Politechniki Krakowskiej. Część elementów nowego systemu została już zastosowana. Cały projekt jest już w końcowej fazie uzgodnień m.in. z Państwową Strażą Pożarną, Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego, Policją oraz MSWiA.

""

fot. GDDKiA

Foto: moto.rp.pl

Wprowadzone już oznakowanie na nowych odcinkach tras poddano badaniom naukowym w ramach projektu „Rozwój innowacji drogowych”, który GDDKiA realizuje wspólnie z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. – Wyniki pomogą wybrać rozwiązania najbardziej efektywne oraz intuicyjne dla kierowców i bezpieczeństwa ruchu – informuje Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

CZYTAJ TAKŻE: Czy rząd dopłaci do drogowych kontraktów

Reklama
Reklama

Nowe oznakowanie dróg ekspresowych będzie powiązane z powstającym Krajowym Systemem Zarządzania Ruchem (KSZR). Jego elementem są m.in. elektroniczne tablice umieszczone nad jezdniami. Wyświetlają informacje m.in. o wprowadzanych ograniczeniach prędkości lub utrudnieniach w ruchu, a także przypominają o zasadach bezpiecznej jazdy, np. związanych z zachowaniem odstępu pomiędzy pojazdami lub zapinaniem pasów bezpieczeństwa.

Drogi pod lupą

Plany budowy KSZR zakładają, że do końca 2020 roku na prawie 1,2 tys. kilometrów autostrad i dróg ekspresowych zostaną zamontowane setki urządzeń pomiarowych, wyświetlaczy, sygnalizatorów i kamer. Wszystkie informacje z elementów systemu będą spływać w czasie rzeczywistym do Krajowego Centrum Zarządzania Ruchem i centrów regionalnych. Ich komputery pomogą w podjęciu błyskawicznych decyzji np. o zamknięciu lub otwarciu wybranego pasa ruchu, przekierowaniu samochodów na objazdy, wprowadzaniu ograniczeń prędkości na poszczególnych pasach czy ograniczeń w wyprzedzaniu, np. dla samochodów ciężarowych.

CZYTAJ TAKŻE: Turyści pojadą w Austrii tylko autostradą. Objazdy będą zamknięte

W pierwszym etapie system ma objąć jedną trzecią dróg, które wchodzą w skład europejskiej sieci TEN-T. Będą to drogi S6 i S7 od Gdyni do Warszawy, autostrada A2 od Warszawy do Łodzi, A1 od Łodzi do granicy w Gorzyczkach, droga ekspresowa S1 od portu lotniczego w Pyrzowicach do granicy w Zwardoniu, autostrada A4 Katowice–Wrocław, a także autostradowa obwodnica Wrocławia. Gorzej będzie z drogami o mniej ważnym statusie. W 2014 r. NIK przeprowadził na nich kontrolę oznakowania i organizacji ruchu. Stwierdzono m.in. oznakowania niezgodne z organizacją ruchu, nadmiar znaków utrudniający ich rozpoznanie, niewłaściwie oznakowane roboty, znaki poziome słabo widoczne lub nieczytelne, a pionowe – zasłaniane przez reklamy.

Tu i Teraz
Kraków koryguje SCT. Presja mieszkańców i lepsza jakość powietrza zmienia debatę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Tu i Teraz
Renault Twingo triumfuje w Ecobest 2026. Powrót ikony w elektrycznym wydaniu
Tu i Teraz
„Made in Europe” na nowych zasadach. Stawką są miejsca pracy w Polsce
Tu i Teraz
Aston Martin tnie zatrudnienie. Cła USA i słabnące Chiny uderzają w markę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama