Niespełna 149 tys. pojazdów samochodowych zjechało z linii produkcyjnych fabryk w Polsce w pierwszym kwartale 2020 r. – podały w poniedziałek Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i firma doradcza KPMG.

Z najnowszego kwartalnego raportu, które PZPM i KPMG wspólnie sporządzają wynika, że w pierwszych trzech miesiącach obecnego roku produkcja zmalała o 13,2 proc. w porównaniu z tym samym okresem w roku ubiegłym. Najmocniej skurczyła się produkcja autobusów – o jedną piątą. A to dopiero początek spadków, bo w połowie marca fabryki zostały zatrzymane z powodu epidemii koronawirusa. Pierwszy kwartał przyniósł także 23-procentowy spadek rynku nowych samochodów osobowych, który pogłębi się w kolejnym podsumowaniu za okres kwiecień – czerwiec.

Autosan SanCity 12 CNG.

Według Jakuba Farysia, prezesa PZPM, wyniki pierwszego kwartału pokazują, że wpływ epidemii na polską branżę motoryzacyjną będzie bardzo duży. Szacunki mówią, że w drugim kwartale średni spadek sprzedaży wszystkich pojazdów może wynieść nawet 60-70 proc. – Dotyczy to również segmentu premium, bo choć w momentach spadków sprzedaży samochody tej grupy na ogół sprzedawały się lepiej, tym razem mamy do czynienia z sytuacją nigdy wcześniej nie spotykaną – podkreśla Faryś. W opinii PZPM, jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy sytuacja zacznie się stabilizować, możliwe że w trzecim i czwartym kwartale spadki rejestracji będą niższe niż w drugim kwartale. – Na powrót do stanu sprzed pandemii nie należy jednak liczyć – dodaje Faryś.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż w dół, ceny w górę

Spadki sprzedaży mocno odczuł także segment pojazdów użytkowych. W pierwszym kwartale zarejestrowano 13,4 tys. sztuk nowych samochodów dostawczych, tj. o 21,4 proc. mniej w porównaniu do ubiegłego roku. Aż o 36,8 proc. r/r do poziomu 4,7 tys. sztuk, zmniejszyły się rejestracje samochodów ciężarowych. Jeszcze bardziej stopniał rynek nowych przyczep i naczep – o 45,2 proc., do zaledwie 4 tys. sztuk. Jedynym segmentem branży, który poprawił wyniki sprzedażowe w pierwszych trzech miesiącach obecnego roku okazał się rynek samochodów elektrycznych. W pierwszym kwartale zarejestrowano 1278 takich aut, co oznacza wzrost aż o 101,6 proc. – Spodziewamy się, że duża popularność samochodów z napędami alternatywnymi będzie się utrzymywać. Choć z uwagi na epidemię dynamika rejestracji w kolejnych miesiącach istotnie spadnie – komentuje Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Rośnie popyt na auta elektryczne i hybrydy

Elektryczny VW e-up!

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

TOGG: Turecki samochód elektryczny oficjalnie zaprezentowany

W 2022 roku Turcja planuje uruchomić produkcje własnego samochodu elektrycznego o zasięgu 500 km. ...

Warszawa walczy ze smogiem. Kierowcy za to słono zapłacą

Prezydent M. St. Warszawa, Rafał Trzaskowski ogłosił plan walki ze smogiem. Aby go zrealizować ...

Zmarł Stirling Moss, legenda Formuły 1

Jak informuje "Daily Mail", sir Stirling Moss zmarł w niedzielę 12 kwietnia po długiej ...

Rzeczy, które znajdziesz tylko w Mercedesie GLE. Tego nie ma konkurencja

Dokładnie 22 lata temu zadebiutowała pierwsza generacja modelu ML. Był to przełom na rynku ...

Carsharing – a co to jest?

Tylko jedna trzecia dorosłych mieszkańców dużych miast w naszym kraju (34 proc.) wie, czym ...

Jeep Cherokee: Zmarszczki wygładzone

Wystarczyły trzy lata, by Cherokee doczekał się liftingu. To głównie wygładzenie „zmarszczek”, w tym ...