Kiedy spoglądamy na wnętrza najnowszych modeli Mercedesa czy Audi, można odnieść wrażenie, że projektanci kabin stali się zbędni. Deska rozdzielcza składa się dziś niemal wyłącznie z ekranów. Nie dwóch, lecz trzech — jakby za szybami samochodu nie było już niczego wartego uwagi.

Równocześnie wyraźnie dostrzegamy skutki destrukcyjnego wpływu smartfonów i mediów społecznościowych. Świadomie próbujemy ograniczać czas spędzany przed ekranem i wracać do bezpośrednich relacji ludzkich. Australia jako pierwsza uznała, że wpływ mediów społecznościowych na młodych ludzi jest na tyle szkodliwy, iż wymaga interwencji państwa. Trend odwrotu od cyfrowego przesytu zaczyna dostrzegać również Audi. To początek powrotu świata samochodów do normalności. A Audi jest jedną z pierwszych marek, które wyrywają się z objęć motoryzacyjnego szaleństwa ostatnich lat i klarownie to komunikują. W najnowszych luksusowych SUV-ach Q7 i Q9 wiodącym silnikiem jest 3.0 TDI, a obecnie dowiedzieliśmy się, że wnętrza nowych modeli będą bardziej ludzkie.

Kiedy deska rozdzielcza staje się jednym wielkim ekranem

Przez ostatnie lata producenci prześcigali się w montowaniu coraz większych ekranów. Wyświetlacz stał się najprostszym symbolem nowoczesności — łatwym do pokazania na prezentacji, efektownym na zdjęciach i stosunkowo wygodnym dla księgowych. Jeden ekran może przecież zastąpić dziesiątki przycisków, pokręteł i osobnych paneli.

Problem polega na tym, że rozwiązanie dobre dla działu finansowego nie zawsze jest równie dobre dla kierowcy. Obsługa podstawowych funkcji za pomocą ekranu dotykowego wymaga oderwania wzroku od drogi. Gładka tafla szkła nie daje również klarownej informacji pod palcami. Trudno więc zmienić temperaturę lub siłę nawiewu bez spoglądania na wyświetlacz.

Audi Concept C

Audi Concept C

Foto: Materiały prasowe

Audi mówi: większy ekran nie oznacza lepszego samochodu

Massimo Frascella, dyrektor kreatywny Audi, otwarcie kwestionuje przekonanie, że większa liczba ekranów automatycznie oznacza lepsze doświadczenia użytkownika.

– Duże ekrany nie zapewniają najlepszych wrażeń – przyznał w rozmowie z magazynem „Top Gear”, określając je jako „technologię dla samej technologii”.

Frascella nie jest jedyną osobą, która krytycznie ocenia cyfrowy wyścig zbrojeń we wnętrzach samochodów. Należy jednak do stosunkowo niewielkiego grona ludzi zajmujących stanowisko pozwalające przekuć takie deklaracje w rzeczywiste zmiany. Do Audi dołączył w 2024 r.. Wcześniej pracował nad najważniejszymi modelami Land Rovera, w tym Velarem, Defenderem i Range Roverem.

Audi Concept C

Audi Concept C

Foto: Materiały prasowe

„Strive for Clarity”, czyli mniej cyfrowego hałasu

Nowy język stylistyczny Audi nosi nazwę „Strive for Clarity”, czyli „dążenie do przejrzystości”. W firmie funkcjonuje również określenie „The Radical Next”. Pierwszą zapowiedzią tego kierunku jest Audi Concept C. W jego wnętrzu ograniczono liczbę ekranów, przywrócono część fizycznych elementów sterujących i położono większy nacisk na jakość materiałów.

Concept C ma być czymś więcej niż efektownym samochodem pokazowym. Zapowiada zmianę podejścia Audi do projektowania wnętrz i próbę odzyskania cech, dzięki którym wnętrza modeli tej marki przez lata uchodziły za jedne z najlepszych na rynku.

Audi słynęło kiedyś z precyzyjnie działających pokręteł, przycisków zapewniających wyraźne kliknięcie oraz materiałów, które dobrze wyglądały nie tylko na zdjęciach, ale również po kilku latach eksploatacji. Później wiele z tych elementów ustąpiło miejsca rozbudowanym systemom multimedialnym i coraz większym wyświetlaczom. Teraz marka chce ten proces przynajmniej częściowo odwrócić.

Czytaj więcej

Umarło A8. Niech żyje Q9! SUV przejmuje rolę flagowego modelu Audi

Chiny chcą ekranów. Europa niekoniecznie

Przedstawiciele Audi zwracają uwagę, że preferencje klientów różnią się w zależności od rynku. Szczególnie widoczny jest rozdźwięk pomiędzy Chinami a Europą.

Na rynku chińskim duże wyświetlacze, rozbudowane systemy multimedialne i cyfrowe funkcje są jednym z najważniejszych elementów decydujących o atrakcyjności samochodu. To m.in. dlatego Audi nawiązało współpracę z koncernem SAIC i stworzyło odrębną markę AUDI, której samochody nie mają charakterystycznego logo z czterema pierścieniami.

Modele E5 Sportback i E7X otrzymały minimalistyczne wnętrza z ogromnymi powierzchniami ekranów i niewielką liczbą fizycznych elementów sterujących. Zostały zaprojektowane przede wszystkim z myślą o oczekiwaniach chińskich klientów.

Na pozostałych rynkach tradycyjne Audi chce jednak odejść od ponadwymiarowych wyświetlaczy. Celem jest odzyskanie magii wnętrz, z której niemiecka marka słynęła na początku XXI wieku.

Audi Concept C

Audi Concept C

Foto: Materiały prasowe

Elektryczne Audi A4 pokaże nowy kierunek

Pierwszym wielkoseryjnym modelem w pełni wykorzystującym nową filozofię projektowania ma być elektryczne Audi A4. Samochód powinien pojawić się w 2028 r. jako sedan z napędem wyłącznie elektrycznym. Nie należy oczekiwać powrotu do kabin sprzed dwóch dekad. Systemy cyfrowe, usługi internetowe i rozbudowane multimedia pozostaną częścią współczesnych samochodów. Chodzi jednak o znalezienie rozsądniejszych proporcji.

Czytaj więcej

Od 3 września nowe zasady dla kierowców. 0,0 promila i 5 lat bez prawa jazdy

Samochód znowu ma służyć człowiekowi

Wygląda na to, że motoryzacja wkracza w okres cyfrowego otrzeźwienia. Producenci zaczynają dostrzegać, że nie każda funkcja musi być ukryta w menu, a największy ekran nie zawsze świadczy o technologicznym zaawansowaniu.

Powrót fizycznych przycisków, pokręteł i materiałów dobrej jakości może sprawić, że wnętrza samochodów ponownie staną się bardziej intuicyjne, przyjazne i zwyczajnie przyjemniejsze.

Bo samochód nadal powinien dawać poczucie wolności i radość z podróżowania. Nie musi przy tym przez cały czas przypominać kierowcy, że otacza go kolejna porcja cyfrowych treści.