Na fuzji FCA i Renaulta najwięcej stracić Nissan / fot. Chris Ratcliffe/Bloomberg

Renault chce w ciągu najbliższych 12 miesięcy rozpocząć rozmowy o fuzji z Nissanem. Myśli również o kolejnym przejęciu, być może Fiata Chryslera – wynika z informacji „Financial Times”. Tym samym Francuzi w staraniach o FCA mogą się zetrzeć ze swoimi rodakami, bo myśli o tym również Peugeot.

Według brytyjskiego dziennika, który powołał się na kilka osób znających plany francuskiej grupy, Renault chce wznowić w ciągu 12 miesięcy rozmowy z Nissanem o fuzji, a następnie kupić inną firmę samochodową, najchętniej Fiata Chryslera. To oznacza powrót do strategii Carlosa Ghosna, który chcąc zapewnić trwałość sojuszu po swym odejściu rozmawiał już o fuzji Renault-FCA dwa-trzy lata temu. Wtedy sprzeciwił się temu francuski rząd.

Thierry Bollore, szef Renaulta, Jean-Dominique Senard, szef nowej rady sojuszu, Hiroto Saikawa, szef Nissana I Osamu Masuko, kierujący Mitsubishi/ fot. Toru Hanai/Bloomberg

Niedawne utworzenie rady operacyjnej sojuszu Renault Nissan Mitsubishi, w której zasiadają prezesi tych trzech firm, a kieruje nią Jean-Dominique Senard podnosi prawdopodobieństwo akwizycji, bo to pozwoli walczyć o dominację na świecie z Volkswagenem i Toyotą. Tyle, że w podobny sposób o fuzji z FCA myśli też Grupa PSA. Jej także zależy na wejściu motoryzacyjnej elity, a jednocześnie skorzystałaby na mocnej pozycji FCA w Stanach Zjednoczonych.

CZYTAJ TAKŻE: PSA i FCA: Przedmałżeńskie podchody?

Renault zamierza wznowić rozmowy o fuzji w ramach sojuszu możliwie jak najszybciej, bo zależy mu na dokonaniu trwałych zmian w organizacji, która obchodzi właśnie 20-lecie. To właśnie Carlosowi Ghosnowi zależało, by połączyć trzy tworzące ją firmy, co wywołało napięcia w stosunkach Paryża z Tokio i doprowadziło do upadku człowieka, który kierował firmą przez prawie 20 lat. Nissan chciał bowiem utrzymać niezależność. Ludzie związani z Renault i rządem Francji twierdzą, że teraz Senard będzie podążał drogą wyznaczoną przez Ghosna. – Jego pierwszym zadaniem było zaprowadzić porządek w domu. Zrobił to, teraz czas na rozwój – stwierdziła jedna z osób.

Fiat rozgląda się za partnerem. Na zdjęciu główna siedziba FCA w Turynie / fot. Jason Alden/Bloomberg

FCA również aktywnie szuka partnera do współpracy albo kandydata do fuzji. Szef rady dyrektorów FCA John Elkann spotkał się już z szefami kilku grup, m.in. z PSA, aby zbadać, jakie są opcje wzmocnienia jego firmy. Jest zresztą możliwe, że FCA połączy się z inną grupą, zanim Renault Nissan rozwiążą własne sprawy. FCA jest grupą średniej wielkości, produkującą ok.5 mln pojazdów rocznie, ale ma marki Jeep i Alfa Romeo i jest cennym nabytkiem o wartości rynkowej ponad 20 mld euro. Trzy firmy sojuszu mają łączną wartość ponad 50 mld euro.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Co czwarty sprzedany pickup w Polsce to Toyota Hilux

Październik przyniósł kolejne dobre wyniki Toyoty na rynku aut użytkowych. To efekt rozbudowywania gamy ...

Klasyki motoryzacji na Placu Bankowym: Mercedes-Benz W123

Na dziedzińcu Placu Bankowego 1 można podziwiać prawdziwe samochodowe legendy. Tym razem stanął tam ...

Tokio Motor Show 2019: Dużo zapowiedzianych premier

Salon samochodowy IAA we Frankfurcie japońscy producenci samochodów prawie całkowicie zignorowali. Za to sporo ...

Nie będzie elektrycznego Ferrari

Samochody elektryczne mogą udawać sportowe, ale nie staną się nimi jeszcze przez długi czas. ...

Zmniejszenie emisji CO2. Niestety nie w Polsce

Czy samochody elektryczne przyczynią się do mniejszej emisji dwutlenku węgla? Jak wykazują dane z ...

Ford Kuga: Czas na życzliwsze spojrzenie

Ford nie bierze udziału w wyścigu na szybkość wprowadzania na rynek kolejnych generacji swoich ...