Tesla 3 ma być masowym samochodem elektrycznym. Pierwszy Model 3 opuści fabrykę Tesli w najbliższy piątek, 7 lipca. To dwa tygodnie wcześniej niż planowano.

Pierwszy egzemplarz ma pełnić funkcję prezentacyjną, do sprzedaży auto ma trafić pod koniec lipca. Podczas specjalnego przyjęcia 28 klientów odbierze wówczas 30 maszyn, będzie to spełnienie obietnicy szefa Tesli, Elona Muska.

TESLA 3 TRAFI POD STRZECHY?

Model 3 ma być testem dla Tesli, czy powstanie masowy rynek aut elektrycznych. Atutem ma być niska cena maszyny. Do tej pory amerykański koncern produkował luksusowe samochody (Modele S i X) w stosunkowo małych ilościach, w cenie 90 tys. dolarów lub więcej. W 2016 roku Tesla wytworzyła około 85 tys. pojazdów. General Motors w tym czasie wyprodukował ponad 9 milionów samochodów.

Tesla 3 ma kosztować około 35 tys. dolarów. Konsekwencją mają być niewielkie możliwości personalizacji samochodu, ograniczone do wyboru koloru i rodzaju kierownicy. Pojazd na jednym ładowaniu ma przejechać około 350 km.

Zainteresowanie modelem jest spore. Zaliczkę od kwietnia 2016 r. wpłaciło już 400 tys. osób.

Elon Musk poinformował w niedzielę wieczorem w mediach społecznościowych, że produkcja Tesli 3 będzie szybko wzrastać. W sierpniu montownia w Fremont w Kalifornii ma wytworzyć 100 egzemplarzy, we wrześniu co najmniej 1500, w grudniu – nawet 20 tysięcy. W 2018 roku Tesla ma ambitny plan wyprodukowania pół miliona egzemplarzy Modelu 3.

Spółka rozważa w związku z tym uruchomienie dodatkowych montowni, rozmawiała z Chińczykami o otwarciu zakładu w pobliżu Szanghaju. – Nie ma miejsca w Fremont. Pękamy w szwach – powiedział Musk.

W styczniu spółka Muska uruchomiła produkcję akumulatorów do Modelu 3 w gigantycznej fabryce w Nevadzie. Inwestycje kosztowała 5 mld dolarów, da zatrudnienie około 10 tys. osób w zakładzie oraz 20 do 30 tys. osób w okolicznych regionach.