Przypomnijmy: Dieselgate polegał na stosowaniu przez koncern Volkswagen (w autach marek VW, Audi, Skoda i Seat) oprogramowania, które w warunkach testowych sztucznie zaniżało emisję tlenków azotu (NOx). W rzeczywistości samochody emitowały znacznie więcej szkodliwych substancji niż dopuszczały normy. W 2020 roku Prezes UOKiK uznał, że polski importer Volkswagen Group Polska wprowadzał konsumentów w błąd, sugerując ekologiczność i zgodność z normami Euro 5. Co więcej, spółka wysyłała do dealerów wytyczne sugerujące automatyczne odrzucanie reklamacji klientów dotyczących problematycznych silników EA189. Kara nałożona wtedy na importera wyniosła rekordowe 120 mln zł.

Ugoda zamiast wieloletniego procesu

Volkswagen odwołał się od decyzji, a sprawa trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ostatecznie, po pięciu latach, strony zawarły ugodę zatwierdzoną przez sąd. Zmniejszyła ona wysokość kary do 73,7 mln zł, ale jednocześnie potwierdziła stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny mówi wprost: – Spółka stosowała praktyki polegające na wprowadzaniu konsumentów w błąd m.in. co do ekologiczności pojazdów z silnikiem diesla typu EA 189. Potwierdziliśmy również, że kierowała do sprzedawców wytyczne, które sugerowały automatyczne nieuwzględnienie reklamacji.

Czytaj więcej

Volkswagen kończy produkcję swojego flagowego modelu

Dzięki ugodzie udało się uniknąć wieloletniego procesu sądowego, a konsumenci zyskali pewność, że stwierdzone naruszenia zostały oficjalnie potwierdzone i ukarane. Sprawa ma też szerszy wymiar. 1 sierpnia 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że właściciele aut z silnikami wyposażonymi w tzw. urządzenia ograniczające skuteczność działania mogą dochodzić odszkodowań od producenta, jeśli ponieśli szkodę. To otwiera drogę do kolejnej fali pozwów przeciwko koncernowi.

Volkswagen: wyciągnęliśmy wnioski

Grupa Volkswagen stara się przekuć kryzys w lekcję. Jak podkreśla Tomasz Tonder, dyrektor PR & Corporate Affairs Grupy: – Grupa Volkswagen wyciągnęła wnioski. Wprowadzono szereg zmian, dostosowana została strategia korporacyjna, usprawniono strukturę organizacyjną, sprecyzowano zakresy odpowiedzialności i wdrożono wiele procesów z zakresu Compliance. Jako pierwszy producent samochodów w 2018 roku Volkswagen zobowiązał się do realizacji celów klimatycznych zawartych w Porozumieniu Paryskim. Do 2050 roku koncern zamierza stać się neutralny pod względem emisji dwutlenku węgla i konsekwentnie dąży do tego celu. Gigantyczne inwestycje w zeroemisyjny transport przynoszą efekty, Grupa Volkswagen jest zdecydowanym liderem rynku aut elektrycznych w Europie z udziałem wynoszącym ok. 28 proc..

W praktyce oznacza to miliardowe inwestycje w elektromobilność i zeroemisyjny transport. Volkswagen pozostaje liderem rynku aut elektrycznych w Europie, z udziałem ok. 28 proc. – ale piętno Dieselgate będzie mu towarzyszyć jeszcze długo. Afera, która wybuchła w 2015 roku, kosztowała koncern globalnie dziesiątki miliardów euro. Teraz polski rozdział tej historii zostaje formalnie zamknięty. Kara w wysokości 73,7 mln zł trafia do budżetu państwa, ale pytania pozostają: czy konsumenci doczekają się realnych odszkodowań i czy Dieselgate na zawsze zmieniło podejście branży do odpowiedzialności wobec klientów?

Czy wiesz, że…
– Dieselgate kosztował Grupę Volkswagena globalnie już ponad 35 miliardów euro – to największa kara finansowa w historii motoryzacji.
– Silniki EA189 trafiły do 11 milionów aut sprzedanych na całym świecie.
– W Polsce sprzedano około 200 tys. egzemplarzy aut objętych aferą Dieselgate.

Czytaj więcej

Klienci będą zadowoleni. Volkswagen wraca do przycisków i klawiszy