Nowa mobilność to dla nas element szerszego podejścia. Nie mówimy tu tylko o elektryfikacji floty – bo aby to robić trzeba dokładnie zapoznać się z zadaniami w różnych obszarach i na tej podstawie podejmować decyzje. Nowa mobilność oznacza dla nas również stacje ładowania i związaną z tym infrastrukturę – nie tylko na nasz użytek, do pełnienia codziennie funkcji operatora wyznaczonego czy kuriera dla paczek i przewoźnika dla palet, czyli całego ekosystemu logistycznego. Patrzymy szerzej: chcemy infrastrukturę, o budowie której myślimy, udostępniać społeczeństwu. Bo Poczta Polska pełni nie tylko rolę biznesową, ale także rolę społeczną, państwową i bardzo chcemy to wykorzystać także w nowej mobilności.
Jak zmienia się flota i architektura logistyczna Poczty?
Projekt nowej mobilności w Poczcie wymaga wielotorowego podejścia. Pracujemy z Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności, które wspiera nas w wypracowaniu strategii. Testujemy różne pojazdy – elektryczne, hybrydowe i inne niskoemisyjne. Testujemy również mikromobilność miejską. Testujemy inne pojazdy dla naszych listonoszy i kurierów, czyli pojazdy lekkie, jak rowery cargo lub z większą zabudową na potrzeby dostarczania paczek. Po analizach będziemy podejmowali decyzje, w jakim kierunku będą szły zakupy floty. Ona może być różna, nie zakładamy, że cała będzie elektryczna, bo to jest zależne od zadań, które wykonujemy. Inna flota będzie potrzebna dla kurierów miejskich, inna dla listonoszy miejskich, inna na tereny wiejskie, jeszcze inna do przewozu przesyłek między sortowniami. Nasze decyzje będą oparte o koszt w przeliczeniu na obsługę rejonu, paczkę i kilometr. To jest nasze podejście do elektromobilności.
Jakie są najważniejsze w ostatnim czasie inwestycje Poczty Polskiej w obszarze logistyki?
W Częstochowie, Radomiu i Włocławku uruchomiliśmy kilka depotów, czyli regionalnych hubów dla paczek i przesyłek kurierskich, w realizacji są kolejne. Do końca roku uruchomimy jeszcze kilka takich jednostek. Kupiliśmy do nich proste, ale bardzo wydajne sortery rolkowe do paczek umożliwiające sortowanie nawet około 2 tys. przesyłek na godzinę. Bardzo pomagają pracownikom i przyspieszają sortowanie przesyłek kurierskich. Na automatyzację patrzymy w taki sposób, żeby przede wszystkim pomagać pracownikom, nie traktujemy jej jako elementu eliminacji czynnika ludzkiego, który w logistyce jest bardzo ważny. Obecnie automatyzacja obejmuje obszar przesyłek kurierskich, przygotowujemy się również do dużego programu inwestycyjnego w zakresie automatyzacji procesów listowych.
A co z obszarem, który wielu osobom może nie kojarzyć się z Pocztą, czyli z logistyką gotówki?
Obszar logistyki gotówki u nas jest bardzo silnie rozwinięty. Jest fundamentem działalności Poczty Polskiej – bo jeżeli nie bylibyśmy w stanie dowieźć gotówki do placówek, to Poczta nie mogłaby funkcjonować. W ten obszar inwestujemy w celu podniesienia naszej efektywności ok. 270 mln zł. Inwestycja obejmuje wymianę całej floty bankowozów – prawie 400 specjalistycznych samochodów różnych klas. Zwróciliśmy szczególną uwagę na pojazdy, które mogą obsługiwać sieci bankomatowe, bo do tej pory mieliśmy bankowozy, które mogły obsłużyć na jednym przejeździe maksymalnie do dziewięciu zestawów kaset bankomatowych. Dzisiaj zakupujemy takie, które są w stanie obsłużyć ich 28. Inwestujemy także w przebudowę naszych sortowni gotówki. Optymalizujemy ich liczbę, lecz dalej będziemy mieli ich najwięcej na rynku a dodatkowo będą miały jeszcze wyższe standardy. Zostaną wyposażone w nowoczesne sortery do banknotów oraz do bilonu. Kolejnym elementem tego ekosystemu jest nowy system informatyczny. Będziemy go testowali, a docelowo obsłuży cały proces gotówkowy.
W jaki sposób działacie w tym obszarze?
Jest to obszar obejmujący zarówno obsługę Poczty Polskiej, czyli wewnętrzną, jak i świadczenie usług komercyjnych na zewnątrz. Jeśli wziąć pod uwagę oba te obszary to jesteśmy numerem jeden na rynku. A jeżeli chodzi udział tylko w części komercyjnej rynku, czyli obsługę banków, sieci bankomatowych etc., jesteśmy w „top 4” takich firm, z ambicją do znalezienia się w największej dwójce, a docelowo objąć pierwszeństwo. Właśnie z tego powodu podjęliśmy decyzję o inwestycji.Dlaczego? Ponieważ już dzisiaj sortujemy rocznie 150 mld zł gotówki. To po pierwsze. Po drugie, każdego miesiąca 200 tys. razy odbieramy lub dostarczamy przesyłki z gotówką- pomimo digitalizacji płatności obrót gotówkowy cały czas rośnie. W Polsce wzrost wynosi 1–2 proc. rok do roku i tak będzie nadal, dlatego jest dla nas naturalne, że skoro obsługujemy ten obszar wewnętrznie, to możemy zainwestować i jeszcze mocniej wejść w obszar komercyjny. Trzecim powodem jest bezpieczeństwo i odporność państwa. Gotówka jest środkiem płatności, który zawsze będzie aktywny. Jeżeli będziemy mieli jakieś problemy, choćby blackout czy problemy z siecią informatyczną, gotówka zawsze będzie i nią zapłacimy. To najprostszy środek płatniczy w razie kryzysu, każdy może z niego korzystać do zapłaty za podstawowe produkty, jak żywność czy leki. Jako Poczta Polska jesteśmy emanacją państwa i zależy nam na wspólnym stworzeniu ekosystemu dystrybucji gotówki, aby budować odporność państwa na wypadek kryzysów.
Partner rozmowy: Poczta Polska