""

Lexus LM.

moto.rp.pl

Lexus i van jakoś do tej pory nie pasowali do siebie. Teraz to się zmienia. Rezultatem jest Lexus LM, minivan, który bazuje na Toyocie Alphard. Najbardziej uderzająca w jego wyglądzie jest ogromna, wręcz monstrualna atrapa chłodnicy. Jej kształt znany jest z innych modeli marki, ale tym razem jego wielkość została doprowadzona do granic absurdu. Za wlotem powietrza znajduje się prawie 300-konny, benzynowy silnik V6 o pojemności 3,5 litra lub 2,5-litrowy, czterocylindrowy napęd hybrydowy o mocy 220 KM.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

W najbardziej luksusowej konfiguracji auto ma z tyłu dwa duże, wentylowane pojedyncze fotele. Siedzenia można rozłożyć. Na konsoli środkowej znajduje się panel dotykowy do obsługi systemu audio-nawigacyjnego i klimatyzacji. Ogromny 26-calowy ekran może oddzielać pasażerów od szofera. To wersja dla biznesmenów korzystających z usług kierowcy.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Kto chce przewieźć więcej osób, może się zdecydować na Lexusa LM w siedmioosobowej konfiguracji z dwoma pojedynczymi siedzeniami w drugim rzędzie i trzema siedzeniami w trzecim. We wszystkich wariantach siedzeń pasażerowie podróżują dość komfortowo.

""

moto.rp.pl

""

moto.rp.pl

Lexus LM jest budowany w Japonii równolegle z Toyotą Alphard. Poza tym rynkiem ma być dostępny w Chinach oraz w innych krajach azjatyckich. Minivany to segment, który w Europie jest praktycznie martwy, za to w Azji auta tego typu sprzedają się znakomicie. Toyota Alphard w Japonii regularnie zdobywa istotne miejsca na liście bestsellerów. Luksusowy Lexus dla bogatych chińskich nabywców będzie idealny środkiem transportu.

ZOBACZ TAKŻE: Lexus ES: Zamiana z konieczności