fot. AdobeStock

Na ten rok GDDKiA planowała włączenie do ruchu blisko 500 km szybkich dróg. Opóźnienia na budowach mogą skrócić te plany nawet o ok. 100 km.

W pierwszym tygodniu lipca do ruchu zostanie włączony 30-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej S17 od obwodnicy Garwolina aż do Ryk. To kolejny nowy fragment tej trasy, bo w ubiegłym tygodniu uruchomiony został 13-kilometrowy kawałek S17 pomiędzy węzłami Skrudki i Kurów Zachód. Jeszcze jeden, omijający Ryki, będzie gotowy przez końcem wakacji. Również w przyszłym tygodniu spodziewane jest uruchomienie ostatniego odcinka obwodnicy Olsztyna w ciągu trasy S51. Pozwoli to ominąć miasto od południa i wschodu.

Nie wszędzie będzie lepiej

W czasie wakacji skończą się utrudnienia przy wyjeździe z Warszawy drogą ekspresową S8 pomiędzy Przeszkodą a Radziejowicami.Choć nawierzchnia na tym odcinku jest od dłuższego czasu gotowa, trwają jeszcze prace wykończeniowe i poprawkowe. Mają także zniknąć ograniczenia prędkości na jezdni w kierunku Warszawy. W tym samym czasie otwarta zostanie część autostrady A1 pomiędzy Pyrzowicami a Częstochową. Będzie to częściowe ułatwienie w ruchu pomiędzy Katowicami a Warszawą, zwłaszcza w perspektywie rozwijającej się modernizacji gierkówki na długim odcinku od Częstochowy do Tuszyna.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejna włoska firma schodzi z budowy drogi w Polsce

Na brakujący odcinek A1 omijający Częstochowę od północnego zachodu trzeba będzie poczekać – w optymistycznym scenariuszu – do końca roku.To fragment, z którego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wyrzuciła włoską firmę Salini. Okazało się, że umowa z nowym wykonawcą będzie znacznie droższa niż zaplanowano: najtańsza oferta na dokończenie odcinka (wykonanie prac zabezpieczających i położenie nawierzchni na obu jezdniach) przekroczyła dwukrotnie kosztorys, więc inwestor zwrócił się o brakujące pieniądze do Ministerstwa infrastruktury. Jak dotąd formalna decyzja o zwiększeniu budżetu nie została przekazana do GDDKiA.

fot. AdobeStock

W sumie na 2019 r. zaplanowano dokończenie 39 inwestycji. Do oddania byłoby więc blisko 500 km nowych dróg. Problemem mogą być jednak odcinki, gdzie prace mocno się spóźniają,jak na A1 pod Częstochową lub na S5. W rezultacie realny wynik może się okazać nawet o ok. 100 km mniejszy. Mimo tego łączna długość włączanych w 2019 r. do ruchu dróg i tak powinna być największa od roku 2012, kiedy to na szybko dopinano inwestycje z powodu piłkarskich mistrzostw Europy. W ub. roku oddano do ruchu 321 km, rok wcześniej – 356 km.

Na urlop z kłopotami

W czasie wakacji, gdy ruch turystyczny gwałtownie wzrasta, nie zabraknie utrudnień.Te największe czekają na kierowców jadących przebudowywaną gierkówką pomiędzy Częstochową a Tuszynem. Mocno korkuje się także połączenie autostrady z ekspresówką S8 w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. Sporo kłopotów mogą mieć kierowcy jeżdżący po województwie zachodniopomorskim. Autostrada A6 pomiędzy węzłami Szczecin Dąbie i Rzęśnica będzie zwężona do jednej jezdni do połowy lipca. Z kolei na ekspresówce S3 Brzozowo–Rzęśnica na przebudowywanym moście na obwodnicy Goleniowa jezdnia będzie zwężona do końca wakacji. Problemem będzie także przejazd drogą S6 Goleniów–Koszalin: otwarty jest już odcinek Goleniów Nowogard, ale na pozostałych fragmentach (zwłaszcza Nowogard–Płoty) trwają roboty. Korki mogą się tworzyć również w rejonie Kołobrzegu, głównie przy węźle Kołobrzeg Wschód, a także na dwóch obwodnicach: S11 pod Szczecinkiem i S10 w rejonie Wałcza.

CZYTAJ TAKŻE: Firmy dopłacają krocie do budowy dróg

Utrudnienia czekają na jadących trasą S5 przez województwo kujawsko-pomorskie.Praktycznie na całym odcinku, gdzie droga krajowa jest przebudowywana na ekspresówkę (po starym śladzie), trzeba będzie jechać wolniej. Nie wiadomo, kiedy zostanie zakończony ten fragment drogi, bo z jej budowy została wyrzucona firma Impresa Pizzarotti. Spowolnienia ruchu i objazdy czekają też na obwodnicy Bolkowa na Dolnym Śląsku oraz na mazowieckim odcinku S17 od Warszawy do Garwolina. Na trasie S7 problemem dla kierowców jest wciąż obwodnica Skarżyska-Kamiennej oraz niemal gotowy odcinek Jędrzejów–Chęciny, gdzie trwają jeszcze prace wykończeniowe poza głównym ciągiem trasy. Skończyły się za to kłopoty z przejazdem przez nieczynny punkt poboru opłat na autostradzie pod Pruszkowem. – W ub. tygodniu udostępniliśmy przejazd na wprost dzięki zlikwidowaniu wysepek – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

CZYTAJ TAKŻE: Kończy się sezon zimowy, zaczyna – drogowy horror

Dobrą informacją jest uruchomienie video tollingu na bramkach płatnego odcinka autostrady A1 Toruń–Gdańsk oraz plany jego uruchomienia w lipcu na autostradzie A4 pomiędzy Katowicami a Krakowem. Przepustowość bramek z kamerami odczytującymi rejestracje aut dla pobrania opłat jest trzykrotnie większa w porównaniu z poborem tradycyjnym. [G]

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Seat Ateca 2020: Niewielkie kosmetyczne poprawki

Seat Ateca jest w połowie swojego cyklu modelowego. To idealny moment na modernizację. 15 ...

Ceny | Ile kosztuje elektryczny Opel Corsa?

Elektryczna wersja Opla Corsy to jeden z najnowszych modeli samochodów zaprezentowanych przez koncern PSA. ...

Carlos Ghosn: Wzlot i upadek chciwego moto-guru

Do niedawna był jednym z dwóch liderów światowej motoryzacji. Po śmierci prezesa Fiat Chrysler ...

BMW M140i xDrive: Gdy goni nas czas…

W codziennym biegu zapominamy o tym, co ważne i wyjątkowe. Gonimy za pieniędzmi, uciekającym ...

Skoda Karoq Scout: W teren z lepszym wyposażeniem

Skoda poszerza portfolio modelu Karoq. W ofercie pojawi się nowa wersja o offroadowych atrybutach ...

Ford Puma: Coś więcej niż Fiesta

Ford mnoży swoje modele zbudowane na bazie Fiesty i tak oto mamy kolejnego crossovera ...