Prace nad nowym przebiegiem drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami od miesięcy budzą ogromne emocje. Mieszkańcy obawiają się wyburzeń, ingerencji w cenne przyrodniczo tereny i pogorszenia jakości życia, a samorządy próbują zabezpieczyć najważniejsze obszary swoich gmin. Teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła informacje, które mogą przynieść ulgę wielu osobom.

Budowa nowego odcinka S7 na południe od Krakowa od początku jest wyjątkowo skomplikowanym przedsięwzięciem. Chodzi nie tylko o trudne warunki terenowe charakterystyczne dla pogórza, ale i o bardzo gęstą zabudowę, liczne obszary chronione oraz oczywiście ogromne zainteresowanie społeczne, jakie budzi ta inwestycja – i to nie tylko w Małopolsce.

Zakopianka stanowi fragment międzynarodowego korytarza transportowego E77, który łączy kraje bałtyckie z Europą Południową. Od lat jest jedną z najbardziej obciążonych tras w Polsce, szczególnie podczas sezonów turystycznych i długich weekendów.

Czytaj więcej

Cupra Tindaya chce powtórzyć sukces Formentora, ale w segmencie premium

Skala projektu sprawiła, że w lutym 2026 r. Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało o przeniesieniu koordynacji prac bezpośrednio do centrali GDDKiA w Warszawie. Choć krakowski oddział nadal uczestniczy w przygotowaniach, strategiczny nadzór nad projektem przejęło kierownictwo centrali.

Jednym z najbardziej zaskakujących elementów całego procesu jest sposób prowadzenia konsultacji społecznych. Według informacji GDDKiA kryteria społeczne mają odpowiadać za aż 35 proc. końcowej oceny analizowanych wariantów trasy. To znacząca zmiana w porównaniu z dotychczasowymi inwestycjami drogowymi, w których dominowały przede wszystkim kwestie techniczne, środowiskowe i ekonomiczne.

W pracach uczestniczą przedstawiciele samorządów, eksperci z uczelni technicznych oraz blisko 50 organizacji społecznych. Ich zadaniem nie jest samodzielne rysowanie przebiegu drogi na mapie, ale współtworzenie zasad, według których poszczególne warianty będą oceniane.

Pod uwagę mają być brane między innymi liczba wyburzeń, odległość drogi od zabudowy mieszkaniowej oraz wpływ inwestycji na funkcjonowanie lokalnych społeczności.

Czytaj więcej

Dostałeś mandat z A6 pod Szczecinem? Możliwe, że kara zostanie anulowana

GDDKiA wyklucza Swoszowice, Barycz i okolice Wieliczki

Najważniejszą informacją dla mieszkańców jest jednak lista terenów, które zostały całkowicie wyłączone z dalszych analiz. GDDKiA potwierdziła, że nowa droga ekspresowa nie zostanie poprowadzona przez strefy ochrony B i C Uzdrowiska Kraków Swoszowice. To istotna decyzja, ponieważ Swoszowice są jedynym uzdrowiskiem znajdującym się w granicach dużego polskiego miasta i od lat korzystają z ochrony związanej z występowaniem wód siarczkowych.

Z dalszych analiz wykluczono również tereny dawnej Kopalni Otworowej Barycz oraz obszary związane z działalnością Kopalni Soli Wieliczka. W przypadku Wieliczki znaczenie mają nie tylko kwestie górnicze, ale również ochrona jednego z najważniejszych zabytków przemysłowych w Polsce, wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Na liście terenów zakazanych znalazł się także Zbiornik Dobczycki. To kluczowy element systemu zaopatrzenia Krakowa i okolic w wodę pitną, dlatego od początku był wskazywany jako obszar szczególnie wrażliwy na wszelkie inwestycje infrastrukturalne.

Czytaj więcej

Rowerzysta nie zawsze ma pierwszeństwo. Wielu kierujących o tym zapomina

Analizy obejmują obszar od Skawiny po Niepołomice

Jednocześnie wykluczenie części terenów nie oznacza, że wybór przebiegu trasy jest bliski zakończenia. Wręcz przeciwnie – GDDKiA analizuje obecnie bardzo rozległy obszar rozciągający się od Skawiny aż po Niepołomice. Na wniosek strony społecznej zakres prac został dodatkowo rozszerzony na zachód od lotniska w Balicach, w okolice Morawicy.

Oznacza to, że inżynierowie wciąż mają przed sobą ogromną liczbę możliwych wariantów przebiegu nowej trasy.

Ciekawym elementem prac jest również weryfikacja danych wykorzystywanych podczas projektowania. GDDKiA przyznaje, że oficjalne bazy geodezyjne nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty stan zagospodarowania terenu. W niektórych przypadkach zabudowa szeregowa figuruje w dokumentach jako rozproszona zabudowa jednorodzinna, co mogłoby prowadzić do błędnych analiz dotyczących liczby mieszkańców znajdujących się w pobliżu przyszłej drogi. Dlatego część danych jest obecnie weryfikowana przy współpracy z samorządami i mieszkańcami.

Choć wskazanie terenów wyłączonych z projektowania jest ważnym krokiem, nie oznacza jeszcze zakończenia sporów dotyczących nowej Zakopianki. Dla mieszkańców Swoszowic, okolic Wieliczki, Baryczy czy Zbiornika Dobczyckiego jest to jednak wyraźny sygnał, że ich argumenty zostały uwzględnione na bardzo wczesnym etapie przygotowań. To rzadko spotykana sytuacja przy inwestycjach tej skali.

Czytaj więcej

Podatek od aut spalinowych nie zostanie wprowadzony. KE zgodziła się na zmianę

Nowa Zakopianka wciąż bez ostatecznego przebiegu

Przed GDDKiA pozostaje teraz najtrudniejsze zadanie – wyznaczenie przebiegu trasy, która z jednej strony poprawi komunikację między Krakowem a Podhalem, a z drugiej nie doprowadzi do konfliktów społecznych i nieodwracalnych zmian w najcenniejszych przyrodniczo oraz historycznie częściach regionu. O tym, czy uda się znaleźć taki kompromis, mieszkańcy Małopolski przekonają się w kolejnych miesiącach. Wielu z nich odetchnęło z ulgą, ale nie wszyscy.