Dokładnie 22 lata temu zadebiutowała pierwsza generacja modelu ML. Był to przełom na rynku luksusowych SUV-ów i jednocześnie pionierski krok. Obecnie do salonów wjeżdża najnowsze wcielenie. Ma rozwiązania, których konkurencja może pozazdrościć.

Rekordowo niski współczynnik oporu powietrza

Czwarte wcielenie GLE upodobniło się do CLS-a i Klasy X. Do pierwszego w historii marki pickupa nawiązuje przedni pas. Tylna część nadwozia do szerokie, smukłe klosze z LED-owymi światłami oznaczającymi podobieństwo z najnowszymi coupe koncernu. Tym samym, Mercedes wygląda lekko i dostojnie. Konstruktorom udało się też uzyskać rekordowo niski współczynnik oporu powietrza – 0,29. Najlepszy wynik w segmencie udało się uzyskać dzięki zastosowaniu dodatkowych osłon podwozia, zoptymalizowanego kształtu lusterek bocznych, małych spojlerów przy nadkolach, a także żaluzji wlotu powietrza. To natomiast przekłada się na świetne osiągi.

W momencie debiutu na polskim rynku, Mercedes oferuje trzy silniki wysokoprężne. Podstawowy o oznaczeniu 300 d,  generuje 240 koni mechanicznych, co pozwala na sprint do setki w 7,2 sekundy. Średnie zużycie paliwa zawiera się w przedziale 7,5-8,4 litra. Mocniejszy, 6-cylindrowy wariant rozwija 272 KM. W tym wypadku przyspieszenie do 100 km/h wynosi 6,6 s. Dla żądnych jeszcze lepszej dynamiki kierowców przygotowano motor o oznaczeniu 400 d. Ma 330 koni i zużywa zaledwie 8 litrów w średnim rozrachunku. To pozwala pokonać na jednym zbiorniku ponad 1000 kilometrów. Ponadto, SUV z najmocniejszym dieslem jest naprawdę szybki – 5,7 sekundy do setki.

Ofertę uzupełnia 3-litrowy motor benzynowy. 6 cylindrów ustawionych w rzędzie generuje 367 KM i 500 Nm. Dzięki funkcji EQ Boost kierowca otrzymuje chwilowy zastrzyk w postaci dodatkowych 22 koni mechanicznych i 250 Nm. To zapewnia świetne osiągi. Przyspieszenie do setki wynosi 5,7 sekundy, a zużycie paliwa nie przekracza 9,7 litra w cyklu mieszanym według najnowszych norm WLTP.

ZOBACZ TAKŻE: Mercedes GLE: Dwie dekady bezpieczeństwa, komfortu i luksusu

Rozstaw osi jak w Klasie S

W stosunku do poprzednika, rozstaw osi zwiększył się aż o 8 centymetrów. Wynosi obecnie 299,5 cm, co jest rekordem w segmencie. Konstruktorzy przyłożyli się również do zwiększenia komfortu i przestrzeni w kabinie. Po raz pierwszy w Mercedesie można dokupić dwa fotele chowane w płaskiej podłodze bagażnika. Jeśli są złożone, pojemność kufra to imponujące 825 litrów, a maksymalne możliwości przewozowe niemieckiego SUV-a to 2055 litrów. Otwór załadunkowy został poszerzony o 72 milimetrów, a pneumatyka pozwala opuścić auto, by ułatwić sobie pakowanie bagaży.

Kolejną nowość stanowi elektryczne sterowanie kanapy drugiego rzędu. Przyciskiem można zawiadywać siedziskiem w płaszczyźnie poziomej w zakresie 10 centymetrów. Reguluje się też oparcie. Wszystko po to, by pasażerowie mogli przejechać kilkaset kilometrów w królewskich warunkach. Przednie fotele wyposażono w podgrzewanie, wentylację, a także masaż uruchamiany gestami.

Nowoczesne technologie

Elektronika na dobre zadomowiła się w Mercedesie. Jednym z najnowszych rozwiązań jest automatyczne dopasowanie fotela do podanych wymiarów ciała. Wystarczy wpisać na ekranie parametry, by pneumatyka oparcia i siedziska zrobiła resztę. Ciekawy gadżet stanowi też ogromny wyświetlacz przezierny o rozdzielczości 720-540 pikseli. Head-up wskaże nie tylko informacje dotyczące jazdy, lecz również dane z połączenia telefonicznego lub źródła dźwięku. Wszystko po to, by kierowca nie musiał odwracać uwagi od drogi.

ZOBACZ TAKŻE: 10 faktów o nowym Mercedesie GLE

Hej Mercedes

System MBUX zadebiutował w Klasie A i spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem pośród klientów i dziennikarzy. Moduł głosowy pozwala komunikować się z samochodem po wydaniu komendy powitalnej „Hej Mercedes”. Tym samym nie trzeba odrywać uwagi od drogi, by zmienić stację radiową, ustawić cel w nawigacji lub zmniejszyć lub zwiększyć temperaturę nawiewu automatycznej klimatyzacji. Jeśli ktoś woli bardziej analogowe rozwiązania, może zawiadywać układem z pozycji wielofunkcyjnej kierownicy albo dotykowego gładzika na konsoli środkowej. Nowość w Mercedesie stanowi możliwość obsługi niektórych funkcji za sprawą gestów w powietrzu. Wystarczy na przykład wyciągnąć rękę w kierunku lusterka wstecznego, by aktywować diodową, kierunkową lampkę do czytania. Co ważne, system działa bardzo intuicyjnie, dzięki czemu każdy, bez względu na wiek i zaawansowanie technologiczne sobie z nim poradzi.

Energizing Coach

Nie można nie wspomnieć jeszcze o innowacyjnym systemie troski o pasażera. Inteligentny algorytm w trybie ciągłym monitoruje kierowcę lub jego współtowarzyszy. Jeśli jeden z nich korzysta z mobilnego urządzenia Garmin weryfikującego poziom stresu lub jakość snu, elektronika lepiej jest w stanie przygotować się na ewentualną reakcję. Co się wtedy dzieje? Pakiet Energizing występuje z wielokonturowymi fotelami wraz z wentylacją i podgrzewaniem (również podłokietników), rozpylaczem zapachów, jonizatorem i oczyszczaczem powietrza. Jeśli system dostrzeże niepokojące zmiany u użytkownika, dobierze taki program wraz z nastrojowym oświetleniem, by poprawić jego samopoczucie.

Aktywne zawieszenie i elektroniczni asystenci

Kolejną nowością w GLE jest E-Active Body Control. Aktywne, pneumatyczne zawieszenie działa na każde koło niezależnie, co gwarantuje bardzo wysoki komfort jazdy po nierównych drogach. Kamera monitorująca obszar przed pojazdem weryfikuje stan nawierzchni i z wyprzedzeniem przygotowuje układ jezdny do starcia z wybojami. Zaawansowany system wspomaga też kierowcę podczas dynamicznego pokonywania zakrętów, gwarantując stabilność i pewność prowadzenia w każdych warunkach. Elektronika połączona z pneumatyką przydaje się też w terenie.

Na pokładzie GLE znajdziemy też innowacyjny system Active Tailback Assist. Zestaw kamer, radarów i czujników w czasie rzeczywistym monitoruje sytuację przed pojazdem. Jeżeli wykryje korek, zmienia nastawy poszczególnych mechanizmów, by ułatwić nieustanne ruszanie i zatrzymywanie się. Częściowo autonomiczny układ potrafi też zjechać na krawędź jezdni, by utworzyć korytarz ratunkowy dla karetki lub straży pożarnej. W podbramkowych sytuacjach przyda się także Active Brake Assist. Znany już system wzbogacono o zdalne hamowanie w momencie, gdy występuje ryzyko zderzenia z pojazdem z naprzeciwka podczas zjeżdżania z drogi. W Mercedesie debiutuje też asystent manewrowania z przyczepą. To akurat przydatny rozwiązanie, bowiem niemiecki SUV może holować przyczepę o masie 3,5 tony, jeśli ta wyposażona jest w hamulec najazdowy.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Audi A6, jedna z najpopularniejszych limuzyn polskich prezesów

Czym jeżdżą prezesi polskich firm

Szefowie działających w Polsce firm najczęściej wybierają samochody marki Audi, na kolejnych pozycjach jest ...

Chiny są kluczowym krajem w strategii Seata

Seat chce zawojować rynek chiński. To kolejny krok w kierunku realizacji globalnej strategii rozwoju ...

Autostrada A4 na odcinku Wrocław-Legnica

Ruszają prace nad modernizacją autostrady A4

Przybliża się realizacja kluczowej inwestycji drogowej na Dolnym Śląsku – przebudowy zachodniego odcinka autostrady ...

Morgan przejęty przez Włochów

Włoski inwestor Investindustrial przejął większościowy pakiet udziałów brytyjskiego producenta samochodów Morgan. Cena zakupu nie ...

Audi wraca do napędu wodorowego

Ogniwa paliwowe jako alternatywne źródło napędu zostały zepchnięte w cień przez baterie elektryczne. Teraz ...

Kto zapłaci za koniec motoryzacji, jaką znamy

Na nasze pieniądze czyhają producenci pojazdów, którzy otwarcie zapowiadają wzrost cen samochodów. Ta niepokojąca ...