Suzuki Swift II
Suzuki Swift II
fot. Suzuki

Historia motoryzacji pełna jest modeli produkowanych przed dekady, które wciąż cieszą kierowców. Takim autem jest produkowany od 1983 roku Suzuki Swift. Japoński model segmentu B od początku swojej kariery był pojazdem globalnym. Przez kilka dekad pojawiło się pięć generacji Swifta. Czym zaskakiwały?

Pierwsza generacja Swifta zadebiutowała podczas salonu samochodowego w Yokohamie w 1983 roku – produkcja trwała aż do 1989 roku wyłącznie w zakładach w Japonii. Typowe dla lat 80. nadwozie otrzymało kanciaste kształty, co miało duży wpływ również na redukcję kosztów produkcji. Poza tym, taka była wtedy moda i rynkowe trendy. Klienci mogli wybierać pomiędzy trzy- lub pięciodrzwiowym hatchbackiem. Wnętrze było skromne, ale wówczas w samochodach z segmentu B niewiele osób przywiązywało wagę do wyposażenia dodatkowego. Użytkownik mógł liczyć na podgrzewaną tylną szybę i proste radio z odtwarzaczem kasetowym w opcji.

for. Suzuki

Do napędu ważącego niespełna 620 kg Swifta przewidziano trzycylindrowy silnik 1.0 50 KM lub czterocylindrowy 1.3 o mocach od 64 do 101 KM. Prawdziwą ciekawostką i rarytasem jest bardzo rzadko spotykana wersja 1.0 Turbo dająca z siebie 71 KM. Zadbanych Suzuki z tego okresu pozostało niewiele, jednak te godne uwagi powoli zyskują na wartości.

for. Suzuki

Generacja II: Wielki sukces

Gigantycznym sukcesem rynkowym okazała się druga generacja modelu Swift. Auto oferowano pod wieloma nazwami, między innymi: Suzuki Cultus, Holden Barina, Chevrolet Swift, a także Subaru Justy. Swift II produkowany był od 1989 roku do 2004, a w Ameryce Południowej do 2006 r. W jego przypadku projektanci postawili na obłe kształty i znacząco lepsze zabezpieczenie antykorozyjne. Poszerzono także dostępne rodzaje nadwozi. Obok hatchbacka pojawił się czterodrzwiowy sedan i kabriolet, który jednak nie cieszył się specjalnym wzięciem i został wycofany w 1996 roku. W połowie lat 90. modele przeznaczone na rynek europejski zaczęły zjeżdżać z taśm nowej fabryki koncernu na Węgrzech. Swift zdobył spore uznanie wśród kierowców ze Starego Kontynentu, doceniających prostotę konstrukcji, jej funkcjonalność i trwałość.

fot. Suzuki

Wnętrze zaprojektowano estetycznie. Dobór materiałów po latach okazał się bardzo słuszny – zadbane egzemplarze wzorowo znoszą upływ czasu. Większość dostępnych na rynku samochodów nie jest bogato wyposażona. Na liście opcji znaleźć mogliśmy elektrycznie sterowane szyby przednie, radio czy manualną klimatyzację. W topowych odmianach pojawiały się lepiej wyprofilowane siedzenia. Bazową jednostką napędową ponownie został trzycylindrowy silnik 1.0 o mocy 56 KM. Dużo lepsze parametry zapewniają konstrukcje czterocylindrowe 1.3 i 1.6 o mocy odpowiednio 68-101 i 75 KM. Prawdziwą ciekawostką jest Swift 1.3 71 KM wyposażony w stały napęd na cztery koła. Niska masa własna w zestawieniu ze skutecznym układem rozdziału siły napędowej przekłada się na doskonałą trakcję w trudnych warunkach.

CZYTAJ TAKŻE: Suzuki Swift Sport: Historia lekkości

Numer 3: Czas na przełom

W latach 2005-2010 dostępna była trzecia generacja modelu Swift. Jako pierwsza została od podstaw opracowana z myślą o wymagającej, europejskiej klienteli. Była to całkowicie nowa konstrukcja, wyraźnie większa i przestronniejsza. Nowoczesny design i wzorowe zabezpieczenie antykorozyjne przyciągnęły rzesze nowych klientów. Swift III również powstawał w węgierskiej fabryce. Klienci mieli do wyboru trzy- i pięciodrzwiowego hatchbacka, natomiast na azjatyckich rynkach oferowano dodatkowo czterodrzwiowego sedana. Wnętrze przestronnością nie odbiega od klasowych konkurentów. Jedynie na tylnej kanapie wysokie osoby mogą narzekać na deficyt miejsca w czasie długich podróży. Kabina wykończona została twardymi, lecz solidnie zmontowanymi tworzywami. Podczas jazdy po nierównościach w środku panuje przyjemna cisza. W kwestii wyposażenia dodatkowego można było liczyć liczyć na „pełną elektrykę”, automatyczną klimatyzację, komputer pokładowy, liczne systemy bezpieczeństwa i rozbudowane radio. W topowym wariancie dodatkowo otrzymujemy lepiej wyprofilowane fotele przednie.

fot. Suzuki

W trzeciej generacji pojawił się silnik diesla – czterocylindrowa konstrukcja zapożyczona od Fiata 1.3 DDiS o mocy 75 KM, wyposażona w bezpośredni wtrysk typu common-rail i turbosprężarkę o stałej geometrii łopat. Wystarczająca moc w połączeniu z niewielką masą własną auta przekłada się na zaskakującą dynamikę i niskie spalanie. Do typowo miejskiego użytkowania zdecydowanie bardziej nadają się wolnossące silniki benzynowe 1.2, 1.3, 1.5 i 1.6 o mocach 92, 102 i 125 KM. Wszystkie dysponują wielopunktowym wtryskiem paliwa.

fot. Suzuki

Swift IV: Pierwsze pięć gwiazdek

Czwarte wcielenie Swifta produkowano od 2010 do 2017 roku w japońskich, indyjskich, chińskich i węgierskich zakładach koncernu. W porównaniu do poprzednika, prezencja modelu uległa tylko kosmetycznej zmianie. Zdecydowanie więcej modyfikacji pojawiło się we wnętrzu. Poprawiono jakość wykonania i efektywność zespołu napędowego. Klienci wciąż mieli do wyboru trzy i pięciodrzwiowego hatchbacka wzorowo zabezpieczonego przed korozją. Jak przystało na model walczący o europejskiego klienta, lista dostępnych elementów wyposażenia dodatkowego jest długa. To „pełna elektryka”, automatyczna klimatyzacja, liczne systemy wspierające kierowcę, fabryczne radio z CD, komputer pokładowy czy nawigacja.

fot. Suzuki

CZYTAJ TAKŻE: Modele Suzuki, które nigdy nie powstaną

Suzuki ponownie postanowiło skorzystać z dopracowanej, włoskiej, wysokoprężnej konstrukcji 1.3 DDiS o mocy 75 KM – obowiązkowo wyposażonej w filtr cząstek stałych. Diesel eksploatowany w trasie zachwyca niskim zużyciem oleju napędowego i niezłą dynamiką. Do codziennych dojazdów do pracy w ruchu miejskim specjaliści polecają sprawdzone, wolnossące silniki benzynowe 1.2 i 1.6 generujące 94 i 136 KM. Najmocniejsza wersja Sport przyspiesza do setki w 8,7 sekundy. Co ciekawe, czwarta generacja jako pierwsza w historii uzyskała 5 gwiazdek w testach bezpieczeństwa Euro NCAP.

fot. Suzuki

Numer 5: Powiew świeżości

Od 2017 roku w ofercie dostępna jest najnowsza generacja przedstawiciela segmentu B. Tym razem Swift otrzymał zupełnie nową oprawę. Jednocześnie Japończycy sięgnęli po downsizing, oferując małolitrażowe, doładowane jednostki napędowe, a także odmiany hybrydowe. Niebanalny design nowej generacji nie pozwala małemu Suzuki zginąć w tłumie klasowych konkurentów. Wciąż mamy do wyboru trzy- lub pięciodrzwiowego hatchbacka, zapewniającego wystarczającą przestrzeń dla czterech osób wraz z niewielkim bagażem lub cotygodniowymi zakupami. We wnętrzu wyraźnie poprawiono jakość zastosowanych materiałów z tworzyw sztucznych i tekstyliów. Teraz na desce rozdzielczej znajdziemy także miękkie plastiki. Na liście opcjonalnego wyposażenia pojawiło się wydajne centrum multimedialne, automatyczna klimatyzacja, liczne systemy wspomagające kierowcę i wiele kombinacji kolorystycznych.

fot. Suzuki

Największa rewolucja zaszła jednak w palecie napędowej. Zrezygnowano z silnika wysokoprężnego. Propozycją dla oszczędnych kierowców została odmiana hybrydowa 1.0 Boosterjet o mocy łącznej 111 KM i momencie obrotowym 170 Nm. Sercem układu jest trzycylindrowy, doładowany silnik 1.0 wspomagany niewielką jednostką elektryczną. Ważący 880 kg Swift wyposażony został w przekładnię manualną – silnik elektryczny wspomaga benzynową konstrukcję w czasie przyspieszania i dynamicznych manewrów. 90 KM generuje wolnossący silnik 1.2 również wspomagany przez niewielką jednostką elektryczną. Wersję Sport napędza teraz 1.4 BoosterJet o mocy 140 koni mechanicznych i 230 Nm. Do setki przyspiesza w 8,1 sekundy i rozpędza się do 210 km/h, zużywając w cyklu mieszanym zaledwie 6 litrów na 100 km.

CZYTAJ TAKŻE: 6 milionów Suzuki Swift

Imponujące wyniki sprzedaży

Przez ostatnie piętnaście lat kariery, trzy generacje Swifta przekonały do siebie ponad 6 milionów klientów. Auto oferowane jest na kilku kontynentach i w 158 krajach. Japoński model wypracował sobie renomę auta niezawodnego i taniego w codziennej eksploatacji. Co ważne, ma bardzo mocną pozycję na rynku wtórnym, co przekłada się na niewielką utratę wartości.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Poznań Motor Show 2019 | Kia e-Niro elektrogwiazdą

Elektryczny crossover Kii to jedna z tegorocznych premier podczas Poznań Motor Show. Koreańska marka ...

Volkswagen Passat B6, produkowany od 2005 r.

Astra bierze Mazowsze, Passat – zachodnią część Polski

Opel Astra na Mazowszu, Volkswagen Passat na Pomorzu, Audi A4 na Podkarpaciu – tak ...

Jak europejscy kierowcy zachowują się na drodze. Najgorzej jest w Grecji

Francuska Fundacja Vinci Autoroutes zapytała ponad 12 000 kierowców o ich zachowanie na drodze. ...

Co roku milion nielegalnie zezłomowanych aut w Polsce

W Polsce nielegalnie złomuje się 600 tysięcy samochodów rocznie – podaje „Puls Biznesu”. Komisja ...

Wolno przez Islandię

Na Islandii obowiązuje dodatkowe ograniczenie prędkości, obejmujące drogi szutrowe. Ale co się dziwić, skoro ...

Haker za kierownicą

Samochody potrafiące poruszać się całkowicie bez udziału kierowcy to wciąż przyszłość, choć jak przekonują ...