Włoska marka odnotowuje również wzrost przychodów, które wyniosły do 1 421 mln euro, co stanowi poprawę o 6,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2022 r. Zysk operacyjny zwiększył się z kolei o 7,2 proc. do rekordowych 456 mln euro w stosunku do 425 mln euro w 2022 roku. W rezultacie wskaźnik zysku ze sprzedaży (RoS) wzrósł do 32,1 proc. – Wszystko to miało miejsce w roku, który możemy uznać za wyjątkowy dla Lamborghini. Oprócz obchodów 60. rocznicy założenia firmy mieliśmy także debiut Lamborghini Revuelto, pierwszego hybrydowego samochodu w naszej historii oraz prezentację modelu SC63, najbardziej zaawansowanego samochodu wyścigowego marki, który jest wynikiem wdrażania strategii „Direzione Cor Tauri”, dążącej do pełnej elektryfikacji naszej gamy – komentuje Stephan Winkelmann, przewodniczący i dyrektor generalny Automobili Lamborghini.

Czytaj więcej

Tego Lamborghini nie znasz. Powstało pięć sztuk. Jedna z nich jest na sprzedaż
Lamborghini Huracan Evo

Lamborghini Huracan Evo

Foto: mat. prasowe

W pierwszej połowie 2023 roku najwięcej Lamborghini sprzedało się w Stanach Zjednoczonych (1625), Wielkiej Brytanii (514), Niemczech (511), Chinach, Hongkongu i Makau (450), Japonii (280) oraz Włoszech (270). – Cieszymy się, że z powodzeniem realizujemy strategię wzrostu marki Lamborghini. Ten korzystny trend wzmacnia nasze przekonanie, że zakończymy bieżący rok z kolejnymi rekordowymi wynikami we wszystkich kluczowych wskaźnikach finansowych, a nasza rentowność utwierdzi pozycję Lamborghini jako jednej z wiodących marek w segmencie luksusowym – dodaje Paolo Poma, dyrektor zarządzający i dyrektor finansowy Automobili Lamborghini.

Lamborghini Revuelto

Lamborghini Revuelto

Foto: mat. prasowe

Najważniejsze wydarzenia pierwszej połowy 2023 roku obejmują wprowadzenie na rynek nowego modelu Lamborghini Revuelto, który został zaprezentowany w marcu, a już obecnie zamówienia obejmują ponad 2 lata produkcji, oraz debiut modelu SC63, hybrydowego prototypu LMDh zaprojektowanego do rywalizacji na najwyższym poziomie wyścigów wytrzymałościowych.

Czytaj więcej

Lamborghini zarabia tyle pieniędzy, że nie potrzebuje już Audi