Pod maską pracuje doskonale znany silnik V8 o pojemności 5,2 litra, tym razem doładowany sprężarką. Jednostka współpracuje z siedmiobiegową, dwusprzęgłową skrzynią DCT – dokładnie tym samym zestawem, który znamy z poprzedniego Shelby GT500. Oficjalnych danych mocy Ford jeszcze nie ujawnił, ale wiadomo jedno: Dark Horse SC ma być ustawiony poniżej ekstremalnego GTD o mocy 815 KM. To jednak wciąż oznacza wynik przekraczający 700 KM, czyli poziom, na którym zdrowy rozsądek zaczyna pakować walizki.
Pod maską Forda Mustanga Dark Horse SC pracuje doskonale znany silnik V8 o pojemności 5,2 litra.
Podwozie bez litości: MagneRide, Brembo i torowe opony
Jeśli ktoś liczył, że przy takiej mocy Ford pozwoli na półśrodki w podwoziu, to może od razu przesiąść się do wersji EcoBoost. Dark Horse SC otrzymał adaptacyjne amortyzatory MagneRide z nowym oprogramowaniem, sztywniejsze sprężyny, zmienione stabilizatory oraz poprawioną geometrię zawieszenia. Pod maską pojawiła się również magnezowa rozpórka kielichów, która jasno komunikuje, że tu nie chodzi o lans pod kawiarnią.
Czytaj więcej
Dziś dominują duże, centralne ekrany – często 15 cali lub więcej – ale jeśli większość funkcji bę...
Za wytracanie prędkości odpowiadają hamulce Brembo: sześciotłoczkowe zaciski z przodu i czterotłoczkowe z tyłu. Całość stoi na 20-calowych felgach z oponami Pirelli P Zero R – gumach, które nie uznają kompromisów i nie przepadają za chłodnymi porankami. To zestaw, który mówi jasno: najpierw tor, potem komfort.