Niemal wszyscy producenci samochodowi borykają się z niedoborem półprzewodników. Porsche znalazło swój sposób na poradzenie sobie z tym problemem. – Produkujemy pojazdy z tak zwanymi fikcyjnymi chipami. Gdy tylko dostępne będą prawdziwe chipy, zamontujemy je w gotowych, wyprodukowanych autach – powiedział Oliver Blume, dyrektor generalny Porsche w wywiadzie dla „Stuttgarter Zeitung”. Na półprzewodniki czeka na chwilę obecną kilka tysięcy egzemplarzy Porsche.

CZYTAJ TAKŻE: Porsche wprowadza podstawową wersję elektrycznego Taycana

Ze względu na wysokie marże Porsche ma w grupie Volkswagena priorytet w dostawie chipów. Marka z Zuffenhausen chce nadrobić straty w produkcji w drugiej połowie roku. Jednak to, czy to się powiedzie, zależy od tego, jak rozwinie się kryzys chipowy.

""

moto.rp.pl

CZYTAJ TAKŻE: Porsche 911 GT3: Tak buduje się sportowe samochody

Według aktualnych szacunków ekspertów nie można dokończyć produkcji około pięciu milionów pojazdów. Volkswagen, BMW, Mercedes i inni producenci zawiesili z tego powodu produkcję. Nie wiadomo jak długo potrwa ten kryzys. Większość producentów liczy na ożywienie w czwartym kwartale. Jednak w tym roku sytuacja prawdopodobnie nie wróci do normy. Mimo tych przestoi kilku producentów odnotowało bardzo dobre wyniki za pierwszą połowę 2021 roku.