Po około 17 latach Ministerstwo Spraw Wewnętrznych pracuje nad taryfikatorem mandatów. Tak długa przerwa w jego aktualizacjach spowodowała, że w Polsce są jedne z najniższych kar w Europie. Na tą chwilę zmiany poddawane są szerokim analizom.

Kiedy taryfikator mandatów został wprowadzony, pensja minimalna w kraju wynosiła 391 zł – był to rok 1997. Sześć lat później (2003) została ona podniesiona do kwoty 800 zł. Jak podaje GUS, w 2019 roku płaca minimalna wynosiła 2250 zł brutto, a średnie zarobki w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2020 roku uplasowały się na poziomie 5283 zł brutto. Z kolei przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej, w III kwartale 2019 roku, wynosiło 4918 zł brutto. W aktualnym taryfikatorze mandatów na rok 2020, maksymalna kara za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h wynosi od 400 do 500 zł i 10 pkt karnych. Wyższe i zarazem maksymalne stawki zapłaci się za:
„Posługiwanie się przez osobę do tego nieuprawnioną kartą parkingową, o której mowa w art. 8 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i jednocześnie niestosowanie się do znaków drogowych D-18 „parking” lub D-18b „parking zadaszony”, z umieszczoną pod znakiem tabliczką T-29, albo D-18a „parking – miejsce zastrzeżone”, z umieszczoną pod znakiem tabliczką T-29” – 800 zł.
„Posługiwanie się przez osobę do tego nieuprawnioną kartą parkingową, o której mowa w art. 8 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym i jednocześnie niestosowanie się do znaków drogowych P-18 „stanowisko postojowe” i P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej” albo P-20 „koperta” i P-24 „miejsce dla pojazdu osoby niepełnosprawnej”, umieszczonego samodzielnie bez znaku pionowego D-18, D-18a lub D-18b” – 800 zł.

Wysokość kar dla średnio zarabiającej osoby nie jest więc bardzo dotkliwa. Prowadzone są jednak prace nad zmianą tej sytuacji. Na stronie legislacja.gov.pl można znaleźć projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami. Jego wykonawcą jest Minister Infrastruktury, a według ostatniej modyfikacji (stan na 31 stycznia 2020) obecnie prowadzone są konsultacje publiczne. Potwierdza to również sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Wąsik w odpowiedzi na zapytanie nr 203 z dnia 12 marca 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Jeździsz za szybko? Stracisz samochód!

– Resort spraw wewnętrznych i administracji aktywnie uczestniczy w pracach nad gruntownymi zmianami przepisów prawa z zakresu ruchu drogowego. Podstawowym celem tych działań jest doprowadzenie do zmniejszenia śmiertelności na polskich drogach. Zgodnie z zapowiedzią Prezesa Rady Ministrów aktualnie jest procedowany projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami, który przewiduje m.in. zwiększenie bezpieczeństwa pieszych wkraczających na przejście, obniżenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym w godzinach 23:00-5:00 do 50km/h oraz czasowe zatrzymywanie prawa jazdy kierowcom w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50km/h poza obszarem zabudowanym – odpowiada sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Macieja Wąsika.

W tej samej odpowiedzi można przeczytać: – Dlatego też zostały podjęte prace w zakresie systemowych zmian regulacji dotyczących ruchu drogowego, w tym odnoszących się do tzw. taryfikatora wysokości grzywien nakładanych w postępowaniu mandatowym za poszczególne wykroczenia drogowe. Aktualnie te oraz inne rozważane propozycje zmian w przepisach prawa są poddawane szerokim analizom. Można się więc spodziewać, że w niedalekiej przyszłości pojawi się nowy taryfikator mandatów, który będzie dostosowany do obecnych zarobków Polaków. W niektórych krajach Europy wysokość mandatu uzależniona jest od indywidualnych zarobków. Tym samym w podobnym stopniu odczują to osoby zarabiające minimalną krajową, jak też Ci zarabiający dużo więcej. Z pewnością są to dobre działania, bo jak wynika z badania IBIRS, zleconego przez Wirtualną Polskę, 37,3 proc. ankietowanych stwierdziło, że najskuteczniej z piratami drogowymi walczy się przez podnoszenie wysokości mandatów.

Można też przytoczyć przykład braku obowiązkowego ubezpieczenia OC. Wysokość kary jest waloryzowana co roku. Dla właścicieli pojazdów osobowych kary za brak polisy OC wynoszą:
– przy braku ważnego OC przez maksymalnie 3 dni – 1040 zł (czyli 40 proc. płacy minimalnej). To o 140 zł więcej niż w 2019 roku,
– przy braku ważnego OC przez 4-14 dni – 2600 zł (+350 zł w stosunku r/r (rok do roku)),
– przy braku ważnego OC przez ponad 14 dni – 5200 zł (+700 zł w stosunku r/r (rok do roku)).
Warto też nadmienić, że właściciele pojazdów ciężarowych zapłacą dwa razy więcej, a motocykli – sześć razy mniej.

CZYTAJ TAKŻE: Przekroczysz prędkość w Estonii: przymusowy postój zamiast mandatu

Mogą Ci się również spodobać

Przemysł samochodowy w zapaści. Czy sprzedaż przeniesie się do internetu?

Branża motoryzacyjna w Europie nie jest w coraz gorszym położeniu. W jednej z gorszych ...

Audi Q5 55 TFSI e quattro: Hybrydowy Plug-in z elektrycznym zasięgiem 40 km

Audi wprowadza do sprzedaży model Q5 w hybrydowej wersji plug-in. Wspomagany elektryczną baterią SUV ...

Lee Iacocca: Wymyślił Forda Mustanga i minivana

Do historii Lee Iacocca przejdzie jako jedna z najsilniejszych osobowości światowej motoryzacji. Showman, biznesmen, ...

Lubisz bluesa i samochody? Nie spodoba ci się CarsBlues

Instalowane w samochodach multimedialne systemy rozrywki i łączności stają się coraz popularniejsze. Problem w ...

Więcej dróg na święta, choć z ograniczeniami

Autostrada bez węzłów, obwodnica bez zjazdów – drogowcy włączają do ruchu odcinki bez pełnej ...

Dacia Duster 1,5 dCi Prestige: Na nowe czasy

Druga generacja najtańszego SUV-a na rynku ma wielkie szanse powtórzyć sukces poprzednika. Ale żeby ...