Reklama

Porsche przyznaje się do błędu: spalinowy następca Macana wróci w 2028 roku

Niesatysfakcjonujące zainteresowanie klientów nowym elektrycznym Macanem zmusiło Porsche do zmiany strategii. Marka oficjalnie ogłasza, że powstanie następca najpopularniejszego modelu marki w wersji spalinowej.

Publikacja: 13.01.2026 18:50

Olivier Blume - dyrektor generalny Grupy Volkswagen.

Olivier Blume - dyrektor generalny Grupy Volkswagen.

Foto: Materiały prasowe

Oliver Blume, wieloletni szef Porsche, przyznał na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, że pomysł zastąpienia spalinowego Macana wyłącznie wersją elektryczną okazał się nietrafiony. Jak podkreślił, decyzja była racjonalna w świetle ówczesnych danych, jednak dziś widać wyraźnie, że rynek obrał inny kierunek. Klienci oczekują wyboru, a nie realizacji jednej ideologii.

Świat motoryzacji rzadko bywa miejscem publicznych spowiedzi. Producenci wolą mówić o „wyzwaniach rynkowych” niż wprost przyznawać się do błędów. Tym większą wagę mają słowa, które padły z ust Olivera Blume, który obecnie stoi na czele Grupy Volkswagen.

Nowy spalinowy SUV obok elektrycznego Macana

Efekt? Porsche wraca do różnorodności. Marka zapowiedziała nowego kompaktowego SUV-a z silnikiem spalinowym, który trafi do oferty przed końcem 2028 r. Nie będzie nosił nazwy Macan, ale ma rywalizować w tym samym segmencie – poniżej Cayenne i obok elektrycznego Macana nowej generacji.

Macan to prawdziwy koń pociągowy Porsche. Od 2014 r., kiedy trafił do sprzedaży, wybrało go 800 tys. klientów. To dokładnie tyle, ile przez 50 lat sprzedano egzemplarzy modelu 911. Nic więc dziwnego, że informacja o zakończeniu sprzedaży spalinowej wersji Macana kilka lat temu została przyjęta z dużym zdziwieniem – co wyraźnie podkreślaliśmy podczas prezentacji jego elektrycznego następcy.

Warto zauważyć, że Audi wykazało się większą intuicją, nie rezygnując z napędu spalinowego w nowej generacji bliźniaczego dla Macana modelu Q5. Nowy spalinowy SUV Porsche ma zostać zbudowany na platformie Premium Platform Combustion, znanej m.in. właśnie z Audi Q5. Dzięki temu marka może skorzystać z gotowej konstrukcji i uniknąć ogromnych kosztów projektowania auta od podstaw. A te, w obecnej sytuacji, mają kluczowe znaczenie. Porsche musi bowiem przeznaczyć dodatkowe środki na utrzymanie spalinowych wersji Boxstera i Caymana oraz na wprowadzenie do oferty luksusowego SUV-a większego od Cayenne, z trzema rzędami foteli.

Reklama
Reklama

Historia Macana pokazuje, że nawet marki uchodzące za wzór strategicznej konsekwencji potrafią błędnie ocenić kierunek zmian. Porsche nie udaje, że „tak miało być”. Koryguje kurs i wraca do oferty, w której obok elektryków znów znajdzie się miejsce dla silników benzynowych i hybryd.

Słowa Olivera Blume – przełomowy sygnał dla branży

Deklaracja Olivera Blume to coś więcej niż zapowiedź nowego modelu. To wyraźny zwrot w długoterminowej strategii firmy i jasny sygnał, że oferowanie w popularnym segmencie SUV-ów wyłącznie wersji elektrycznych okazało się porażką. Wypowiedź szefa jednego z największych koncernów motoryzacyjnych świata jest jednocześnie trafną diagnozą obecnej sytuacji rynkowej. Dziś już wiadomo, że postawienie wszystkiego na jedną technologię było błędem.

W tym kontekście szczególnie mocno wybrzmiewa pytanie Michaela Steinera, członka zarządu ds. badań i rozwoju Porsche, który stał za uruchomieniem pierwszej fabryki paliw syntetycznych marki w Chile. Dlaczego świat, mając gotowe narzędzie do szybkiego, realnego i globalnego ograniczenia emisji CO₂, wciąż ignoruje potencjał biopaliw i paliw syntetycznych?

Tu i Teraz
120 mln dol. na luksusowe auta. Legendarny konstruktor zyskuje potężnego inwestora
Tu i Teraz
Nowości motoryzacyjne w 2026 roku. Nadchodzi czas tanich elektryków
Tu i Teraz
Autostrada D1 ukończona po 58 latach budowy
Tu i Teraz
Kultowe auto z „Miami Vice” na sprzedaż. To fejkowe Ferrari Sonny’ego Crocketta
Tu i Teraz
Chiny przesuwają granice inżynierii. Największa maszyna świata drąży 10 km tunel
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama