Jak donosi Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA), opodatkowanie pojazdów na kluczowych, europejskich rynkach przyniosło w ubiegłym roku 398,4 mld euro wpływów do budżetów. Jest to o 3 proc. więcej niż rok wcześniej.

ACEA zaprezentowała dane dla 13 państw UE. Wśród nich są wyłącznie kraje z grona tzw. starej 15. Biorąc pod uwagę przychody do budżetów przypadające na jeden pojazd, największe opłaty przypadły dla Belgii (3187 euro rocznie). Nieco mniej trzeba było zapłacić w Austrii (2678 euro) czy Finlandii (2523 euro). Z kolei na drugim końcu listy znalazły się Grecja (1264 euro na pojazd) i Hiszpania (1068 euro). To właśnie tam są najniższe dochody podatkowe z aut spalinowych. Polska w tym przypadku nie została wzięta pod uwagę. Choć Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, dostarczył do ACEA część danych podatkowych, to resort finansów nie udostępnił pełnych informacji. Z tego względu nie było możliwości sklasyfikowania naszego kraju w tym rankingu.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe normy spalin mogą doprowadzić do zapaści branży motoryzacyjnej

Temat podatków od pojazdów ma też drugi aspekt. Chodzi o kwoty, które trzeba ponieść w zależności od emisji czy wyposażenia aut. Jato Dynamics przygotowało raport, w którym wskazuje, że dodatkowe wyposażenie może wpłynąć na znaczne różnice w cenie zakupu w zależności od danego kraju. Przykładem może być Irlandia. Przez jej system podatkowy, cena samochodu wzrośnie łącznie o 107 euro z powodu zastosowanych opcji za 1000 euro. Tym samym po opodatkowaniu, całkowita kwota wzrosła o 1107 euro. Ponadto w Irlandii, jak też innych krajach UE, opodatkowanie będzie rosło wraz ze wzrostem poziomu emisji CO2 przez pojazd.

fot. AdobeStock

Inny przykład stanowi Francja. To właśnie tam, dla samochodów emitujących do 133 g Co2/km, kierowcy będą musieli zapłacić podatek w wysokości 50 euro. Jeżeli jednak będzie to większa liczba, to poza 50 euro, konieczna będzie dodatkowa opłata 25 euro za każdy dodatkowy gram ponad limit. Jeszcze większa opłata jest w Holandii. W kraju słynącym z tulipanów, za każdy gram powyżej wyznaczonego limitu (172 g CO2/km) trzeba będzie zapłacić dodatkowo 432 euro. Pojazd z silnikiem diesla, który emituje ponad 77 g CO2/km podlega dodatkowej opłacie podatkowej w wysokości 83,59 euro za gram, oprócz normalnej stawki za CO2 jak dla samochodów benzynowych.

CZYTAM TAKŻE: Podatki zabiją sportowe samochody

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ford Ka+ Active 1.2 Ti-VCT: Nie tylko dla działkowca

Moda na wszelkiego rodzaju SUV-y i crossovery sprawia, że w takie szatki przebiera się ...

Citroen C4 Cactus bez następcy

Produkowany od 2014 roku Citroen C4 Cactus nie będzie miał bezpośredniego następcy. Tak stwierdził ...

Mazda CX-30: Między wierszami

Kompaktowy SUV Mazda CX-30, który zadebiutował podczas tegorocznego salonu w Genewie, zamyka lukę między ...

Włamali się do aplikacji, zniknęła setka Mercedesów i smartów

W Chicago złodzieje zhakowali aplikację mobilną carsharingowej firmy car2go należącej do Daimlera. Część ze ...

Nowa Skoda Fabia: Konkurencja może zacząć się bać

Skoda zaprezentowała nową generację Fabii. Jest znacznie większa, obszerniejsza, bardziej dojrzała i nadal Simply ...

Nadchodzi fala używanych samochodów z Niemiec

Niemcy dla pobudzenia rynku sprzedaży pojazdów, planują przeznaczyć ok. 80 mld euro na dopłaty ...