– Coraz wyraźniej na rynku widać efekt przegrzania. Ceny samochodów doszły do granicy, finansowanie staje się rekordowo drogie, a niepewni jutra konsumenci często rezygnują z zakupu – mówi Michał Lesiuk, partner w EY. Efektem ma być spadek cen transakcyjnych, jakiego 49 proc. badanych dealerów spodziewa się w kolejnych miesiącach. Według EY, sprzedawcy będą musieli grać ceną dla poprawienia spadającej wielkości sprzedaży. Jedynie nieco ponad jedna czwarta dealerów jest przeciwnego zdania. Umacniająca się bariera kosztowa będzie także skłaniać kupujących w stronę aut używanych. Ten trend jest już widoczny od miesięcy i przekłada się na wzrost cen w autokomisach i ofertach internetowych. Ale zdaniem ekspertów, także tu powinna powtórzyć się sytuacja prognozowana dla transakcji w salonach. - Ceny transakcyjne (na rynku wtórnym – red), w ślad za cenami samochodów nowych, powinny zacząć spadać – uważa Krzysztof Romański, partner DCG Dealer Consulting.

Czytaj więcej

Sprzedaż aut wciąż topnieje, choć w salonach już czekamy krócej

Według Instytutu Samar, choć najnowsze dane wskazują na poprawę dostępności komponentów do produkcji samochodów, co będzie sprzyjać szybszej realizacji zamówień, to problemy producentów nie zmniejszą się, a wręcz będą rosnąć. - Główną przeszkodą w sprzedaży staną się rosnące ceny aut i wysokie stopy procentowe, co przełoży się na rosnący gwałtownie poziom rat i coraz cieńszy portfel klientów – stwierdza Samar w komunikacie. Dealerzy nie kryją, że obecny kryzys na rynku spowodowany ograniczeniem dostępności samochodów, paradoksalnie okazał się dla nich bardzo korzystny. - Zwiększony popyt nie zaspokojony podażą aut umożliwił znaczącą redukcję rabatów. To z kolei podniosło marże dealerów i poprawiło przychody większości podmiotów na rynku – tłumaczy Lesiuk.

Ale sprzedażowe eldorado już się definitywnie kończy. Inflacja, wysokie stopy procentowe oraz spadek wartości złotego obniżają zainteresowanie nowymi autami. Z XV Badania Satysfakcji Dealerów Samochodowych przeprowadzonego przez EY i DCG wynika, że właściciele salonów górkę mają już za sobą. W tej sytuacji coraz częściej są skłonni do obniżek cen. Z odpowiedzi ankietowanych dealerów wynika, że ta tendencja powinna się coraz bardziej nasilać. Przeprowadzane co roku badanie ma pokazać – prócz prognoz i tendencji w branży – także ocenę poszczególnych marek z perspektywy sprzedawców. W tegorocznym pierwsze miejsce zajęło Volvo, które zwyciężyło po raz piąty, wyrównując w ten sposób wynik Mazdy.

Czytaj więcej

Mercedes-AMG E63 S Final Edition: Pożegnanie z silnikiem V8

Na drugim miejscu uplasował się ubiegłoroczny triumfator badania, marka Toyota, która w punktacji ankietowanych odnotowała jedynie niewielki spadek. Na trzecim miejscu znalazł się odrabiający straty Mercedes, który po ubiegłorocznym najniższym historycznie szóstym miejscu, zdołał powrócić do grona najwyżej ocenianych marek. O wynikach rankingu decydowała m.in. dostępność samochodów, czas realizacji zamówień czy ocena produktów finansujących zakup auta. Niżej niż przed rokiem dealerzy ocenili importerskie programy sprzedaży samochodów używanych, które przy niskiej dostępności samochodów nowych mogłyby być kołem ratunkowym dla rynku.