fot. AdobeStock

To będzie dobry rok dla polskiego rynku samochodów osobowych – na koniec grudnia łączna sprzedaż mocno przebije pół miliona sztuk. Ostatnie jedenaście miesięcy przyniosło 486,6 tys. rejestracji, co daje 11-procentowy wzrost w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.

Sprzedaż będzie bardzo dobra mimo dużego zamieszania, jakie wprowadziły obowiązujące od 1 września 2018 r. nowe zasady homologacji związane z wprowadzeniem bardziej rygorystycznej procedury pomiaru emisji spalin WLTP. Huśtawkę, jaka miała miejsce właśnie z tego powodu na przełomie trzeciego i czwartego kwartału, rynek ma już za sobą. Jak podaje Instytut Samar, w listopadzie sprzedaż samochodów osobowych przekroczyła 43,2 tys. sztuk. To niespełna 2 proc. więcej niż w tym samym miesiącu przed rokiem, a zarazem o 8,4 proc. więcej niż w październiku.

Skoda Octavia to nieustający numer 1 na polskim rynku / fot. Skoda

Ubiegły miesiąc był także kolejnym, w którym motorem napędowym sprzedaży były zamówienia ze strony firm. Z danych Samaru wynika, że udział klientów instytucjonalnych w zakupach zbliżył się do 73 proc. W rzeczywistości był jeszcze większy, bo w statystykach CEPiK osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne klasyfikowane są po stronie klientów indywidualnych. – Ponieważ w grupie osób fizycznych mogą również znaleźć się firmy, rzeczywisty rozkład rejestracji pomiędzy obiema grupami klientów może się różnić, jeszcze bardziej zwiększając dystans pomiędzy nimi – komentuje Samar.

CZYTAJ TAKŻE: Przewoźnicy narzekają, ale kupują ciężarówki na potęgę

O tym, że listopad był dla importerów dobrym miesiącem świadczy fakt, że z piętnastki najpopularniejszych w Polsce marek zaledwie trzy nie zdołały poprawić miesięcznego wyniku w porównaniu z ubiegłym rokiem: Opel, Renault i Fiat. Szczególnie zadowolony może być Mercedes, który odnotował najwyższy, niemal 26-procentowy wzrost sprzedaży. Liderem rynku pozostała natomiast Skoda: czeska marka ma w nim ponad 13-procentowy udział, a od początku roku sprzedała prawie 66,9 tys. aut, o 12 proc. więcej niż w pierwszych jedenastu miesiącach 2017 r. Na drugim miejscu znalazł się Volkswagen z 51,2 tys. rejestracji i prawie 17-procentowym wzrostem. Natomiast ostatnie miejsce podium zajęła Toyota sprzedając 50,5 tys. samochodów, o jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej. Kolejne miejsca to Opel (32,1 tys., spadek o 2 proc.) i Ford (29,3 tys., wzrost o jedną dziesiątą).

Skoda Fabia jest najchętniej wybieranym autem przez klientów indywidualnych / fot. Skoda

Wśród najpopularniejszych w Polsce modeli dwa pierwsze miejsca należą do Skody:  najchętniej kupowanym nowym samochodem jest Octavia (19,6 tys. sprzedanych egzemplarzy od stycznia do końca listopada), druga jest Fabia (18,3 tys.). Za nimi znalazły się: Opel Astra, Volkswagen Golf i Toyota Yaris. Przy tym Octavia okazała się najczęściej kupowanym modelem przed firmy, tymczasem Fabia zdominowała rynek klienta indywidualnego.

CZYTAJ TAKŻE: Prąd wciąż nie kusi kierowców

Od początku roku znacząco wzrosła sprzedaż samochodów z napędem alternatywnym. Jak podał Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w całej grupie samochodów osobowych zarejestrowano 20 tys. hybryd (wzrost o 30 proc.) oraz 1180 szt. (21,8 proc. więcej) aut z napędem elektrycznym lub hybryd plug-in. Te ostatnie przekroczyły poziom rejestracji z całego 2017 roku o 212 szt. Wśród nich znalazło się 546 samochodów bateryjnych oraz 634 hybryd ładowanych z gniazdka. Samochody z napędem benzynowym (338,2 tys. szt.) stanowiły 69,5 proc. rejestracji, natomiast diesle 24,7 proc. Rok wcześniej te proporcje wynosiły odpowiednio 66,4 proc. i 27,8 proc.

Opel Astra utrzymał trzecie miejsce na podium najchętniej kupowanych samochodów / fot. Opel

Problemem polskiego rynku pozostaje stosunkowo duży reeksport. Oznacza on, że nie wszystkie nowo rejestrowane samochody trafiają na polskie drogi, lecz ze względu na korzystne ceny są wywożone za granicę. Samar szacuje poziom listopadowego reeksportu samochodów osobowych i lekkich dostawczych (do 3,5 tony) na ok. 10,4 proc., czyli 5,2 tys. samochodów. Do tego dochodzi niski wskaźnik chłonności rynku, obrazujący liczbę rejestrowanych nowych aut na tysiąc mieszkańców. W przypadku Polski wynosi on 11,6 szt., gdy średnia unijna to 27,1 szt. W rezultacie zajmujemy pod tym względem odległe 24. miejsce na 30 notowanych w rankingu krajów, przegrywając m.in. z Czechami (22,1 aut na 1000 mieszkańców), Słowacją (15,5), czy Słowenią (32,2).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Ceny | Lexus UX: W przedsprzedaży znacznie taniej

Lexus ma nowego, małego SUV-a. Model UX będzie konkurował z Jaguarem E-Pace, Volvo XC40 ...

Singer DLS: Bardziej doskonała legenda

Amerykańska firma Singer jest dobrze znana fanom Porsche. Restauruje i buduje modele 911 w stylu ...

Peugeot Traveller Long: Ale jestem duży!

Wszystko jest takie… małe. Żałośnie małe. Nieistotne. S-klasa? Mała. Range Rover? Mały. Chevrolet Suburban? ...

Siedziba główna Mitsubishi w Tokio

Mitsubishi też nie chce Ghosna

Jak można było się spodziewać, rada nadzorcza Mitsubishi Motors zagłosowała w poniedziałek za odsunięciem ...

Rekord na polskim rynku autobusów

We wrześniu zakupy przewoźników wzrosły przeszło dwukrotnie w porównaniu z ubiegłym rokiem. Rośnie udział ...

Herbatka z Maybachem

Sensacją trwającego właśnie salonu samochodowego w Chinach jest Mercedes Maybach z napędem elektrycznym, w ...