Ale w obu przypadkach sprzedaż była mniejsza, niż w 2021. Zawinił kryzys na rynku półprzewodników oraz wojna w Ukrainie. Bo chętnych na kupno nowych aut z segmentu luksusowego było znacznie więcej, niż koncerny były w stanie wyprodukować. I BMW i Mercedes straciły dwa ważne rynki - Rosję i Ukrainę. Z powodu trwającej wojny zamknięte zostały także ważne rosyjskie drogi transportowe. W obu przypadkach w ostatnim kwartale 2022 widać było wyraźną poprawę. Ostatecznie jednak sprzedaż BMW zmniejszyła się o 5 proc. wobec wyników z 2021, a w Mercedesie było to minus 1 proc. Niemiecki Audi znalazł nabywców na 1,6 mln aut i uplasował się na 3. miejscu. I BMW i Mercedes-Benz zainwestowały w modele z napędem elektrycznym. W przypadku BMW przebojem okazał się i4, całkowita sprzedaż tej limuzyny sięgnęła już 215,755 tys. sztuk. BMW iX3 znalazł ponad 55 tys. chętnych. W przypadku Mercedesa auta z napędem w pełni elektrycznym oraz hybrydy stanowią już 15 proc. sprzedaży.

Taka sama kolejność, marek luksusowych, jak na świecie jest także w Polsce, chociaż tu auta elektryczne są kupowane nie tak chętnie. BMW zarejestrowało w naszym kraju 23,796 tys. nowych aut o 0,7 proc. mniej niż w 2021 r. Najczęściej kupowane modele w gamie bawarskiego koncernu w ubiegłym roku to: X3 (3,363 tys.), przed X5 (3 ,354 tys) oraz X3 (3, 069 tys.). Mercedes w 2022 roku zarejestrował w Polsce 20,558 tys. samochodów, o 5,09 proc. więcej rok do roku. Najlepiej sprzedawały się GLC (2, 3 tys.), przed klasą C(2,129 tys.) oraz CLA (1, 932 sztuki). Na trzecim miejscu było Audi, które w 2022 roku zarejestrował 19, 323 tys. aut . To rezultat o 1,84 proc. lepszy w porównaniu z 2021. Najlepiej sprzedawał się model Q5 (3,596 tys.). Na drugiej pozycji Audi Q3 (3,103 sztuki), Trzecie miejsce to model A3 (2, 712tys.).

Mercedes GLC

Mercedes GLC

mat. prasowe

Jakie są plany dwójki liderów na ten rok? Zdecydowanie postawienie na modele elektryczne. — Prowadzimy badania nad każdym elementem, który pochłania energię w e-autach. Chodzi m.in. o ogrzewanie, chłodzenie, styl prowadzenia auta. Pracujemy także nad wagą i gwarancją, że materiały do produkcji pochodzą od dostawców stawiających na zrównoważony rozwój  Czy zasięg schodzi na drugi plan? 1000 kilometrów przejechanych na jednym ładowaniu jest w przyszłości jak najbardziej możliwe. Ale w tej chwili to ceny surowców powodują, że nasze największe wysiłki idą w inną stronę. Baterie są bardzo drogie, więc staramy się zmniejszać baterie i kontrolować koszty. Ale to prawda, zasięg pozostaje ważny dla naszych klientów, ponieważ sieć ładowarek jest daleka od doskonałości. Nasza firma Mercedes Benz Energy już wykorzystuje zużyte baterie i daje im drugie życie. To także jest odpowiedzialność nasza, jako producenta aut luksusowych. To jest zresztą cały łańcuch odpowiedzialności od pozyskiwania surowców, poprzez produkcję i recykling, bądź danie „drugiego życia” produktowi - - powiedział „Rzeczpospolitej” Markus Schaefer, który w Mercedes-Benz Group AG odpowiada za technologię i rozwój.

Czytaj więcej

BMW iVision Dee: Samochód jak kameleon zamienia kolory nadwozia

Podobnie mówi o problemach z bateriami Ralf Hattler, wiceprezes BMW ds wsparcia klienta. - W tej chwili gwarancja na baterie sięga 8 lat zakładając, że po tym czasie będzie ona miała nadal przynajmniej 80 proc. pojemności. Wyzwaniem dla całej branży będzie to, jak odzyskać i wykorzystać ponownie część komponentów oraz surowców, wykorzystywanych do produkcji baterii. Obecnie to jeszcze nie jest problemem ze względu na nadal niewielką liczbę samochodów elektrycznych. Ale w perspektywie 10 czy 15 lat to wyzwanie, do którego musimy się już dziś przygotowywać - mówił Ralf Hattler. BMW zainwestowało już 2 mln euro w centrum szkoleniowe w Jawczycach pod Warszawą. Uczy tam mechaników naprawy baterii montowanych w autach elektrycznych, a sprzedawców wiedzy na temat produktów i obsługi klienta. - Stosujemy coraz bardziej zaawansowane technologie, więc w przyszłości naprawy będą prostsze. Zmieni się też rola dealerów i dostawców. Diler będzie musiał nie tylko namówić klienta na kupno auta, sprowadzić je i zasugerować rozsądne finansowanie. Dojdzie do tego jeszcze wyjaśnienie jak to auto funkcjonuje — podkreśla Ralf Hattler.

Bernhardt Kunht, wiceprezes BMW Group ds sprzedaży ma nadzieję, że ten rok będzie lepszy. - Wiem, że nadal niepokoić będzie inflacja, że nie znikną kłopoty z energią, że wojna trwa. Ale nawet w tak trudnych czasach zamówienia są większe, niż jesteśmy w stanie wyprodukować. Dotyczy to także sytuacji w Polsce. Ale sytuacja normalizuje się. Rozwiązywany jest kryzys z dostawami półprzewodników. Okazało się także, że Ukraińcy, mimo wojny nadal są w stanie produkować wiązki przewodów, których ten kraj jest znaczącym dostawcą - mówił „Rzeczpospolitej” Bernhard Kuhnt, wiceprezes BMW Group ds. sprzedaży. I przedstawiciele BMW i wiceprezes Mercedesa nie mają wątpliwości, że auta w przyszłości będą już tylko zwyczajnym środkiem transportu, tylko zmienią się w biura na kołach. - Dlatego Coraz większą rolę w samochodach odgrywa oprogramowanie Ludzie spędzają coraz więcej czasu w samochodach. Tam prowadzą spotkania online. — Dlatego nasze auta będą coraz bardziej cyfrowe – obiecuje Bernhard Kuhnt.

Czytaj więcej

Mercedes-AMG C 63S E-Performance: Piekło nie zamarzło