Gdy zadebiutował pod koniec lat 90., wywołał niemałe poruszenie wśród dziennikarzy i ekspertów. Obłe linie i pancerna mechanika okazała się kluczem do sukcesu. Tylko w pierwszym roku obecności w Stanach Zjednoczonych trafił do 42 tysięcy klientów. Teraz na rynku debiutuje czwarte wcielenie po liftingu. Z hybrydowym napędem jest szybkie i oszczędne.

Niełatwe przecieranie szlaku

Japończycy błyskawicznie wychwytują zmieniające się rynkowe trendy i już na początku lat 90. dostrzegli, że czas klasycznych aut terenowych dobiega końca. Nadchodzi era rekreacyjnych samochodów z samonośnym nadwoziem o luksusowym charakterze. Analitycy mieli nosa, dzięki czemu inżynierowie i decydenci mogli zareagować odpowiednio szybko. Po kilku latach wytężonych prac przedstawiono światu na salonie samochodowym w Chicago model RX. Lekkiego SUV-a klasy średniej z nowoczesnymi technologiami odzianymi w obłe, zewnętrzne kształty. Był rok 1997, gdy konkurencja skupiała się na sedanach i rodzinnych kombi. Lexus znów postawił świat motoryzacyjny na głowie, czego dowodem było zainteresowanie zaprojektowaną od podstaw konstrukcją. Nowe auto z napędem na cztery koła i benzynowym silnikiem V6 o pojemności 3 litrów (223 KM mocy) znalazło w pierwszym roku w USA 42 tysiące klientów.

Debiut w Europie w 2000

Dokładnie po trzech latach od debiutu RX-a, pokazano odświeżoną wersję. Tym razem również na Starym Kontynencie. Po kolejnych trzech nadszedł czas na redefinicję SUV-a klasy premium. Druga generacja bestsellerowego modelu znów wprawiła w osłupienie motoryzacyjne środowisko. Lexus rozpoczął produkcję odmiany hybrydowej, będącej pierwszym autem hybrydowym na świecie. RX 400h wyposażony w 211-konny silnik benzynowy 3.3 V6 oraz 167-konną jednostkę elektryczną generował systemowo 272 KM. To wartość porównywalna z potencjałem ówczesnych V8 4.0. Flagowy w Europie SUV mógł być napędzany tylko napędem elektrycznie, wyłącznie silnikiem benzynowym lub obydwoma silnikami naraz. Lexus Hybrid Drive automatycznie koordynował pracę jednego i drugiego silnika w taki sposób, by uzyskać zużycie paliwa na rekordowo niskim poziomie 8,3 l/100 km.

Kontynuacja tradycji

Czwarte wcielenie zadebiutowało w 2015. Pod koniec zeszłego roku doczekało się liftingu wprowadzającego zmiany w układzie jezdnym, nowe technologie i zmienione detale karoserii. Auto stało się nowocześniejsze i bardziej atrakcyjne. Front pojazdu zyskał ogromną osłonę chłodnicy z chromowanymi elementami. Całość przypomina plaster miodu. W reflektorach zawitały zmodernizowane światła LED-owe BladeScan AHS. Zwiększył się ich zasięg, a także efektywność. Dopasowują strumień do warunków drogowych w taki sposób, by nie oślepiać innych kierowców. Lexus pozostał dużym samochodem. Ma 489 centymetrów długości, 189,5 szerokości i 168,5 wysokości.

Przestrzeń dla dużej rodziny

SUV-y klasy średniej wpisują się w oczekiwania dużych rodzin. Nie inaczej jest w przypadku RX-a. Rozstaw osi na poziomie 279 cm gwarantuje mnóstwo miejsca w dwóch rzędach. Fotele są wygodne i regulowane elektrycznie w kilku płaszczyznach. Siedzisko można umieścić stosunkowo nisko, a przyjęcie dogodnej pozycji pozwala szybko zjednoczyć się z maszynerią. Bagażnik o pojemności 453 litrów wystarczy na kilka walizek.

Jakość materiałów wykończeniowych to wysoka półka. Producent przewidział wiele kolorystycznych konfiguracji i dekory w postaci aluminium, drewna lub skóry.  Cieszy obecność licznych, analogowych przełączników. Obsługa rozmaitych funkcji staje się łatwiejsza, a aklimatyzacja na pokładzie Lexusa błyskawiczna. Centralną część zdominował opcjonalny, 12,3-calowy ekran. Ma przejrzysty interfejs i można nim operować z pozycji gładzika ulokowanego pomiędzy fotelami.

Przy okazji liftingu, wprowadzono możliwość połączenia z centrum dowodzenia smartfonów opartych na Android Auto lub Apple CarPlay. Dzięki temu wkraczamy na wyższy poziom łączności z samochodem za sprawą komend głosowych. Ponadto, pod panelem środkowym znajdziemy indukcyjną ładowarkę, nowy uchwyt na telefon, a także klasyczne gniazdo USB. Nutki elegancji dodaje analogowy zegarek, a melomanii docenią obecność wydajnego audio sygnowanego przez uznaną w środowisku firmę Mark Levinson. Opiera się na 15 głośnikach i subwooferze, co przekłada się na odczucia zbliżone do sali koncertowej.

Wydajna hybryda

Do napędu 2-tonowego RX-a najlepiej nadaje się hybrydowy tandem złożony z 3,5-litrowej jednostki benzynowej V6 i dwóch elektrycznych. Całość generuje 313 koni mechanicznych, co gwarantuje sprint do setki w 7,7 sekundy. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 200 km/h.

Inteligentny napęd E-Four potrafi przekazać nawet 100 procent momentu obrotowego na przednie koła lub rozdzielić go w stosunku 50:50 w bardziej wymagających warunkach. Proces odbywa się niezauważalnie. Wszystko po to, by zapewnić optymalną trakcję. Hybrydowy tandem na przyjemne brzmienie, a w cyklu bezemisyjnym potrafi rozpędzić się do 65 km/h. W sam raz, by po miejskich, ciasnych uliczkach mknąć bezszelestnie lub wieczorem nie budzić sąsiadów odgłosem konwencjonalnego napędu. W tej kwestii akurat Lexus też się przyłożył, bowiem 6-cylindrowy silnik cechuje się wysoką kulturą pracy.

Auto żwawo reaguje na dociskanie gazu, co wykorzystamy podczas dynamicznych manewrów. Wyprzedzanie kolumny ciężarówek będzie bułką z masłem. Elastyczność przekonuje też na autostradzie. Wtóruje jej przyjemna cisza skutecznie odizolowanej od świata zewnętrznego kabiny. Układ kierowniczy ma odpowiednią precyzję, a siła wspomagania zmienia się w zależności od wybranego trybu – Normal, Eco, Customize, Sport S i Sport S+. Niezależnie od wybranego modułu, zawieszenie harmonijnie rozprawia się z wszelkimi nierównościami, nie generując niepotrzebnych wstrząsów, czy nieprzyjemnych dźwięków. RX potrafi dobrze i bezpiecznie wpisać się w ostry łuk, ale jego żywiołem są długie, majestatyczne trasy. Nie reaguje na boczne podmuchy wiatru i nie przejmuje się większymi ubytkami w asfalcie. W cyklu miejskich zaskakuje za to rozsądnym zapotrzebowaniem na paliwo. Nie trzeba się przesadnie przemęczać, by na ekranie komputera pokładowego ujrzeć 10 litrów. Spokojna wycieczka po terenach niezurbanizowanych owocuje zużyciem na poziomie 7 litrów. Biorąc pod uwagę rozmiary i masę własną, to wyniki godne uznania.

Bezpieczny i dobrze wyposażony

RX po liftingu zyskał na precyzji prowadzenia i stał się autem bezpieczniejszym Układ PCS w trybie ciągłym monitoruje przestrzeń przed samochodem i chroni przed kolizjami z innymi pojazdami, pieszymi oraz rowerzystami. Mamy też do dyspozycji adaptacyjny tempomat i asystenta znaków drogowych. Wnętrze przekonuje komfortem i nowoczesnymi multimediami.

Kolejnym argumentem jest cena – wyraźnie niższa od niemieckich rywali z segmentu premium. Za Lexusa z konwencjonalnym, benzynowym napędem o mocy 238 KM zapłacimy 265 900 zł. Ceny hybrydy startują z poziomu 324 900 zł.

 

Advertisement

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Przełomowe osiągnięcia w motoryzacji w roku 2020 wg AutoBest

Jury międzynarodowego konkursu AutoBest poza wyborem najlepszych samochodów przyznaje nagrody firmom i osobowościom branży ...

Raport niezawodności GTU | Samochody miejskie: Znakomity wynik Audi A1

Niemiecki instytut rzeczoznawców GTU – świadczącej podobne usługi jak Dekra czy TUV, przedstawił najnowszy ...

Dwie mocne limuzyny Cadillaca. Z mocą 677 KM i ręczną skrzynią biegów

Od 2035 roku koncern GM nie chce budować samochodów z silnikami spalinowymi. Ale póki ...

Uniti One: To nie wizja, to rzeczywistość. Od 2019 w sprzedaży

Szwedzki startup Uniti przedstawił swój pierwszy elektryczny samochód - Uniti One. Partnerem projektu był ...

Volkswagen i Volvo liderami elektryfikacji europejskiego rynku

Jedynie dwaj europejscy producenci samochodów – Volkswagen i Volvo – są gotowi do spełnienia ...

Strabag wybuduje obwodnicę Chełma

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o wybraniu najkorzystniejszej oferty na zaprojektowanie i ...