Rozpoczęcie produkcji tego modelu to ważna chwila dla BMW, którą zresztą warto zapamiętać z historycznego punktu widzenia. Bo mimo że Oliver Zipse, szef bawarskiej marki otwarcie mówi o zbyt szybkich i za bardzo jednolitych ustaleniach w przejściu branży na zero emisyjność, to nowa seria 7 startuje właśnie w wersji czysto elektrycznej. Elektryfikacji dzisiaj już nie da się ignorować, nawet w przypadku dużych limuzyn. W największej fabryce BMW w Europie, gdzie pracuje 17 tys. osób właśnie ruszyła produkcja modelu i7.

mat. prasowe

Zanim pierwsza "siódemka" zjechała z taśmy w fabrykę w Dingolfing zainwestowano 300 mln euro (1 mld 400 mln zł). Finalnie limuzyna będzie powstawać w wersji elektrycznej, spalinowej i hybrydowej. Wszystkie będą produkowane na tej samej linii produkcyjnej. Fabryka w południowej Bawarii jest przygotowana do tego żeby na jednej taśmie powstawały również elektryczne modele iX, wszystkie wersje serii 8, seria 4 coupe i cabrio, a za rok dołączy do tego w pełni elektryczne i5. To jedna z najnowocześniejszych fabryk na świecie. Jest jednym z ponad 30 zakładów produkcyjnych BMW na całym świecie. Rocznie produkuje się tu prawie 250 tys. egzemplarzy aut.

Czytaj więcej

BMW i7: Flagowa limuzyna napakowana nowościami

- Nowe BMW serii 7 to pierwszy na świecie luksusowy sedan, który oferuje klientom wybór pomiędzy trzema rodzajami napędu. Niezależnie od tego, czy jest to napęd w pełni elektryczny, spalinowy czy, wkrótce, hybrydowy typu plug-in, dysponujemy elastycznymi strukturami produkcyjnymi i wyjątkowymi umiejętnościami integracyjnymi, których potrzebujemy, aby wydajnie produkować tak różnorodne napędy - komentuje Milan Nedeljkovic, członek zarządu BMW AG ds. produkcji.

mat. prasowe

Nowe BMW i7 to wymagało wdrożenia wielu nowych procedur. Np. dla dwu kolorowego lakieru ustalono specjalny proces łączący standardowe techniki lakierowania z ręcznym malowaniem przez specjalistów z Dingolfing. BMW jest dumne z tego, że komponenty napędu elektrycznego modelu i7 montuje się w fabryce we własnym zakresie. Za rok co trzecie auto wyjeżdżające z tego zakładu będzie miało napęd elektryczny.

BMW i7 pojawi się w Europie pod koniec 2022 roku. Inaczej niż Mercedes BMW wykorzystuje jedną płytę podłogową dla napędu spalinowego i elektycznego. Modyfikując platformę CLAR bawarska firma włożyła wiele wysiłku aby platformy nadawały się do wszystkich rodzajów napędów. W serii 7 wizualnie odróżnienie elektryka od wersji spalinowej jest praktycznie niemożliwe. Model benzynowy pozostaje w produkcji, bo jest ważny na rynki na Dalekim Wschodzie i USA. Tam może spodobać się imponujący przód z woltem powietrza, który wielkością niewiele ustępuje osłonie chłodnicy pokrewnego technicznie Rolls-Royce'a. Nie będzie wersji z długim rozstawem osi. Nowa seria 7 ma teraz 5,39 metra długości, czyli jest dłuższa o 27 cm od klasycznej poprzedniej "siódemki" i o 13 cm od wersji Long.

mat. prasowe

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

mat. prasowe

Czytaj więcej

Motoryzacyjne marki premium - jedyny segment, którego wartość sprzedaży wzrosła