Budowa S7 w Krakowie wchodzi w ostatnią fazę. W piątek 9 października kierowcy dostaną kolejny fragment trasy i nową organizację ruchu w rejonie węzła Grębałów. Nie będzie to jeszcze finał całej inwestycji, ale zmiana będzie odczuwalna – szczególnie dla osób jadących w kierunku Warszawy.
GDDKiA sukcesywnie uruchamia gotowe fragmenty, zanim cały odcinek między Grębałowem a Mistrzejowicami zacznie działać w docelowym układzie. Finał ma nastąpić jesienią, a według ostatnich zapowiedzi węzeł Mistrzejowice ma zostać udostępniony w listopadzie.
Czytaj więcej
Włoskie i polskie organy ścigania próbują ukrócić nasilający się proceder nadużywania polskich tablic rejestracyjnych do unikania podatku, składek...
Od 9 października łatwiej wyjechać w stronę Warszawy
Zmiana organizacji ruchu planowana jest na piątek 9 października około godz. 12. Otwarta ma zostać łącznica prowadząca z ronda na węźle Grębałów na S7 w kierunku Warszawy. Kierowcy jadący ul. Kocmyrzowską również dostaną możliwość bezpośredniego wjazdu na ekspresówkę w tym kierunku.
Uruchomiony zostanie także mniej więcej kilometrowy fragment jezdni S7 między rejonem Grębałowa a ul. Petofiego. Na razie ruch będzie odbywał się jedną jezdnią, po jednym pasie w każdą stronę. Dzięki temu kierowcy jadący S7 od strony Nowej Huty nie będą już musieli w tym miejscu korzystać wyłącznie z ronda. Będzie można pojechać pod nim i kontynuować jazdę w stronę Mistrzejowic.
Kolejne otwarcia jeszcze w październiku
To początek kilku zmian zaplanowanych na najbliższe tygodnie. Do końca października ma zostać uruchomiony zjazd z węzła Grębałów na ul. Łowińskiego w kierunku Kombinatu. Pod koniec miesiąca planowane jest również pełne otwarcie ronda na skrzyżowaniu ul. Petofiego i Okulickiego. GDDKiA chce natomiast w listopadzie zakończyć budowę jezdni S7 prowadzonej w miejscu dawnej ul. Łowińskiego. Cały układ będzie więc uruchamiany etapami, podczas gdy obok nadal będą trwały prace wykończeniowe.
Czytaj więcej
W BMW oszczędności wjeżdżają na najwyższe piętra. Koncern planuje likwidację ponad stu stanowisk kierowniczych, łączenie działów i skrócenie drogi...
Do ukończenia zostało około 3,5 km
Cała S7 Widoma–Kraków ma 19 km długości. Odcinek od Widomej w stronę Krakowa został częściowo udostępniony już w grudniu 2024 r. Wtedy kierowcy dostali 13 km trasy. Pod koniec 2025 r. otwarto kolejne 2,6 km oraz węzeł Grębałów. Do pełnego zakończenia inwestycji pozostaje ponad 3-kilometrowy fragment między Grębałowem a Mistrzejowicami. W ramach całego zadania powstały cztery węzły: Łuczyce, Raciborowice, Grębałów i Mistrzejowice. Wartość inwestycji sięga blisko 1,7 mld zł.
Mistrzejowice to największy węzeł w Małopolsce
Najbardziej skomplikowanym elementem całej budowy jest węzeł Mistrzejowice. Połączy S7 z Północną Obwodnicą Krakowa w ciągu S52 i pozwoli jednocześnie zjechać w stronę Mistrzejowic oraz Wzgórz Krzesławickich.
Sam układ drogowy musiał zostać przeprojektowany. Analizy wykazały, że pierwotne rozwiązanie mogłoby w perspektywie 10–15 lat nie poradzić sobie z ruchem zbieranym z północnej obwodnicy. Dlatego część łącznic zaprojektowano jako dwupasmowe. Na około 5-kilometrowym fragmencie Mistrzejowice–Nowa Huta powstaje łącznie 29 obiektów inżynierskich. Wszystko trzeba było przy tym zmieścić pomiędzy linią kolejową, Zalewami Zesławickimi, Łysą Górą i istniejącą zabudową.
Prawie 1,6 km estakady, 20 metrów nad ziemią
Warto zwrócić uwagę na estakadę o długości blisko 1,6 km. W najwyższym miejscu znajduje się około 20 m nad ziemią. Około dwóch trzecich konstrukcji wykonano metodą nasuwania podłużnego. Według GDDKiA to najdłuższa budowana w Polsce estakada wykonywana w ten sposób. Skala budowy dobrze pokazuje, dlaczego właśnie ten fragment S7 był najtrudniejszy. Sama konstrukcja jezdni w kierunku Rzeszowa waży ponad 27 tys. ton, a podczas nasuwania przesuwała się w tempie zaledwie 6–10 cm na minutę.
W listopadzie Kraków ma dostać pełny ring
Otwarcie całego węzła Mistrzejowice pozwoli domknąć drogowy ring wokół miasta.
Cała obwodnica będzie miała niemal 60 km. Około 27 km przypadnie na autostradę A4, 15,6 km na S52, a 11,7 km na S7. Jedynym fragmentem bez statusu autostrady lub drogi ekspresowej pozostanie niespełna 3 km DK94 między Modlnicą a Modlniczką. Ten odcinek również ma zostać w przyszłości przebudowany. Kraków stanie się tym samym drugim po Łodzi dużym polskim miastem otoczonym pełnym ringiem drogowym.
Nowa północna trasa ma też stworzyć alternatywę dla mocno obciążonego odcinka A4 na osi Tarnów–Katowice, którym przejeżdża około 80 tys. samochodów dziennie. Ułatwi również przejazd w kierunku Balic i dalej na zachód, a dla części kierowców jadących na Śląsk także w stronę lotniska w Pyrzowicach.
Najpierw jednak przed kierowcami otwarcie zaplanowane na 9 października. To jeszcze nie koniec budowy, ale jeden z ostatnich większych kroków przed uruchomieniem całego układu S7 i S52 wokół Krakowa. Kierowcy z całej Polski z pewnością nie mogą się już doczekać.