Przebudowa trasy S8 Paszków-Przeszkoda także odbywała się pod ruchem
Przebudowa trasy S8 Paszków-Przeszkoda także odbywała się pod ruchem
fot. GDDKiA

Już w marcu kierowcy jeżdżący pomiędzy Warszawą i Łodzią a Katowicami utkną w gigantycznych korkach. Rozpoczynająca się budowa brakującego fragmentu autostrady A1 potrwa do jesieni 2021 r.

Najruchliwsza trasa w Polsce niebawem zacznie przyprawiać kierowców o ból głowy. Na drodze krajowej nr 1, czyli popularnej gierkówce łączącej Gdańsk, Łódź i Warszawę z Katowicami ruszyły pierwsze prace związane z jej przebudową na autostradę A1. Od początku tygodnia na obu jezdniach zaczęły się pojawiać pierwsze przewężenia – jeszcze krótkie, ale już powodujące korki. Za to w marcu zacznie się prawdziwy kryzys – na pierwszym z czterech budowanych odcinków samochody zaczną jeździć w obie strony jednym pasem. Na dwóch kolejnych odcinkach – w kwietniu i maju.

GDDKiA

80 kilometrów korka

Autostrada będzie budowana po śladzie istniejącej drogi, w dodatku pod ruchem. Brakujący fragment – od Tuszyna do początku już budowanej obwodnicy Częstochowy – będzie liczył ok. 80 km. 64 km na terenie województwa łódzkiego zostały podzielone na cztery fragmenty: odcinek A od węzła Tuszyn do węzła Bełchatów o długości prawie 16 km; odcinek B od węzła Bełchatów do węzła Kamieńsk długi na 24 km; odcinek C od węzła Kamieńsk do węzła Radomsko liczący prawie 17 km oraz 7-kilometrowy odcinek D od węzła Radomsko do granicy województw łódzkiego i śląskiego. Kolejny odcinek E – już na terenie województwa śląskiego prowadzący do węzła Rząsawa będzie miał ok. 16 km.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejne 20 miliardów na nowe drogi

Na razie na fragmentach trasy pomiędzy Częstochową a Bełchatowem trwa wycinka drzew, zaczęła się rozbiórka stacji paliw i motelu na skrzyżowaniu jedynki z drogą nr 42 w Stobiecku Szlacheckim. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, pierwsze zamknięcia związane z rozpoczęciem robót budowlanych i zmianą organizacji ruchu zaplanowano na razie dla trzech odcinków: D oraz A i C. Dla odcinka B wciąż nie wyłoniono wykonawcy, powtórny przetarg ma być rozstrzygnięty w kwietniu. Łączny koszt realizacji inwestycji to ok. 3,7 mld zł.

GDDKiA

Roboty na odcinku D pomiędzy Radomskiem a granicą województwa łódzkiego zaczną się 17 marca. W tym samym dniu nastąpi zamknięcie jezdni lewej w kierunku Łodzi, a ruch w obu kierunkach będzie odbywał się po jezdni prawej – w stronę Katowic. 2 kwietnia maszyny budowlane wjadą na odcinek A od Tuszyna do Bełchatowa. Dzień wcześniej zamknięta zostanie jezdnia prawa – do Katowic, a ruch odbywać się będzie po jezdni w kierunku Łodzi. Natomiast 6 maja nastąpi zmiana organizacji ruchu związana z rozpoczęciem przebudowy odcinka C od węzła Kamieńsk do Radomska.

CZYTAJ TAKŻE: Krok bliżej do trzeciego pasa na A2 między Warszawą a Łodzią

Drogowcy przyznają: nie da się uniknąć gigantycznych utrudnień w ruchu. – To problem dla kierowców i wyzwanie także dla wykonawców. Starą drogę trzeba rozebrać, więc będzie np. bardzo dużo materiału do wywiezienia – mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego. Zatem nie dość, że dla ruchu tranzytowego zostanie jedna jezdnia, to blokować go będą dziesiątki ciężarówek firm budowlanych.

50 km na godzinę

Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, roboty mają być jednak prowadzone w taki sposób, by na możliwie długich odcinkach samochody mogły jechać jedną jezdną z wyznaczonymi trzema pasami ruchu (w przekroju 2+1, szerokość pasa 3 m). Geometria drogi ma być tak kształtowana, aby zapewnić prędkość co najmniej 50 km na godzinę. Nie będzie przy tym przekierowaniu ruchu z A1 na inne drogi. Dodatkowo, żeby zmniejszyć korki na pierwszym odcinku w rejonie węzła Tuszyn i uniknąć ucieczki części aut na równoległą do gierkówki drogę krajową 12/91, zaprojektowano dwa pasy ruchu w kierunku Katowic. To wyjątkowo zatłoczony kawałek. Na wysokości Piotrkowa liczba samochodów w ciągu doby zbliża się do 50 tys.

Ale problemem dla kierowców stanie się nie tylko przebudowa trasy pomiędzy Częstochową a Tuszynem. Drogowy horror szykuje się w samej Częstochowie, bo brakuje obwodnicy, z dokończeniem której spóźniają się Włosi. Chodzi o budowę 20-kilometrowego odcinka pomiędzy węzłami Blachownia i Rząsawa, gdzie wykonawcą jest włoskie konsorcjum firm Salini i Todini Construzioni. Pierwotnie włączenie go do ruchu miało nastąpić jeszcze jesienią 2018 r. Kiedy postęp prac był znacznie wolniejszy, niż planowano, termin zakończenia został przesunięty na rok 2019. Jednak teraz wykonawca chce przedłużenia kontraktu na rok 2020.

CZYTAJ TAKŻE: Będzie łatwiej tankować z gniazdka na autostradach

Tymczasem opóźnienie w oddaniu do ruchu obwodnicy Częstochowy będzie tym większym problemem, że w ub. roku rozstrzygnięto przetarg na przebudowę 5,5-kilometrowego fragmentu trasy DK1 przebiegającej przez miasto. Prace obejmą odcinek od węzła z aleją Jana Pawła II do skrzyżowania z ul. Rakowską wraz z przebudowę skrzyżowań. Tak duży zakres robót oznacza, że ruch na przecinającej Częstochowę gierkówce zostanie mocno ograniczony. A jeśli w tym czasie nie będzie gotowej obwodnicy, można spodziewać się kompletnego sparaliżowania miasta. [G]

Jak pojechać inaczej

Nie znaczy to, że dla przebudowywanej gierkówki nie będzie tras objazdowych. – Już wcześniej zaczęliśmy przygotowywać się na ucieczkę części ruchu na drogi alternatywne – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA. Taką trasą jest równoległa do „jedynki” droga nr 91 pomiędzy Piotrkowem i Częstochową przez Radomsko oraz odcinek drogi nr 12 pomiędzy Tuszynem a Piotrkowem. Gdy na gierkówce zaczną się roboty, część samochodów będzie z nich korzystać. W poprzednich dwóch latach na obu drogach wyremontowano ponad 22 km nawierzchni. Na części odcinków powstały chodniki, zatoki dla autobusów. Ale i ten objazd szybko się zakorkuje. Inną, dłuższą alternatywą w przypadku połączenia Warszawa – Śląsk będzie wykorzystanie drogi S7 pomiędzy Warszawą a Krakowem, z dojazdem do Katowic przez Olkusz. Dziś ta trasa zabiera niecała godzinę więcej niż z Warszawy do Katowic przez A2 i A1 lub S8, a następnie gierkówką.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Aston Martin Rapide E: Pierwszy, limitowany, elektryczny

Aston Martin zaprezentował Rapide E, pierwszy całkowicie elektryczny model marki. Prezentacja odbyła się w ...

Czego to nie wymyślą. BMW pokazało namiot na kółkach

BMW we współpracy z firmą The North Face stworzyło koncept przyczepy kempingowej, której odpowiednika ...

Antigua i Barbuda: Osły na drogach

Poruszanie się samochodem po Karaibach to najlepszy sposób, żeby w pełni poznać ten jeden ...

Suzuki przedłuża sponsoring polskiej koszykówki

Suzuki Motor Poland i Polski Związek Koszykówki oraz Polska Liga Koszykówki podpisały nową, dwuletnią ...

Carsharing podniesie sprzedaż elektryków w Polsce

W Polsce w ubiegłym roku zarejestrowano nieco ponad 600 nowych aut elektrycznych, a łącznie ...

Tesla wkracza do Polski. Będzie autoryzowany serwis

Jak podaje „Puls Biznesu” w Polsce zacznie działać oficjalny oddział Tesli. W tym celu ...