Wizyta w serwisach na wymianę opon jest dozwolona – niezależnie od ograniczeń nałożonych przez rząd w wyniku drugiej fali pandemii koronawirusa.

Taką odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia otrzymały trzy organizacje polskiej branży motoryzacyjnej: Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM), Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO) i Związek Dealerów Samochodowych, które poprosiły resort o jednoznaczne stanowisko w tej sprawie. Pojawiły się bowiem obawy, że ewentualne zaostrzenie restrykcji spowodowanych pandemia, np. wprowadzenie ograniczeń w poruszaniu się, uniemożliwi wymianę ogumienia letniego na zimowe tym kierowcom, którzy jeszcze tego nie zrobili.

CZYTAJ TAKŻE: Wirus rujnuje polski rynek opon

Przypomnijmy, że w pierwszej fali pandemii, gdy wprowadzono zakaz przemieszczania się, kierowcy wyjeżdżający do serwisów oponiarskich karani byli przez policję mandatami. Teraz podobnych sytuacji – jeśli z powodu wzrostu liczby zakażeń pojawi się np. zakaz wychodzenia z domu – powinniśmy uniknąć. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego przygotował wytyczne dla serwisantów, jak mają postępować by zapewnić klientom oraz pracownikom bezpieczeństwo.

– Przy obecnych temperaturach nadszedł już czas na zamianę oponę letnich na zimowe, albo porządne całoroczne – powiedział Piotr Sarnecki, dyrektor generalny PZPO, dziękując za szybką reakcję ministra zdrowia. – Przy zachowaniu restrykcyjnych procedur w zakresie bezpieczeństwa osobistego, wymiana opon w serwisie jest równie bezpieczna, jak np. zakupy – stwierdził Jakub Farys, prezes PZPM. Organizacje podkreślają, że m.in. w USA – nawet w trudnym okresie pandemii koronawirusa – serwisy samochodowe są wpisane na listę infrastruktury krytycznej i korzystanie z nich jest dozwolone.

Tymczasem polski rynek opon jest mocno poturbowany przez pandemię. Po trzech kwartałach 2020 r. producenci oraz importerzy opon notują blisko 20-procentowe spadki. Wyczekiwane odbicie po fatalnym drugim kwartale, gdy wiele zakładów przerywało produkcję z powodu spadku zamówień tak z rynku tzw. pierwszego wyposażenia (dla fabryk aut), jak i opon na wymianę, nie przyszło.

CZYTAJ TAKŻE: e.Primacy: nowa opona przyjazna środowisku

Od stycznia do września sprzedaż opon do samochodów dostawczych zmalała o 21 proc. r/r, popyt na opony do aut typu SUV skurczył się o 19 proc., a na opony do samochodów osobowych – o 18 proc. Jedynym segmentem, który odnotował wzrost okazały się opony motocyklowe – ich sprzedaż zwiększyła się w trzech kwartałach o 7 proc. Zatrudniająca ok. 11 tys. osób polska branża oponiarska, która w ubiegłym roku miała 12 mld zł przychodów, nie ma także dobrych perspektyw. Narastająca druga fala pandemii będzie dalej ograniczać rynek motoryzacyjny, a w konsekwencji zamówienia na ogumienie. – Możemy założyć, że rok 2020 będzie bardzo trudny – zapowiada Andrzej Włodarczyk, prezes PZPO.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hulajnogi od Mercedesa i BMW jadą do Polski

Elektryczne jednoślady pożyczane na minuty zaleją ulice naszych miast. I to w ciągu paru ...

Ford stworzony przez graczy i fanów powstanie w skali 1:1

Tak wygląda projekt Forda stworzony wspólnie z jego e-sportowym zespołem - Team Fordzilla. Model ...

Plan Volkswagena na przyszłość to już nie Golf

44 miliardy zainwestuje koncern Volkswagena w samochody elektryczne, autonomiczne i digitalowe technologie. Pieniądze pochodzić ...

Porsche Taycan: Roczna produkcja niemal wyprzedana

Status wstępnych zamówień na Porsche Taycana miał być utrzymywany w tajemnicy aż do światowej ...

Coraz więcej seniorów za kierownicą. Ich liczba wzrosła trzykrotnie

Stereotyp starszej pani podróżującej samochodem w roli pasażera już niedługo może odejść do lamusa. ...

Nowy limit prędkości w Holandii. Na autostradzie maksymalnie 100 km/h

Holandia jest pierwszym krajem w Europie, który wyznaczył na autostradach maksymalną prędkość 100 km/h. ...