Co raz więcej firm stawia na nowy rodzaj hybrydy – połączenie napędu wodorowego z elektrycznym.

Oferta samochodów elektrycznych ciągle rośnie. Od 2020 roku, kiedy pojawi się w salonach Volkswagen ID.3 udział w rynku aut elektrycznych może znacznie wzrosnąć. Póki co zbyt powolny rozwój infrastruktury oraz długie czasy ładowania opóźniają masowe rozpowszechnienie się samochodów bezemisyjnych. Auta elektryczne sprawdzą się w mieście, ale nie koniecznie na długich dystansach. Z tego powodu kilku producentów rozwija samochody napędzane ogniwami paliwowymi. Toyota i Hyundai maja już w ofercie modele napędzane wodorem. Jednak również ta technologia cierpi z powodu barku infrastruktury. Rozwój sieci stacji wodorowych zająłby jednak mniej czasu niż rozbudowa infrastruktury ładowarek elektrycznych. Stacji wodorowych może być mniej, ponieważ tankowanie wystarcza na około 400/500 km i zajmuje tylko trzy minuty. Tymczasem nawet najlepsze samochody elektryczne muszą odstać około 30 minut na szybkiej ładowarce.

Mercedes GLC F-CELL.

Wielu producentów rozważa połączenie obu technologii – hybrydowego powiązania napędu wodorowego z elektrycznym. Na przykład Mercedes wprowadził w krótkiej serii model GLC F-Cell. Z 4,4 kg wodoru produkuje wystarczającą ilość energii dla zasięgu do 430 km. Ponadto dostępne jest 51 km zasięgu z akumulatora litowo-jonowego. Akumulator może być w pełni naładowany przez ładowarkę pokładową o mocy 7,2 kW w ciągu 1,5 godziny, wodór można uzupełnić w ciągu około trzech minut.

Audi A7 h-tron.

Audi realizuje podobny pomysł. W Ingolstadt ogniwami paliwowymi zajmują się od około 20 lat. Samochód koncepcyjny A7 Sportback h-tron quattro z 2014 roku był hybrydą typu plug-in. Auto miało technologię z akumulatorem litowo-jonowy (8,8 kWh) z modelu A3 e-tron. W 2018 roku Audi ogłosiło wymianę patentową z Hyundaiem na technologię ogniw paliwowych, która powinna przyspieszyć rozwój tego napędu. Dzięki tej współpracy Audi zbuduje dużego SUV-a, który powinien pojawić się w 2021 roku. Docelowo Audi pracuje nad hybrydami elektryczno- wodorowymi z zasięgiem 600 do 800 km. Do tego czasu również BMW chce w małej serii zaprezentować X5 napędzane w taki sam sposób.

ZOBACZ TAKŻE: Eksplozja wodorowej stacji. Toyota i Hyundai wstrzymują sprzedaż wodorowych modeli

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Części do aut znowu polskim eksportowym hitem

Mimo słabszych początkowo prognoz, eksport branży motoryzacyjnej odnotował w 2018 r. kolejny rekord: 25,95 ...

Auta autonomiczne mogą częściej mieć kolizję z osobami ciemnoskórymi

Pojazdy autonomiczne mogą częściej „nie zauważać” osób o ciemnym odcieniu skóry, co jest potencjalnie ...

Diesel na wymarciu? Jego blask jeszcze długo nie zgaśnie

Silniki wysokoprężne zniknęły z oferty kilku marek, ale to nie oznacza, że nadchodzi ich ...

Harald Krueger odejdzie z BMW

W piątek, 5 lipca prezes BMW poinformował radę nadzorczą, że nie będzie się ubiegał ...

Volkswagen Amarok na sterydach

Volkswagen Amarok to wyjątkowy pojazd wśród dostępnych u nas pickupów. Najmocniejsza wersja jest napędzana ...

Audi e-tron: Cisza nowego świata

Audi wierzy, że elektryczne auta zapewnią koncernowi świetlaną przyszłość. Szlak przeciera e-tron. Pierwszy w ...