Niemcy pomogą naszej branży motoryzacyjnej

Majowy wzrost produkcji samochodów osobowych w niemieckich fabrykach daje szanse na zwiększenie zamówień polskim poddostawcom części i komponentów.

Publikacja: 09.06.2019 20:31

Niemcy pomogą naszej branży motoryzacyjnej

Foto: fot. Krisztian Bocsi/Bloomberg

Słabnące w ostatnich miesiącach wyniki polskiego przemysłu samochodowego mają się poprawiać. Rozpędzona do niedawna branża, która w II połowie ub.r. zaczęła hamować wskutek malejącej sprzedaży aut za granicą, może znowu spodziewać się wzrostu zamówień na części i komponenty. Szanse na poprawę w Polsce dają ostatnie wyniki sektora motoryzacyjnego w Niemczech.

""

moto.rp.pl

Produkcja samochodów wzrosła tam r./r. w maju o 2 proc., do 445,7 tys. – podało niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego VDA. To pierwszy wzrost od połowy ub.r. Dla polskich dostawców podzespołów ma ogromne znaczenie – Niemcy są dla nich najważniejszym rynkiem eksportowym z 36-procentowym udziałem (w całym 2018 r.).

CZYTAJ TAKŻE: Ursus zatapiany przez elektryczne autobusy

Zwiększyła się także sprzedaż aut w Niemczech. Dane skumulowane od stycznia pokazały wzrost o 2 proc., ale w maju rejestracje podskoczyły aż o 9 proc. do 333 tys. Może to oznaczać powrót na ścieżkę wzrostu. Według Federalnego Urzędu Transportowego KBA (Kraftfahrt-Bundesamt), w 2018 r. sprzedaż nowych aut na niemieckim rynku zmalała r./r. o 0,2 proc., do 3,44 mln, podczas gdy rok wcześniej zwiększyła się o 2,7 proc.

Sprzedaż aut może pociągnąć gospodarkę

Poprawa w niemieckim przemyśle samochodowym, wytwarzającym prawie 5 proc. PKB Niemiec może być kluczowa dla tamtejszej gospodarki. Przemysł samochodowy ze względu na rozmiar i powiązania z innymi sektorami ma tam ogromne znaczenie dla ogólnej sytuacji gospodarczej. Jak podawała stacja Deutsche Welle, gdy w II połowie 2018 r. niemiecka motoryzacja zaczęła hamować, 7,1-proc. spadek produkcji aut pociągnął w dół cała branżę wytwórczą.

""

Fabryka Volkswagena w Emden / fot. Krisztian Bocsi/Bloomberg

moto.rp.pl

Według Federalnego Urzędu Statystycznego, produkcja w tej gałęzi przemysłu zmalała w II półroczu 2018 r. o 2 proc. – Gdyby nie liczyć branży samochodowej, spadek wyniósłby 0,9 proc. – informował Deutsche Welle. Tymczasem kondycja gospodarki w Niemczech mocno wpływa na gospodarkę w Polsce. W I kwartale 2019 r. Niemcy były najważniejszym rynkiem całego polskiego eksportu z 27-proc. udziałem wartym 15,3 mld euro.

CZYTAJ TAKŻE: Dieselgate wciąż nierozwiązana w Polsce

Ostatni wzrost w niemieckim przemyśle samochodowym daje nadzieję, że Niemcy jeszcze nie wchodzą w fazę spowolnienia – uważa Paweł Gos, prezes firmy Exact Systems zajmującej się kontrolą jakości komponentów motoryzacyjnych. Tymczasem zwiększenie sprzedaży samochodów w Niemczech nie musi być trwałym trendem. Według serwisu Automotive News Europe 9-proc. wzrost majowych rejestracji niemieckiego rynku aut to zasługa 16-proc. skoku sprzedaży diesli. A ich rejestracje napędzane są przez rabaty. Na portalach internetowych można było kupić np. golfa z silnikiem diesla tańszego o 28,8 proc. od ceny producenta, gdy ten sam model benzynowy oferowany był z rabatem 14,7 proc.

""

Sytuację niemieckich producentów może pogorszyć zapowiadane wprowadzenie ceł na auta sprowadzane do USA /fot. Krisztian Bocsi/Bloomberg

moto.rp.pl

Z drugiej strony negatywna ocenia diesli z czasów afery spalinowej nie ma dziś uzasadnienia z uwagi na udoskonalanie tych silników. Przykładowo emisja CO2 jest w przypadku aut napędzanych olejem napędowym mniejsza niż w benzynowych. Więc popyt na te auta powinien rosnąć. – Technologicznie nie mamy już problemu z dieslem. W dodatku ten rodzaj napędu jest bardziej ekonomiczyny – twierdzi Mirosław Michna, partner i szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce. Przyznaje jednak, że problemem są konsekwencje afery spalinowej w postaci ograniczenia wjazdu do centrów miast.

Chiński problem

O wielkości zamówień dla polskich poddostawców będzie decydować nie tylko sytuacja w Niemczech. Branża motoryzacyjna za Odrą jest największym europejskim eksporterem, a produkowane tam samochody to najważniejsze produkty wysyłane z UE na dwa największe rynki świata – do USA i Chin. A tam popyt słabnie. Według VDA w okresie styczeń–kwiecień 2019 r. rejestracje w USA zmalały o 2,2 proc., natomiast w Chinach o 15 proc. Natomiast cały niemiecki eksport samochodów osobowych stopniał w maju o 3 proc., a od stycznia skurczył się o 12 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Światowa sprzedaż samochodów w zapaści

Sytuację może jeszcze pogorszyć zapowiadane przez prezydenta Donalda Trumpa wprowadzenie ceł na samochody sprowadzane do USA, a także brexit. W rezultacie nastroje w polskich zakładach są dalekie od optymizmu. Opublikowany w styczniu raport firmy doradczej KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pokazał, że menedżerowie w firmach produkcyjnych branży spodziewają się pogorszenia sytuacji w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

""

fot: Krisztian Bocsi/Bloomberg

moto.rp.pl

Nic dziwnego: od ostatniego kwartału ub.r. tempo wzrostu motoryzacyjnego eksportu zaczęło słabnąć, a w styczniu eksport w ujęciu rocznym zmalał. Według prognoz firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl, w 2019 r. produkcja sprzedana całego przemysłu motoryzacyjnego zmaleje do 145–147,5 mld zł ze 153,4 mld zł w ub.r., a eksport – do 25–25,5 mld euro z prawie 26 mld euro. Stanie się tak w znacznej części z powodu spadku eksportu samochodów osobowych: w 2018 r. wartość produkcji w polskich fabrykach aut zmalała w porównaniu z 2017 r. o 2 proc. do 55,1 mld zł.

CZYTAJ TAKŻE: Samochody elektryczne: Europa daleko w tyle

Jednak spodziewany jest dalszy wzrost eksportu części i akcesoriów. Według Rafała Orłowskiego, partnera w AutomotiveSuppliers.pl, ostatni wzrost sprzedaży i produkcji aut w Niemczech jest dobrym sygnałem, choć sytuacja polskich dostawców komponentów zależy też od marek, dla których pracują. – W segmencie samochodów premium jest dobrze, ale w grupie aut popularnych obserwujemy spadek zamówień – mówi Orłowski. [G]

JAKIE PROGNOZY DLA NIEMIECKIEJ GOSPODARKI?

Niemiecki bank centralny obniżył prognozę wzrostu tamtejszej gospodarki w tym roku do 0,6 proc., z 1,6 proc. w grudniu. To byłby najsłabszy wynik od 2013 r. – Inaczej niż Bundesbank oceniamy, że gospodarka Niemiec pozostanie apatyczna także w przyszłym roku – skomentował Andrew Kenningham, ekonomista z Capital Economics. Według niego w tym roku PKB Niemiec zwiększy się o 0,5 proc., a w 2020 r. o 0,8 proc., a nie o 1,2 proc., jak sądzi Bundesbank.

W kwietniu produkcja przemysłowa nad Renem zmalała o 1,8 proc. rok do roku, po zniżce o 0,9 proc. w marcu. To była jej siódma zniżka w ciągu dziewięciu miesięcy. Zdaniem Carstena Brzeskiego, ekonomisty z ING, przedłużającej się zapaści w tym sektorze nie da się już tłumaczyć przejściowymi problemami w branżach chemicznej i motoryzacyjnej. Według niego jest to raczej efekt spowolnienia w międzynarodowym handlu.—gs

Tu i Teraz
Zmarł Paolo Pininfarina. Jego firma zaprojektowała 1300 samochodów, w tym Izerę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Tu i Teraz
Niemcy mają problem z mostami i wiaduktami. Na remonty brakuje 10 mld euro
Tu i Teraz
Prawie milion kierowców złapanych przez fotoradary w 2023 roku
Tu i Teraz
Niemieccy politycy coraz dobitniej chcą zniesienia zakazu sprzedaży aut spalinowych
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Tu i Teraz
Narasta spór o przebieg trasy rozbudowy ważnego odcinka autostrady