17-letni Maksymilian Paczyński przed rokiem wygrał światowy konkurs dla młodych innowatorów – Intel AI for Youth. Firma z doliny krzemowej doceniła stworzony przez niego program bazujący na tak zwanej sieci neuronowej zapobiegający zaśnięciu kierowcy podczas jazdy, monitorujący ruch gałek ocznych. To bez wątpienia spektakularne osiągnięcie, które zachwyciło wiele osób. Przykładem może być prezes elektrycznego giganta, który miał okazję słuchać prelekcji Maksymiliana podczas dużej konferencji technologicznej w Dallas. To rozwiązanie ma szanse być wykorzystane w pojazdach autonomicznych, mimo, że temat autonomicznej jazdy jest nadal wizją przyszłości. Na razie rozwijane są systemy automatyzacji jazdy, które w efektywny sposób wspierają kierowcę. Z kolei układy, które mogłyby sprawić, że zapomnimy o prowadzeniu auta są testowane jedynie w niektórych miastach. Mimo to producenci samochodów nie składają broni. Podczas spotkania w Volvo Car Warszawa stwierdzono, że autonomiczna jazda wymaga więcej rozwiązań natury technicznej i legislacyjnej, niż początkowo zakładano. Wprawdzie dziś na drogach w Kalifornii funkcjonują już autonomiczne taksówki jeżdżące bez kierowców, ale jeżdżą wyłącznie w godzinach nocnych i poruszają się ze względnie niewysokimi prędkościami.

Od lewej: Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland i Maksymilian Paczyński

Od lewej: Stanisław Dojs, PR Manager Volvo Car Poland i Maksymilian Paczyński

mat. prasowe

Czytaj więcej

Volvo w I kwartale: stabilnie w niestabilnych warunkach

W Szwecji Volvo Cars prowadzi od 2014 roku program jazd testowych "Drive Me". Początkowo autonomiczne Volvo S60 poruszały się wyłącznie po obwodnicy miejskiej Goeteborga, gdzie nie ma pasów dla pieszych i skrzyżowań, z prędkością do 70 km/h. Autonomiczne prototypy nie pozostawały bez opieki, na miejscu kierowcy zawsze czuwał ktoś z Volvo. Następnie program testowy został rozszerzony o rodziny, które w ramach zamkniętych testów używały aut z funkcją jazdy autonomicznej, która była aktywowana wyłącznie na określonych odcinkach dróg. Program objął samochody z nowej platformy SPA, w tym XC90, a do jazdy autonomicznej zaprzęgnięto najnowsze technologie. Volvo Cars zapowiedziało, że w przyszłości pojazdy autonomiczne będą korzystały z Lidarów – czyli radaru laserowego – który dokładniej mapuje całe otoczenie i jest bardziej odporny na niekorzystne warunki drogowe takie jak deszcz czy mgła. Lidar zbiera wiele danych, które przetwarzane są przez procesory Nvidia. Nowa generacja aut wymaga zastosowania bardziej wydajnych komputerów, z czego jeden z nich uczy się nowych scenariuszy i kontroluje pracę drugiego.

mat. prasowe

Nowością jaka została zapowiedziana podczas debaty, jest system Ride Pilot, który ma zadebiutować w egzemplarzach Volvo testowanych w Kalifornii. Tamtejsze prawo już teraz zezwala na poruszanie się po drogach pojazdów autonomicznych. W efekcie Volvo ma szanse osiągnąć trzeci poziom autonomicznej jazdy, w której auta w wielu scenariuszach jeżdżą samodzielnie, ale w sytuacjach krytycznych pełna odpowiedzialność spoczywa na kierowcy. Dr. Maciej Kawecki zwraca uwagę na fakt, że również Unia Europejska pracuje nad rozwiązaniami legislacyjnymi, które mają dopuścić do ruchu pojazdy autonomiczne. Jak dotąd prace te zakładają, że uchwalone prawo będzie obowiązywało na terenie całej wspólnoty. Jest to jednak trudny temat, ponieważ zawiera wiele wątków, które obejmują nie tylko legislacje, ale też kwestie społeczne.

Czytaj więcej

Emil Dembiński, prezes Volvo Cars Poland: Będzie normalnie i wrócą promocje