Pietro Gorlier szefem FCA na Europę

Włosi odetchną  z ulgą. Szefem Fiat Chrysler Automobiles w Europie został ich rodak, Pietro Gorlier.

Publikacja: 01.10.2018 15:28

Pietro Gorlier szefem FCA na Europę

Foto: Fot. Shutterstock

Informacje o zmianach kadrowych dyrektor generalny FCA, Mike Manley miał podać do końca września. Ale czekał do 1 października. Dlaczego? Na pewno nie będzie go można o to spytać podczas rozpoczynającego się 2 października salonu samochodowego w Paryżu. Manley uznał, że wystawianie się w stolicy Francji jest zbyt drogie i mija się z celem.

Nikt nie ma wątpliwości, że przed Gorlierem trudne zadanie przywrócenia blasku europejskiej części koncernu, gdzie praktycznie każda fabryka, także ta podobno najlepsza – w Tychach – ma nadwyżki mocy produkcyjnych. A na rynku „błyszczą” jedynie Jeep i Fiat 500. Dlatego nikt nie ma wątpliwości, że perspektywicznie Manley postawi przede wszystkim na amerykańskie ramię FCA, bo tam są pieniądze.

CZYTAJ TAKŻE: Sergio Marchionne, legendarny szef Fiata Chryslera, nie żyje

Gorlier jest weteranem branży. Zanim został europejskim szefem FCA, podlegały mu Magneti Marelli i Mopar. Zanim doszło do tej nominacji, murowanym kandydatem wydawał się również Włoch, Alfredo Altavilla, wieloletni współpracownik zmarłego  latem Sergio Marchionne, któremu podlegał Fiat. Tyle, że Alavilla liczył na coś więcej, widział się na stanowisku zmarłego nagle szefa. Tymczasem rada nadzorcza wybrała szefującego wcześniej Jeepowi Manleya.

""

Michael „Mike” Manley zastąpił na stanowisku szefa FCA zmarłego Sergio Marchionne / fot. Troy Harvey/Bloomberg

moto.rp.pl

Gorlier, bardzo szanowany przez Marchionne, był już wcześniej wymieniany jako człowiek, który doprowadzi do podziału europejskiej części FCA. We Włoszech miały być produkowane Alfa Romeo, Jeepy i Maserati, podczas gdy w krajach o niższych kosztach pracy, takich jak Polska, Serbia i Turcja nadal miały być budowane Fiaty. – Wątpię, żeby rzeczywiście miało do tego dojść. Bo produkcja droższych modeli i tak nie pozwoli Włochom na wykorzystanie mocy produkcyjnych. Moim zdaniem musi dojść do zamknięcia fabryk, przecież Fiat robił to wcześniej – mówi nam anonimowo jeden z byłych współpracowników Marchionne.

CZYTAJ TAKŻE: Fiat bez konkretów co do polskich fabryk

Oprócz szefa Europy 1 października ma zostać mianowany jeszcze prezes marek Jeep i Ram, którym dotychczas szefował Manley. Na razie wiadomo tylko, że szefem operacji w USA zostanie Harald Wester, były  prezes Alfa Romeo i Maserati.

Nie jest jasne, jaki los czeka firmę Magneti Marelli. Nie jest wykluczone, że ta spółka zostanie wydzielona z FCA bądź sprzedana. Jako potencjalnego nabywcę wymienia się przede wszystkim japoński Calsonic Kansai, ale żadne bliższe szczegóły nie są znane.

Informacje o zmianach kadrowych dyrektor generalny FCA, Mike Manley miał podać do końca września. Ale czekał do 1 października. Dlaczego? Na pewno nie będzie go można o to spytać podczas rozpoczynającego się 2 października salonu samochodowego w Paryżu. Manley uznał, że wystawianie się w stolicy Francji jest zbyt drogie i mija się z celem.

Nikt nie ma wątpliwości, że przed Gorlierem trudne zadanie przywrócenia blasku europejskiej części koncernu, gdzie praktycznie każda fabryka, także ta podobno najlepsza – w Tychach – ma nadwyżki mocy produkcyjnych. A na rynku „błyszczą” jedynie Jeep i Fiat 500. Dlatego nikt nie ma wątpliwości, że perspektywicznie Manley postawi przede wszystkim na amerykańskie ramię FCA, bo tam są pieniądze.

Od kuchni
Volvo zmierza ku giełdzie. Celuje w wycenę 20 mld dolarów
Od kuchni
Czekasz na auto w leasingu? Możesz wziąć zastępcze
Od kuchni
Ceny samochodów kompaktowych wzrosły o 63 proc.
Od kuchni
Wielki powrót Astona Martina
Od kuchni
Dealer będzie musiał odebrać wadliwe auto od klienta
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy