Od teraz nad Nissanem czuwa nowe kierownictwo: 11-osobowa rada dyrektorów z trzema komisjami (nominacji, audytów, wynagrodzeń,) i udział dwóch szefów Renault. Taka struktura ma pomóc w usunięciu uchybień i nie doprowadzić w przyszłości do sytuacji, których konsekwencją było aresztowanie ówczesnego szefa rady dyrektorów, Carlosa Ghosna. Prezesem Nissana pozostał 65-letni Hiroto Saikawa.

""

Hiroto Saikawa.

moto.rp.pl

Udziałowcy zaaprobowali powołanie trzech komisji rady dyrektorów: ds. nominacji, audytów i wynagrodzeń. Przewodniczący rady administracyjnej Renault, Jean-Dominique Senard wszedł do komisji ds. nominacji, a dyrektor generalny francuskiej marki, Thierry Bolloré do komisji ds. audytów. Obaj znaleźli się w gronie podejmującym kluczowe decyzje w firmie, co zapewniło poparcie Renault dla reformy Nissana. Przewodniczącym komisji ds. nominacji został niezależny dyrektor z zewnątrz, Masakazu Toyoda.

CZYTAJ TAKŻE: Francuzi pogodzili się z Nissanem

""

Jean-Dominique Senard.

moto.rp.pl

Mniejsza liczba osób wywodzących się bezpośrednio z Nissana w radzie może przyczynić się do jej bardziej łagodnego podejścia do nowych prób Renault wznowienia rozmów z Fiatem — uważa Bloomberg. Senard w swoim wystąpieniu argumentował, że umowa Renault z Fiatem byłaby korzystna dla Japończyków — Nie w było w niej agresji przeciwko Nissanowi — zapewniał. Francuz zaprzeczył, by był przeciwny reformie struktur w Nissanie, robił wszystko co mógł dla złagodzenia stosunków obu firm, zapewnił, że będzie pracować dla dobra Nissana, a przy podejmowaniu każdej decyzji będzie mieć na uwadze interes sojuszu.

ZOBACZ TAKŻE: Nissan e-NV200: Elektryczny lider w Europie