Jak sobie poradził Mercedes w Polsce w 2021 roku?

W ramach tego, co było możliwe jesteśmy bardzo zadowoleni. Mercedes znaczenie urósł sprzedażowo w stosunku do poziomu sprzed ponad 10 lat. Udało nam się to utrzymać dobry wynik również w czasie pandemii. Gdybyśmy tylko mieliśmy większą dostępność samochodów, to zapewne sprzedalibyśmy ich znacznie więcej. Niestety przez sytuację z półprzewodnikami, jaka obecnie panuje, sporo klientów musi długo czekać na swój nowy samochód. Ale, jesteśmy więcej niż zadowoleni z ilości klientów, którzy są zainteresowani kupnem Mercedesa. Co równie ważne, jesteśmy w Polsce na siódmym miejscu pod względem rejestracji w Polsce. Na poziomie globalnym rynek polski jest też bardzo silny- Mercedes z niektórymi modelami plasuje się bardzo wysokich pozycjach. Dla przykładu Polska jest piątym rynkiem na świecie dla Mercedesa klasy S!

Mercedes Klasy S

Mercedes Klasy S

mat. prasowe

Jak długo potrwa sytuacja, którą mamy obecnie? Czyli niedobór półprzewodników, długi czas oczekiwania na zamówione samochody, brak niektórych opcji.

Nie jestem w ten temat bezpośrednio zaangażowany, ale znam ludzi którzy się tym zajmują i proszę mi wierzyć, nie ma obecnie ważniejszej sprawy. Jeśli chodzi o półprzewodniki to myślę, że w tym roku sytuacja powinna się normalizować. Przynajmniej na chwilę obecną wszystko na to wskazuje.

Po takiej niestandardowej sytuacji czy doszliście do wniosku żeby np. we własnym zakresie zająć się produkcją półprzewodników?

Produkcja auta to niesamowicie kompleksowa i złożona sprawa. To nie jest takie proste. Jeśli ruszysz jedną rzecz musisz zmienić dziesiątki, jak nie setki innych. Oczywiście, że musimy przemyśleć temat, ale z drugiej strony nie możemy wszystkiego sami produkować. Jednak to bardziej pytanie do specjalistów od produktu i rozwoju.

Elektromobilność staje się dla marek motoryzacyjnych tematem numer 1. Jak wygląda rozwój tego przedziału z perspektywy polskiego rynku, na którym brakuje infrastruktury i euforii klientów?

- Przez ostatnie 2,5 roku, czyli w czasie kiedy jestem odpowiedzialny za polski rynek wydarzyło się w tym temacie bardzo dużo. W zeszłym roku 10 proc. sprzedaży należało do hybryd Plug-In i w pełni elektrycznych modeli. Po tym widać, że te modele same się bronią. Mamy bardzo szeroki wybór wersji typu Plug-In, pod koniec tego roku będziemy mieli 25 hybryd i to zarówno z silnikami benzynowymi jak i diesla. Wersje plug-in mają deklarowany zasięg elektryczny ponad 100 km. Sam miałem okazję użytkować te wersje naszych modeli. Co do aut w pełni elektrycznych to idziemy nieco inną drogą niż większość firm. Nasz EQS, który od podstaw jest stworzony jako model elektryczny ma zupełnie inne proporcje niż modele z klasycznym napędem. Charakteryzuje go nowa linia nadwozia typu : One bow- design, która po części wynika z możliwości jakie stwarzają mniejsze jednostki elektryczne.

Mercedes EQS

Mercedes EQS

mat. prasowe

Czy droga do elektryfikacji, którą idzie Europa czyli drogie, duże elektryki, które sprzedaje się dzięki subwencjom to właściwy kierunek?

Mogę spojrzeć na to tylko z punktu Mercedesa i tu odpowiedź brzmi tak. Musimy patrzeć na nasz produkt szerzej niż wyłącznie z perspektywy ceny. To musi być wartościowy, dobry samochód z innowacjami, który również dla klienta będzie nadal Mercedesem. Przy zakupie auta niemal zawsze towarzyszą emocje. I tak będzie również w przyszłości. Mercedes nadal będzie wyrażał osobowość jego właściciela.

Czy dla modeli spalinowych nie ma przyszłości?

Myślę, że modele spalinowe i hybrydowe będą miały długi okres przejściowy. Ale też wierze w to, że nasza oferta tak bardzo się zmieni, że klienci sami będą coraz bardziej gotowi do przejścia na napęd elektryczny. Dobrym przykładem na takie zmiany jest USA. Jeszcze jakiś czas temu było nie do pomyślenia żeby oferować tam modele z silnikami 4-cylindrowymi. Klienci szukali co najmniej silników typu V6. Dzisiaj sytuacja jest taka, że oferta aut z 4-cylindrowymi jednostkami napędowymi jest tak szeroka i ciekawa i klienci chętnie sami wybierają właśnie takie wersje napędowe. I podobnie będzie się to odbywać z elektromobilnością. Jeśli będziemy mieli atrakcyjną ofertę, auta będą widoczne na ulicach, a ludzie w nich zadowoleni, to użytkownicy coraz bardziej będą interesować się e-mobilnością. To jest proces, który dzieje się automatycznie.

Wolfgang Bremm von Kleinsorgen, CEO Central & Eastern Europe Mercedes-Benz

Wolfgang Bremm von Kleinsorgen, CEO Central & Eastern Europe Mercedes-Benz

mat. prasowe

Czego życzył by Pan sobie na polskim rynku?

Jak wszyscy, więcej wyprodukowanych aut, ale chciałbym też żeby w Polsce przybyło punktów ładowania.

Jak ważne jest bycie numerem jeden wśród marek premium? Czy to w ogóle ma jakieś znaczenie?

Oczywiście, że patrzymy na to co robi nasza konkurencja. Jednak pozycja lidera, to nie jest najważniejszy punkt. Bardziej kładziemy nacisk chociażby na zadowolenie naszych klientów. Polska jest największym rynkiem, za który jestem odpowiedzialny i chcę żeby Mercedes nadal odnosił tu sukcesy.

Jest Pan odpowiedzialny za pięć rynków. w Polsce i Czechach na pozycji CEO. To zapewne niełatwe zadanie. Ile ma Pan w ciągu dnia wolnego czasu?

Kiedy przyjeżdżam na tydzień do Polski to mam pełny kalendarz, mogę zapomnieć praktycznie o wolnym czasie. Spotkania z ludźmi w centrali, dealerami, wizyty w salonach, zostaje mi naprawdę mało czasu na cokolwiek innego. Kiedy jestem w Pradze staram się wygospodarować sobie czas wolny. To jest ważne żeby nie pracować od rana do wieczora. Tak czy inaczej zawsze mam czas na to żeby zjeść obiad (śmiech).

Czytaj więcej

Auta przeznaczone do Rosji przekierowaliśmy na polski rynek