Taką informację podał Automotive News Europe powołując się na wywiad szefa sprzedaży marki Klausa Zellmera w niemieckiej gazecie Münchner Merkur. W USA i Chinach wycofanie się z tradycyjnych napędów nastąpi nieco później. Dłużej spalinowe Volkswageny sprzedawane będą w Ameryce Południowej oraz w Afryce, gdzie nie ma jeszcze odpowiednich przepisów narzucających rozbudowę infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych.

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen T7: Nowy rozdział przestrzeni użytkowej

Według ogłoszonej na początku marca przez Volkswagena strategii Accelerate, już w 2030 r. 70 proc. sprzedaży samochodów marki będzie napędzanych wyłącznie prądem. Miałoby to przygotować producenta na ewentualne zaostrzanie celów klimatycznych przez władze Unii Europejskiej. – Najpóźniej do 2050 r. cała flota Volkswagena powinna być neutralna pod względem emisji CO2 – cytuje Zellmera Automotive News Europe. Jeszcze bardziej ambitne plany dotyczące przejścia na zeroemisyjne napędy ma należące do koncernu z Wolfsburga Audi. Ta marka premium chce wycofać się z oferowania napędów spalinowych na większości rynków nieco wcześniej – do roku 2033.

""

Volkswagen wyda na elektromobilność 91 mld USD.

moto.rp.pl

Dalsze zaostrzanie norm emisji i całkowite wycofanie pojazdów spalinowych w 2035 r. zarekomendowała w czerwcu Komisji Europejskiej brukselska organizacja Transport & Environment (T&E). W wydanym raporcie zrzeszająca pozarządowe organizacje działające na rzecz czystego transportu T&E uważa, że władze Unii Europejskiej powinny tak ustalić wiążące cele redukcji emisji CO2 z samochodów, by dwie trzecie nowych aut sprzedawanych w 2030 r. było w pełni elektrycznych. W 2035 r. napęd elektryczny powinny mieć już wszystkie rejestrowane samochody.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe stacje ładowania e-aut powstaną przy autostradzie

Dla realizacji tych planów do unijnych regulacji należałoby wprowadzić wyższy cel redukcji emisji CO2 z nowych samochodów wobec obowiązującego od ub. roku limitu (średnio 95 g/km CO2 na samochód) – o 25 proc. w 2025 r. i o 40 proc. w dwa lata później. – Jest to niezbędne, by elektryczne samochody były dostępne, a europejski przemysł motoryzacyjny konkurencyjny na światowych rynkach – stwierdza T&E. Kolejnym etapem było zredukowanie emisji o 65 proc. w 2030 r., a następnie całkowite wycofanie pojazdów z silnikami spalinowymi w 2023 r.