Thierry Bolloré, ostatni dyrektor generalny Renault wysłał 7 października 10-stronicowe pismo do rady dyrektorów Nissana, wytykając błędy kierownictwa japońskiej firmy. 11 października został zwolniony z francuskiej firmy, także z rady dyrektorów Nissana – pisze dziennik „Le Monde” i omawia treść pisma.

Thierry Bolloré opisał w nim najwyższe kierownictwo grupy, w którym panują podejrzenia, donosicielstwo, zatrzymywanie informacji dla siebie między dyrekcją i radą dyrektorów, także między samymi dyrektorami. Nie ma czytelnej organizacji łańcucha zarządzania, w której jeden z przedstawicieli Renaulta, największego udziałowca w Nissanie (43,4 proc.) dowiaduje się więcej z prasy czy z anonimów niż klasyczną droga za zachowaniem hierarchii służbowej – pisze francuski dziennik.

Thierry Bolloré już nie jest szefem marki Renault.

„Ku memu dużemu zaskoczeniu, kierownictwo Nissana czy organy kierownicze nie zwróciły mojej uwagi na żaden z tych problemów, a dowiadywałem się o nich z artykułów prasowych albo od demaskatorów” – napisał Bolloré. Jako przykład podał sprawę wiceprezydenta Nissana ds.prawnych, Haro Nada, należącego do grona tych, którzy doprowadzili do upadku Nada podejrzewany o konflikt interesów, po zasygnalizowaniu tego problemu 9 września przez dyrektora prawnego Nissana, Ravindera Passi, korzystał z ochrony prawnej świadków prokuratury, pozostał na stanowisku podejmując decyzje istotne dla firmy, natomiast informator musiał odejść.

Carlos Ghosn.

Kolejny przykład – Christine Murray, szefowa audytu w Nissanie, która sporządziła listę 80 osób na kierowniczych stanowiskach uwikłanych w malwersacje finansowe podobne do tych, o które oskarżono Ghosna. „To wydarzenie jest wysoce niepokojące. Rady dyrektorów nigdy nie poinformowano o takiej liście” – wytknął Bolloré. Murray, której również zarzucono konflikt interesów została też zmuszona do złożenia dymisji. Anonimowe lisy i maile demaskatorów wydają się więc częstym zjawiskiem w Nissanie – podkreślił Bolloré i zastanawiał się nad brakiem przejrzystości panującym u japońskiego partnera w czasie, gdy ówczesny prezes Yasuhiro Yamauchi i rada dyrektorów nie wyglądały na jedynych decydentów.

CZYTAJ TAKŻE: Kolejka kandydatów do objęcia władzy w Renault

Pismo okazało się fatalne w skutkach dla jego autora – został zwolniony w 3 dni po zapoznaniu się z nim przez radę Nissana. Od tamtej pory Nissan dokonał licznych zmian, m.in. mianował nowego prezesa Makato Uchidę i dyrektora operacyjnego Ashwani Gupta.
Rzeczniczka Nissana, Azusa Momose pytana przez Reutersa zaprzeczyła, by doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w wewnętrznym wyjaśnianiu spraw C.Ghosna i dodała, że firma zmieniła ponownie procedury po piśmie Bolloré. – Niezależni dyrektorzy Nissana potwierdzili, że śledztwo przeprowadzono właściwie. Dyrektorzy omówili wszystkie zarzuty wskazane przez Bolloré i firma doszła do wniosku, że jego niepokoje są bezpodstawne i oparte w większości na niedokładnych informacjach i spekulacjach.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hyundai Ioniq 5 powalczy z Teslą

Hyundai wreszcie pokazał swój nowy elektryczny model. Podczas wirtualnej premiery zaprezentowany został Ioniq 5. ...

Skoda Enyaq iV: Pierwszy elektryczny SUV Skody. Premiera 01 września

Elektryczny SUV Enyaq wyznacza dla Skody początek ery elektrycznej. Premiera tego auta ma odbyć ...

Emilio Herrera, prezes Kia Motor Europe: Nie mamy ambicji być marką premium

Wydaje mi się, że samochód nadal jest wyrazem osobowości jego użytkownika, więc z tego ...

Dżungla oznaczeń modeli

Jeszcze do niedawna oznaczenia modeli wielu aut były jasne i klarowne. Wystarczyła podstawowa wiedza ...

Rusza budowa ostatniego odcinka A1. Kiedy pojedziemy z Gdańska do Gorzyczek?

Rusza budowa ostatniego odcinka autostrady A1. W czwartek podpisana zostanie umowa na fragment trasy ...

Czym jeżdżą przedsiębiorcy? Jedna marka mocno z przodu

Sektor Małych i Średnich Przedsiębiorstw najchętniej kupuje samochody marki Volkswagen. Aż 1/5 przedsiębiorców zdecydowała ...